Jestem osobą po 50-tce i jak tylko pamiętam zawsze miałam problem z łzawiącymi oczami. Niezależnie, wiatr, słońce, snieg, światło lampy zawsze ten sam problem łzy, łzy, łzy.
Zawsze muszę mieć kosmetyki dobrej marki, które nie rozpłyną się po policzkach. Lekarze nigdy nic nie stwierdzili.Twierdzili - ten typ tak ma. Pozdrawiam osoby cierpiące na to samo i wszystkich czytających mój komentarz.
~ellisa napisał:
03-04-2010 17:33
Jestem osobą po 50-tce i jak tylko pamiętam zawsze miałam problem z łzawiącymi oczami. Niezależnie, wiatr, słońce, snieg, światło lampy zawsze ten sam problem łzy, łzy, łzy.
Zawsze muszę mieć kosmetyki dobrej marki, które nie rozpłyną się po policzkach. Lekarze nigdy nic nie stwierdzili.Twierdzili - ten typ tak ma. Pozdrawiam osoby cierpiące na to samo i wszystkich czytających mój komentarz.