czytam to i plakac mi sie chce, bo przypomnialam sobie, ze jako dziecko cierpialam na natrectwa. Bylam tym wykonczona, wstydzilam sie a jednoczesnie musialam wykonac pewne idiotyczne gesty, po kilkadziesiat razy na dzien. Nigdy nie bylam u psychiatry,czy psychologa, nie mialam oparcia w rodzicach, a jednak jakims cudem z tego wyszlam, choc w zyciu doroslym tez przeszlam traume (przemoc psychiczna) i wtedy bylam na krawedzi obledu. Czasem zauwazam, ze pojawia sie przymus zobienia czegos, ale wtedy oddycham gleboko, staram sie rozluznic i mysle o przyjemnych rzeczach, ktore chce zrobic. Daje sobie dobrze rade bez lekow, zazywam tylko suplementy- magnez, witaminy B. Mam swoje hobby,mam wreszcie poczucie bezpieczenstwa i mniej przejmuje sie ludzmi, ktorzy potrafia krzywdzic. Nie znosze manipulacji i od razu takie zachowania demaskuje.
~nerwosolcia napisał:
20-11-2011 02:02
czytam to i plakac mi sie chce, bo przypomnialam sobie, ze jako dziecko cierpialam na natrectwa. Bylam tym wykonczona, wstydzilam sie a jednoczesnie musialam wykonac pewne idiotyczne gesty, po kilkadziesiat razy na dzien. Nigdy nie bylam u psychiatry,czy psychologa, nie mialam oparcia w rodzicach, a jednak jakims cudem z tego wyszlam, choc w zyciu doroslym tez przeszlam traume (przemoc psychiczna) i wtedy bylam na krawedzi obledu. Czasem zauwazam, ze pojawia sie przymus zobienia czegos, ale wtedy oddycham gleboko, staram sie rozluznic i mysle o przyjemnych rzeczach, ktore chce zrobic. Daje sobie dobrze rade bez lekow, zazywam tylko suplementy- magnez, witaminy B. Mam swoje hobby,mam wreszcie poczucie bezpieczenstwa i mniej przejmuje sie ludzmi, ktorzy potrafia krzywdzic. Nie znosze manipulacji i od razu takie zachowania demaskuje.