
Komentarze do: Żółtaczka
wykryli u mnie HBs
~agata napisał:18-10-2007 17:04
i to bardzo powiekszony co to znaczy? co to jest da sie z tym jakaos walczyc czy ja bede zdrowa kiedys? prosze o odpowiedz
~pepto590 napisał:31-10-2007 23:27
to o czym napiszałaś może świadczyć o zarazeniu się żółtaczką typu B
~Paula napisał:23-11-2007 13:18
Ja od urodzenia choruje na żółtaczkę i ciągle mam HBS dodatni
~pawel20 napisał:04-01-2008 17:25
wlwsnie sie dowiedzialem ze jestem dzory na HBS powiedzcie mi ja tym sie mozna zarazic i czy ta horoba jest zakazna
~deena napisał:23-04-2008 17:17
oznacza to, ze masz żółtaczkę typu B (wszczepienną), po długotrwałym zapaleniu. a konkretnie jesteś nosicielem i możesz zarażać poprzez krew, czy stosunki seksualne. tak więc musisz być bardzo odpowiedzialną osobą.
~adrian napisał:08-06-2008 11:51
to nie dobrze ile masz lat ja mam 20 i tez z ta przekleta choroba walcze odpisz
~Róża napisał:02-09-2008 15:18
włąśnie dzwonili do mnie z przychodni.robiłam prywatnie badania. hbs dodatni... coś mi świat właśnie runął.
~mała napisał:16-10-2008 16:19
szok ja tez mam hbs
~nina napisał:20-10-2008 22:59
hbs typ b jest choroba zakazna to powazna choroba tez ja mam napisze wam co wiem moze cos pozytywnego w 80 procentach przypadkow wirusowe zapalenie watroby typu b konczy sie wyzdrowieniem'watroba jest jedynym organem ktory sam sie regeneruje zamykam ksiazke niechce juz nic wiedziec
~asia napisał:19-11-2008 15:53
mama 19 lat... i na dobra sprawe tyle lat ma rowniez wirus, ktory zyje we minie(HBs(+)). sa dni, kiedy mnie boli, ale sa dni kiedy czuje sie rewelacyjnie. Zakazili mnie gdy bylam w szpitalu tuz po urodzeniu. mam zamiar zalozyc spawe w sadzie o zniszcze nie mi... i nie tylko mi zycia. Bo przeciez kiedys urodze dzieci, ktore z gory bede skazane na zoltaczke, i partnezy... to straszne ze musze mowic"idz zrob badania bo moze sie zaraziles" ktos zniszczyl komus zycie. A ja chce zyc normalnie!! Nie mam racji??
~asia napisał:19-11-2008 16:04
mama 19 lat... i na dobra sprawe tyle lat ma rowniez wirus, ktory zyje we minie(HBs(+)). sa dni, kiedy mnie boli, ale sa dni kiedy czuje sie rewelacyjnie. Zakazili mnie gdy bylam w szpitalu tuz po urodzeniu. mam zamiar zalozyc spawe w sadzie o zniszcze nie mi... i nie tylko mi zycia. Bo przeciez kiedys urodze dzieci, ktore z gory bede skazane na zoltaczke, i partnezy... to straszne ze musze mowic"idz zrob badania bo moze sie zaraziles" ktos zniszczyl komus zycie. A ja chce zyc normalnie!! Nie mam racji??
~Nataliia napisał:05-12-2008 22:41
jakie sa normy do wyniku hbs? iu/ml
~ewka napisał:29-12-2008 20:07
mam hbs dodatni zarazili mnie w szpitalu poki nie urodzilam dziecka nie wiedzialam ze go mam maz i dzieci sa zdrowe ja tez mozna z tym zyc
~CEBAN napisał:13-01-2009 17:11
Robilem wlasnie anty HBs i wyszło 367, 54 mlU/ml, co wogole mi niec nie mowi, a w zwiazku z praca nie mam kiedy isc do lekarza, czy ktos orientuje sie co sugeruje ten wynik. Mam 25 lat, pozdrawiam.
~Arti Szczecin napisał:15-01-2009 01:02
Ja dziś się dowiedziałem, że we krwi mam HBs dodatni ponad 2500 czegoś tam. Całe szczęście że wątroba ok :
- Bilirubina całkowita 0,86 mg/dl norma 1,0 - :)
- ALT 27 U/l norma 50 - :)
- AST 22 U/L norma 50 - :)
Dla mnie to bezsensu bo miałem te szczepienia przeciw żółtaczce w 2004 roku przed zabiegiem, czyli te szczepienie jest do d... Ciekawe co ja mam teraz zrobić. Świat mi się jeszcze nie zawalił. Mogę to olać i nic z tym nie robić stosować dietę, uważać na to by nikogo nie zarazić krew/krew. Ale co ze współżyciem. W gumce odpada (bo to jak lizanie czekolady przez szybę). Problem i to duży, ale do szpitala się nie położę
- Bilirubina całkowita 0,86 mg/dl norma 1,0 - :)
- ALT 27 U/l norma 50 - :)
- AST 22 U/L norma 50 - :)
Dla mnie to bezsensu bo miałem te szczepienia przeciw żółtaczce w 2004 roku przed zabiegiem, czyli te szczepienie jest do d... Ciekawe co ja mam teraz zrobić. Świat mi się jeszcze nie zawalił. Mogę to olać i nic z tym nie robić stosować dietę, uważać na to by nikogo nie zarazić krew/krew. Ale co ze współżyciem. W gumce odpada (bo to jak lizanie czekolady przez szybę). Problem i to duży, ale do szpitala się nie położę
~Wiola napisał:20-01-2009 12:24
chorowałam na płuca i po 4 miesiecznym leczeniu i dwuch badaniach pod narkozą okazało sie gdy wychodziłam ze szpitala że mam HBs.Nic mnie nie boli prócz żołądka.Jak długo sie żyje z tą choroba i czy moge zarazić dzieci.Chodz dzieci nie chorowały na płuca i dzieki bogu są zdrowe
~kakakaka napisał:20-01-2009 12:27
jestem w 7 miesiacu ciazy dzis byłam na badaniach podejrzewaja ze mam zółtaczke ... ja nie wiem dlaczego tak sie stalo ... niechcie stracic dziecka . jakie sa skutki w ciazy jesli byla by, chora prosze odpiszcie
~kakakaka napisał:20-01-2009 12:30
ja to mam dola a z tego co czytam to nie jest takie straszne ale ja jestem w ciazy powiec jak to bedzie ...
~Gosia napisał:03-02-2009 20:18
u mnie też wykryli Hbs w wieku 5 lat -zostałam zarażona w szpitalu.Dziś mam 22 lat
~Magdalena napisał:03-02-2009 20:38
U mnie w szczepili HBS dodatni gdy miałam 1,5 roku podczas szczepionki ;(( mam dziś 19 lat nie spełna 20 nosze tego wirusa od 19 lat nie jest fajnie z tym... są dni kiedy czuje się bardzo dobrze a są dni kiedy czuje się fatalnie... Na początku gdy się dowiedziałam że mi szczepili tego wirusa chciałam sprawe złozyć do sądu.... ale powiedziano mi że nie dam rady... Najgorsze jest to że to jest dziedziczne na szczęście moje dziecko nie jest nosicielem i ma HBS ujemny czyli dobry :)) ale to nie znaczy że jak urodze drugie dziecko to nie odziedziczy nosiciela... kiedyś warunki do szczepień nie były takie jak dziś wszystko jednorazowe... Dziś tego pilnują nie tak jak kiedyś...
~Ewa napisał:11-02-2009 15:38
hbs dodatni to chyba nic strasznego mam to juz ponad dwadziescia lat i nic nie dzieje sie zlego maz i dzieci sa zdrowe pozdrawiam!
~annnnnna napisał:17-02-2009 21:04
Asiu ja też jestem chora na WZW B i 7 lat temu założyłam sprawę w sadzie, trwała 6 lat ... zakończyła się raczej mało pomyślnie wiec jeśli bd zakładać sprawę to DOBRY ADWOKAT ...!!! tylko tyle Ci powiem, bo wygrana nam się należy przez to ze w pewnym sęsie zniszczyli nam życie, poza tym nie jestem pewna ale termin założenia sprawy to 10 lat po zarażeniu, potem sprawa jest przedawniona.. życzę Ci jak najlepiej i powodzenia!!
~malwina napisał:24-02-2009 12:19
ja też miałam dodatni hbs, byłam załamana, po pewnym czasie od kiedy się dowiedziałm powtórzyłam badania hbs wyszedł ujemny. Lekarze powiedzieli że to jest nie częsty przypadek żeby organizm sam zwalczył chorobę bo nie brałm żadnych leków. Ale udało się teraz jestem zdrowa!!!!
~Nini napisał:05-04-2009 01:46
ja się dowiedziałam nagle, że jestem nosicielka... Jedynym racjonalnym powodem zarazenia wydawało sie przekłucie jezyka. Ale wszytko było sterylnie robione, a inni którzy też tam robili są zdrowi. Wiec najgorsze w tej całej chorobie jest jak dla mnie świadomośc, a włsciwie jej brak, jak do tego doszło. I są dni, ze zapominam o tym, jednak momentami tak mnie boli, ze płaczę leżac na ziemi, bo jakikolwiek ruch sprawia jeszcze większy ból. I dziwi mnie, ze niby wszytko wg lekarzy jest okey, podczas gdy boli coraz częściej i coraz bardziej...
Wiem jedno, głupia choroba...
Wiem jedno, głupia choroba...
~ala 20l napisał:10-04-2009 13:34
ja też mam hbs dodatni od 6 roku życia....ta choroba jest przekleństwem....trudno jest z nią żyć normalnie w śród zdrowych ludzi....którym boje się porzyznać do tego że jestem chora...
~Nini napisał:02-06-2009 19:15
mam właśnie tak samo... Czuję sie dziwnie, gdy kogoś poznaje, a już cieżko mi wyobrazic sobie siebie w związku, mimo że mam świadomośc, ze przecież to nic strasznego i poważnego, bałabym sie o drugą osobę...
Paranoja..
Paranoja..
~olka napisał:22-06-2009 13:59
mam 22 lata od urodzenia jestem nosicielka wirusa hbs,teraz jestem w ciazy i wynik z krwi na hbs dodatni,czy moglam zarazic mojego meza??
~adi napisał:21-07-2009 20:12
choruje na ta pojebana chorobe rok
~wStriker napisał:10-08-2009 01:52
ludzie dajcie sobie spokój... mam 21 lat, zaraziłem się jak miałem ok 0,5 roku w szpitalu przez niedotrzymanie higieny...
Największą tragedią nie jest to że w przypadku nagłego rozwoju choroby można umrzeć, lecz to że tak na prawde nikomu o tym nie można powiedzieć. jedynymi osobami które o tym wiedzą w moim przypadku jest rodzina i moja dziewczyna...
Najważniejsze jest to żeby nikogo nie zarazić, a w szczególności takie osoby jak chłopak, dzieczyna czy nawet tylko partner seksualny powinien o tym wiedzieć.
NAJGORSZA JEST LITOŚĆ!!! NIE BĘDE SZANOWAŁ LUDZI KTÓRZY SIĘ NADEMNĄ LITUJĄ!!!
każdy kiedyś umrze...
Sad but true...
Największą tragedią nie jest to że w przypadku nagłego rozwoju choroby można umrzeć, lecz to że tak na prawde nikomu o tym nie można powiedzieć. jedynymi osobami które o tym wiedzą w moim przypadku jest rodzina i moja dziewczyna...
Najważniejsze jest to żeby nikogo nie zarazić, a w szczególności takie osoby jak chłopak, dzieczyna czy nawet tylko partner seksualny powinien o tym wiedzieć.
NAJGORSZA JEST LITOŚĆ!!! NIE BĘDE SZANOWAŁ LUDZI KTÓRZY SIĘ NADEMNĄ LITUJĄ!!!
każdy kiedyś umrze...
Sad but true...
~~Ania~ napisał:24-08-2009 21:41
Mam 16 lat i mnie zarażono tą chorobą przy urodzeniu. Moja mama założyła sprawę sądową o 50 tys. zł odszkodowania, a że nie starczało nam dosłownie na chleb i masło to była dla nas ogromna kwota. Całe moje dzieciństwo to szpitale, lekarze, rozłąka z rodziną, mamą. Zostawałam sama od najmłodszych lat w szpitalach (dawali mi nawet leki uspokajające kiedy miałam zaledwie 3 lata-tak przeżywałam rozłąki), bo nie było możliwości żeby mama była przy mnie, bo to kosztuje-szpital daleko a bieda aż piszczy, więc o noclegach nie było mowy. ew odwiedziny co 2-3 dzień. Sprawa po 9 strasznie ciężkich latach została wygrana. Razem z różnymi odsetkami wyniosła 170 tys. zł z kawałkiem. Dużo?? Wcale nie. Wybudowaliśmy dom, który został wcześniej zaczęty, zainwestowaliśmy. Stanęliśmy na nogi, żyje nam się obecnie jak przeciętnej rodzinie. Ale NIC, ŻADNA kwota pieniężna nie odda mi zdrowia. I jak tu poprzednik napisał, nie chodzi tylko o mnie. O to, że mogę kogoś zarazić. A co z tym jakbym chciała mieć w przyszłości chłopaka, dzieci?? Nigdy się nad sobą nie użalałam i nie zniosłabym też jakby ktoś się litował nade mną-dlatego to moja tajemnica. Lepiej o tym nie mówić, chociaż czasem chciałabym o tym z kimś pogadać... Cóż... Takie życie...
~Wiolka napisał:27-08-2009 22:56
hey,już sama nie wiem co robić i jak poradzic sobie z tym wirusem?Mam 23 lata i w czasie badań gdy byłam w ciązy odkryli ze mam wirusa i juz 3 lata zyje ze świadomością ze nie jestem zdrowa i nigdy nie będę.jestem samotną matką i boje się angażować w nowy związek by kogoś nie zarazić.Od pewnego czasu bolało mnie ale teraz jest spokój czy ta choroba oznacza ciagłe wizyty u lekarza???Jak mogłam zachorować???
~Jakub napisał:09-10-2009 23:19
Mam HBS dodatni od urodzenia (16 lat) i jakoś z tym żyję :) Nie widzę problemu. :)
~pp.ss. napisał:10-10-2009 13:08
cześć. moja dziewczyna też ma hbs+,dręczy mnie jedno pytanie, czy mogę się tym zarazić przez seks oralny?
~pp.ss. napisał:10-10-2009 13:09
cześć. moja dziewczyna też ma hbs+,dręczy mnie jedno pytanie, czy mogę się tym zarazić przez seks oralny?
~wStriker napisał:16-10-2009 12:38
po prostu bez komentarza...
nie ma to jak chłopak, któremu zależy na dziewczynie...
nie ma to jak chłopak, któremu zależy na dziewczynie...
~MONISKA napisał:27-10-2009 12:03
JA SIE DOWIEDZIALAM O TYM ZE MAM HBS JAK BYLAM W 7 MIESIACU CIAZY NA SZCESCIE SYN JEST ZDROWY MA UJEMNY HBS LECZ JA MAM DODADNI TERAZ MAM PROBLEMY Z ZOLADKIEM NAJGORSZE JEST TO ZE NIE WIEDZIALAM NIC O TEJ CHOROBIE TYLKO TYLE ZE MOZNA ZARAZIC DRUGA OSOBE PRZEZ KREW A NIE PLUCIOWO DLATEGO OBECNY PARTNER BEDZIE MUSIAL ZROBIC BADANIE I NIE WIEM CO ZROBIE JAK JA GO ZARAZILAM BEDE MNIEC POCZUCIE WINY PRZEZ TO I PRZEZ MOJA GUPOTA WIEDZAC ZE MAM I NIE SPRAWDZIC CO TO JEST ITP SWIAT SIE WALI SPADAM NA DNO TYLKO JAK SIE Z NIEGO PODNIEC???
~konrad napisał:29-10-2009 19:05
tak da sie leczyc ja pszeszłem to juz meczyłem sie ok 2 lat z hbs wykryli mi na badaniach jestem nosicielem ale nie moge zarazac pozdrawiam
~Megi napisał:29-10-2009 23:16
Witam,ja też jestem w 7 m-cu ciąży i wykryto u mnie Hbs+,też nic o tym wcześniej nie wiedzialam.Z mężem jesteśmy razem od 5 lat i żadnych zabezpieczeń nie używaliśmy i po badaniu okazało się że nie jest zarażony!
Ja próby wątrobowe mam ok,lekarz się dziwi z kąd ten wirus u mnie.No ale czekają mnie kolejne badania,zobaczymy co dalej będzie.Życzę zdrówka wszystkim..
Ja próby wątrobowe mam ok,lekarz się dziwi z kąd ten wirus u mnie.No ale czekają mnie kolejne badania,zobaczymy co dalej będzie.Życzę zdrówka wszystkim..
~jj napisał:31-10-2009 10:47
Witam,
Tak czytam wasze posty o HBS i WZW B i nie którzy to chyba w ogóle nie wiedzą o czym piszą. Ja też jestem nosicielką HBS ale ludzie spokojnie bez nerwów to przecież choroba dość poważna ale nie aż tak żeby ,,komuś walił się świat" jak co nie którzy piszą. Ja dowiedziałam się o tym, jak poszłam oddawać krew w krwiodawstwie, na początku szok, płacz oczywiście normalna reakcja dlaczego ja i gdzie i kto mógł mnie zarazić. Krwiodawstwo od razu wysłało zgłoszenie do Sanepidu ( i to trochę było dla mnie nie przyjemne, że takie coś musi do mnie przyjeżdżać ale po prostu to było tylko dla mojego dobra gdyż bezpłatnie zaszczepili całą moją najbliższą rodzinę. Aha i jeszcze żeby było śmieszniej to powiem wam że ja też mam 4 szczepionki na żółtaczkę typu B heh no ale cóż mam z tego dwa wyjaśnienia albo jestem taką osobą na których ta szczepionka nie działa lub po prostu zaszczepili mnie a ja już byłam chora. No fakt jest też trochę uciążliwe uważanie na swoją krew i powiadamianie lekarzy lub w punkcie poboru krwi że jest się nosicielem ale nie jest to takie straszne :) Od roku już jeżdżę do Hepatologa i dam on mi robi bardziej szczegółowe badania pod tym względem czy choroba się rozwija. Póki co u mnie wszystko w porządku gdyż na linii HBe jest oznaka samozwalczania tego wirusa ale też ile lat to potrwa i czy będzie proces dalej się posuwał do przodu to nie wiadomo, ale trzeba być pozytywnie nastawionym do tego. W najgorszym wypadku robi się biopsje jak próby wątrobowe są nie w porządku ale to w ostateczności mi powiedziano i po za tym są na to leki jeśli przerodziło by się to w WZW B już o wiele gorszy jest HCV i WZW C. A co do ciąży to nic się nie bójcie gdyż waszemu dziecku zaraz po urodzeniu jest podawana surowica więc bez obaw :) Wszystko będzie dobrze :)
Tak czytam wasze posty o HBS i WZW B i nie którzy to chyba w ogóle nie wiedzą o czym piszą. Ja też jestem nosicielką HBS ale ludzie spokojnie bez nerwów to przecież choroba dość poważna ale nie aż tak żeby ,,komuś walił się świat" jak co nie którzy piszą. Ja dowiedziałam się o tym, jak poszłam oddawać krew w krwiodawstwie, na początku szok, płacz oczywiście normalna reakcja dlaczego ja i gdzie i kto mógł mnie zarazić. Krwiodawstwo od razu wysłało zgłoszenie do Sanepidu ( i to trochę było dla mnie nie przyjemne, że takie coś musi do mnie przyjeżdżać ale po prostu to było tylko dla mojego dobra gdyż bezpłatnie zaszczepili całą moją najbliższą rodzinę. Aha i jeszcze żeby było śmieszniej to powiem wam że ja też mam 4 szczepionki na żółtaczkę typu B heh no ale cóż mam z tego dwa wyjaśnienia albo jestem taką osobą na których ta szczepionka nie działa lub po prostu zaszczepili mnie a ja już byłam chora. No fakt jest też trochę uciążliwe uważanie na swoją krew i powiadamianie lekarzy lub w punkcie poboru krwi że jest się nosicielem ale nie jest to takie straszne :) Od roku już jeżdżę do Hepatologa i dam on mi robi bardziej szczegółowe badania pod tym względem czy choroba się rozwija. Póki co u mnie wszystko w porządku gdyż na linii HBe jest oznaka samozwalczania tego wirusa ale też ile lat to potrwa i czy będzie proces dalej się posuwał do przodu to nie wiadomo, ale trzeba być pozytywnie nastawionym do tego. W najgorszym wypadku robi się biopsje jak próby wątrobowe są nie w porządku ale to w ostateczności mi powiedziano i po za tym są na to leki jeśli przerodziło by się to w WZW B już o wiele gorszy jest HCV i WZW C. A co do ciąży to nic się nie bójcie gdyż waszemu dziecku zaraz po urodzeniu jest podawana surowica więc bez obaw :) Wszystko będzie dobrze :)
~jaga napisał:01-11-2009 16:43
stwierdzono u mnie hbs+ gdy byłam w ósmym miesiącu ciąży teraz to już niestety 17 lat minęło i tylko jest czekanie na następstwa tej strasznej choroby-przez 12 lat brałam hepatil a teraz zaczęłam essentiale forte - często czuję ją jak się "stawia" ale pocieszam się ,że nie palę i nie piję to mi "przedłuża" życie bez raka wątroby ale na jak długo ??
~Megi napisał:01-11-2009 20:07
jj-sama piszesz że to był szok dla ciebie na początku,więc pewnie ludzie piszący tu że świat im się zawalił są krotko po wiadomości że są chorzy i to przeżywają.Ja dowiedziałam się we wrześniu i trochę już ochłonęlam bo doszłam do wniosku że załamywanie się i placz tylko pogorszą sytuację a nic nie pomogą napewno.Co napewno nie zmienia faktu że jesteśmy nosicielami tej choroby, i tak jak pisze Jaga jest to dla nas już jakiś wyrok.To że jest teraz dobrze nie znaczy że tak będzie zawsze.Ja staram się myśleć pozytywnie,ale czy to wystaczy żeby normalnie żyć?U mojego brata też stwierdzono WZW B,miał przetaczaną krew jak był mały i podobno wtedy go zarazili.Po krótkim leczeniu podobno wirus mu zanikł,podziwiam go bo on się niczym nie przejmuje,nie zauważyłam żeby odżywiał się zdrowo a i czasem chlapnie coś.A przecież to że wirus zanikł teraz nie znaczy że zanikl on całkowicie.
jj-mam pytanie,jakie przeszłaś leczenie?Jakieś tabletki miałaś?Bo ja teraz będę robiła badania ilościowe i jakościowe i dopiero potem leczenie.
Mój lekarz coś wspominał że na końcu biopsja ale ja się na to nigdy nie zgodzę,czy bez tego można podjąć leczenie?
jj-mam pytanie,jakie przeszłaś leczenie?Jakieś tabletki miałaś?Bo ja teraz będę robiła badania ilościowe i jakościowe i dopiero potem leczenie.
Mój lekarz coś wspominał że na końcu biopsja ale ja się na to nigdy nie zgodzę,czy bez tego można podjąć leczenie?
~Sonia napisał:01-11-2009 21:23
mam 18 lat bylam zarazona Wzw B ,jednakze zostalam calkowicie wyleczona. Przeszlam dwie biopsje.Mysle zeby dobrac odpowiednie leki by moc chociaz w jakims stopniu zalagodzic chorobe musisz sie podjac biobsji .
Mysle ze dla wszytskich zarazonych jest szansa. i naprawde przejmujcie sie choroba... moi rodzice caly czas chodzili ze mna po lekarzach ...ale po mimo to ze caly czas bylam pod obserwacja, Wzw B doprowadzilo do poczatkowego stadium marskosci watroby(rak watroby) jestem po chemio terapi i jestem calkowicie zdrowa osoba :).Dlatego wszystkim wam moge powiedziec ze powinniscie jak najlepiej sie da dbac o siebie i o swoja watrobe.
Mysle ze dla wszytskich zarazonych jest szansa. i naprawde przejmujcie sie choroba... moi rodzice caly czas chodzili ze mna po lekarzach ...ale po mimo to ze caly czas bylam pod obserwacja, Wzw B doprowadzilo do poczatkowego stadium marskosci watroby(rak watroby) jestem po chemio terapi i jestem calkowicie zdrowa osoba :).Dlatego wszystkim wam moge powiedziec ze powinniscie jak najlepiej sie da dbac o siebie i o swoja watrobe.
~jj napisał:02-11-2009 18:05
Megi masz rację, ale bez przesady.Ja próbuję tu co nie których uspokoić aby znów tak nie bali się tego bo na prawdę można normalnie z tym żyć (bynajmniej ja w to wierzę). Rozumiem że ktoś to przeżywa bo ja i też przeżywałam i czytałam różne bzdury o tej chorobie na necie, ale poszłam do lekarza Hepatologa i pierwsze co mi powiedział to nie czytaj głupot w internecie tylko słuchaj mnie bo ja jestem lekarzem. Słuchaj Megi ja nie mam żadnych lekarstw po za ISKIAL lub ECOMER to olej z wątroby rekina takie witaminki (to pierwsze jest tańsze kosztuje ok 25zł całe opakowanie ale można kupować na listki) ale za to bardzo dobre powiedział mi lekarz że potrafią nawet zahamować stadium choroby, a jeśli ktoś ma taką sytuację jak ja że w linii np. HBe pokazała się szansa na wyzdrowienie to nawet pomoże całkowicie wyeliminować wirus z organizmu. Megi jak już mówiłam ja dowiedziałam się przez krwiodawstwo bo poprosiłam o badania, tam miałam zrobione badania jakościowe i ilościowe m.in. pod względem HBsAg i DNA-HBV no i oczywiście także tam były próby wątrobowe w normie. Pokazałam to Hepatologowi i on dopiero wysłał mnie na szczegółowe badania HBeAg i Anty Hbe. No i oczywiście jeszcze na samym początku zanim udałam się do Hepatologa to poszłam (tak dla swojej świadomości) zrobić USG całego brzucha. Oczywiście wszystko było w porządku bez żadnych zmian, bo dopiero jak się później dowiedziałam to musiały by być złe próby wątrobowe i już straszny stan z wątrobą aby coś wyszło na obrazie (oglądanym w cieniu = USG). Hepatolog mówił mi o biopsji ale sam powiedział że wszystko jest w normie i tak samo na linii Hbe więc nie warto robić biopsji bo to strasznie bolesne podobno i powiedział mi szczerze że w takim przypadku jak ja mam i bym była jego córką to nie podjął by się mi zadawania daremnego bólu takim jak przy biopsji. Kazał mi normalnie żyć bez żadnych diet czy czegoś tam tylko powiedział abym nie doprowadziła do nadwagi solidnej bo to nie sprzyja temu. Teraz chodzę do niego średnio raz na 4-6 miesięcy na kontrolę z próbami wątrobowymi. Na prawdę to nie jest taki wyrok śmierci jak każdy myśli na początku trzeba być dobrej myśli i nie zamartwiać się tym bo to zamartwianie się nas wykończy.
~Megi napisał:02-11-2009 20:45
jj-dzięki za te slowa,ja też naczytałam się trochę o tym w necie,pomyśl sobie jaki to był dla mnie szok tym bardziej że jestem w ciąży.Spać nie mogłam,wyłam bez przerwy,teraz jest już trochę lepiej.No ja muszę zrobić teraz te wyniki jakościowe i ilościowe.Mó lekarz powiedział że muszę po porodzie się położyć do szpitala to zrobią mi to za darmo,ale jak iść do szpitala mając małe dziecko.Powiedzialam że te pierwsze zrobię prywatnie i kosztują one ok 100zł,ale te drugie są podobno dużo droższe.Lekarz mi powiedział że jak dwa te wyniki wyjdą minusowe to jest wszystko ok i nic dalej nie muszę robić.Próby wątrobowe mam dobre(Alat 10 <38;Aspat 15 <40;bilirubina 3,8 <20}co o tym sądzisz?
Ja sobie zapodałam sama dietkę bo lekarz mi też nic nie mówił,ale staram się zdrowo odżywiać,żeby nie przeciążać niepotrzebnie wątroby.
A nie wiecie czy w miom przypadku kiedy jestem w ciąży mogę się zaszczepić przeciw grypie?W czwartek idę do gina to się go zapytam.Nie wiadomo jaka do nas przyjdzie epidemia,a jeszcze jedna choroba to za dużo.Pozdrowionka.
Ja sobie zapodałam sama dietkę bo lekarz mi też nic nie mówił,ale staram się zdrowo odżywiać,żeby nie przeciążać niepotrzebnie wątroby.
A nie wiecie czy w miom przypadku kiedy jestem w ciąży mogę się zaszczepić przeciw grypie?W czwartek idę do gina to się go zapytam.Nie wiadomo jaka do nas przyjdzie epidemia,a jeszcze jedna choroba to za dużo.Pozdrowionka.
~jj napisał:03-11-2009 19:12
Megi bez obaw mówię Ci:) Mi lekarz Hepatolog powiedział że jeśli matka ma HBs dodatni to zaraz po porodzie dziecku podawana jest surowica więc nie ma czego się bać powiedział mi. Napisałaś mi wyniki badań ale nie podałaś jednostki. Jeśli chodziło Ci o bilirubinę w (umol/l) to norma jest od 3-22, o ALT w U/l to norma jest od 11-66, a AST U/l to norma od 14-59. To powiedz mi w takim razie jak się dowiedziałaś że jesteś zarażona jak nie przez wyniki ilościowe i jakościowe ? Bo ja jak już mówiłam byłam w krwiodawstwie i miałam badania wszystkie za darmo. Hepatolog na początku nie wiedział że mam już to wszystko zrobione to też mówił że sporo takie badania kosztują, ale myślę że warto jest iść się upewnić. Jasne no dobra dieta nie jest zła. Zdrowo się odżywiać nie zaszkodzi wręcz pomorze :) Ewentualnie tak jak mówiłam kup sobie te tabletki co zawierają olej z wątroby rekina na pewno przyspieszy regenerację wątroby a dodatkowo będzie bardziej odporny twój organizm na różne infekcje i wirusy tym bardziej że jaką mamy teraz fatalną pogodę. Życzę zdrowia :) Jak masz jakieś pytania lub jak będziesz miała wyniki konkretne jakościowe i ilościowe to pisz :) Pozdrawiam
~Megi napisał:03-11-2009 21:44
Jednostki są takie jak podałaś,czyli badania są ok.Ja tylko robiłam HbsAg z polecenia ginekologa bo trzeba to zrobić w ciąży i wynik wyszedł dodatni(powtorzony wynik u zakażnego)a potem zrobiłam próby wątrobowe te które ci podałam,a teraz zakażny kieruje mnie na badanie wirusa HBV Dna ilościowe i jakościowe,czy wirus się namnaża.W styczniu po porodzie idę do zakażnego i mam mu powiedzieć czy idę do szpitala czy zrobię prywatnie badanie.To pierwsze zrobię prywatnie a z drugim zobaczymy.Także narazie nic nie mogę zrobić bo mam czekać aż urodzę.
A o tych tabletakach sobie poczytałam w necie i kupię je sobie,ale żeby jakoś zadziałały trzeba je pewnie brać przez jakiś dłuższy czas.
..Staram się o tym wszystkim nie myśleć i żyć normalnie,szczegolnie dlatego że zostanę po raz pierwszy mamusią :))
Będę tu zaglądać regularnie.;D
A o tych tabletakach sobie poczytałam w necie i kupię je sobie,ale żeby jakoś zadziałały trzeba je pewnie brać przez jakiś dłuższy czas.
..Staram się o tym wszystkim nie myśleć i żyć normalnie,szczegolnie dlatego że zostanę po raz pierwszy mamusią :))
Będę tu zaglądać regularnie.;D
~jj napisał:05-11-2009 18:45
Megi życzę szczęścia :) na pewno wszystko będzie dobrze :) No ja już te tabletki zażywam regularnie codziennie od tygodnia i nie mam zamiaru póki co przestać. No a powiedz mi Megi nie myślałaś o tańszych jakiś sposobach robienia tych badań ?Np. tak jak ja poszłam oddać krew do krwiodawstwa ? Tam jest wszystko sterylnie robione zwłaszcza a dodatkowo będziesz mieć wszystkie badania zrobione bezpłatnie a jeśli nie masz wirusa tego to zrobisz coś jeszcze pożytecznego bo oddasz krew komuś i dodatkowo dostaniesz czekoladki :) hehe tylko podejrzewam że musiałabyś się chyba nie przyznać że jesteś zaraz po porodzie bo nie wiem czy to ma jakiś wpływ ale może nie, bo nie wiem czy wtedy w ,,takim stanie lub raczej po takim stanie" można oddawać krew, ale pomyśl zostanie Ci trochę pieniążków w kieszeni które na pewno przydadzą się na coś fajniejszego dla dzidzi :)
~Megi napisał:05-11-2009 20:04
Podobno krew badają w krwiodawstwie też na Hbs-a,a w moim przypadku mając dodatni nie mogę oddawać krwi bo bym zaraziła innych.Te badania któte mam zrobić robią tylko szpitale gdzie jest oddział zakażny i pobrany materiał wysyłają do Wrocławia(ja jestem ze śląskiego).Nawet w lepszym prywatnym labolatorium nie robią takich badań.
A te tabletki które mi poleciłaś też mogę brać dopiero jak urodzę,teraz jest to raczej nie wskazane.Ale napewno je kupię,skoro podnoszą odporność to może ochronią też przed grypą :)
Acha JJ mam pytanie skoro rodziłaś już mając wirusa to mogłaś karmić piersią?Dzisiaj byłam u mojego gina i powiedział że nie mogę karmić,a hepatolog powiedział że nie ma co do tego przeciwskazań,a ostateczną decyzję i tak ma podjąć pediatra po porodzie:O
Niczego nie można się konkretnie dowiedzieć od tych lekarzy.
A te tabletki które mi poleciłaś też mogę brać dopiero jak urodzę,teraz jest to raczej nie wskazane.Ale napewno je kupię,skoro podnoszą odporność to może ochronią też przed grypą :)
Acha JJ mam pytanie skoro rodziłaś już mając wirusa to mogłaś karmić piersią?Dzisiaj byłam u mojego gina i powiedział że nie mogę karmić,a hepatolog powiedział że nie ma co do tego przeciwskazań,a ostateczną decyzję i tak ma podjąć pediatra po porodzie:O
Niczego nie można się konkretnie dowiedzieć od tych lekarzy.
~jj napisał:05-11-2009 21:27
Mi powiedzieli tak jak mówiłam. Mam z tym normalnie żyć to jest tylko wirus więc tylko jestem nosicielem (który teoretycznie nie zaraża) a nie chorą osobą na WZW B. Jeśli chodzi o dziecko to tak jak mówiłam nie ma żadnych przeciwwskazań dziecku podaje się surowicę a po porodzie możesz normalnie dziecko karmić piersią. Mojej kuzynce już zrujnowali ,,lekarze" życie gdyż nie pozwolili jej karmić i od razu po porodzie nawet się nie zastanowili i podali jej leki na usunięcie z piersi mleka. Idioci. Możesz karmić spokojnie dziecko piersią. A propo krwiodawstwa to nie musisz się przyznawać że masz HBs dodatni bo możesz powiedzieć że nie wiesz tak jak ja na prawdę nie wiedziałam. Nic się nie bój jeśli w krwi wykryją wirusa to na pewno nie dostanie się do innych ludzi tak jak w moim przypadku a wiem że to kosztowne badania więc warto się zastanowić czy po prostu nie zrobić takiego czegoś :)
~Aniulka napisał:08-11-2009 18:05
ja też mam hbs+ wykryli go u mnie 4,5 roku temu przy pierwszzej ciąży nic sobie z tego nie robiłam.Jak zaszłam w druga ciąże robiłam badania prywatnie okazało sie że dalej to mam i przyszła do mnie Pani z Sanepidu i zrobiła wywiad gdzie ewentualnie mogłam sie zarazic.Zadawała różne pytania z iloma facetami spałam i czy mam tatuaże możliwe zarażenie moglo byc podczas robienia tatuażu albo u dentysty praktycznie każdy mógł mnie tym zarazic.Dzieci nie maja hbs+ mój mąż i moja mama dostali po 3 darmowe szczepienia przeciw tej zółtaczce żeby sie nie zarazili brali co 3 miesiace jedną szczepionke.Wyczytałam w necie jakis lekarz sie wypowiadał jakie są objawy m.in.wysypka na górnej częsci tułowia teraz taka mam już od dwóch miesiecy troszke swędzi i nie moge się jej pozbyc.Pije wapno i też nic nie daje.Jesli ktos z was też ma albo miał taka wysypke prosze o pomoc jak się jej pozbyc.Pozdrawiam
~Megi napisał:08-11-2009 20:04
Ja też byłam w sanepidzie i robiono ze mną wywiad a mąż dostał skierowanie na darmową szczepionkę.Ja nie mam pojęcia kiedy się zaraziłam,a wykryto u mnie Hbs+ we wrześniu tego roku.Nie mam żadnych objawów typu wysypka.A byłaś z tym u lekarza?
~Aniulka napisał:09-11-2009 12:22
Nie byłam z tym u lekarza wyczytałam że wysypka sama zejdzie po pewnym czasie tylko nie wiem po jakim.Może jednak wybiore sie z ty do dermatologa.Najgorsze jest w tej chorobie to że jak ide do dentysty czy do innego lekarza to on sie pyta czy jestem chora na żółtaczke.Osatanio byłam u dentysty to też sie pytał czy jestem chora powiedziałam że Nie.Jesli powiedziałabym że tak nie przyjąłby mnie.Moja znajoma też jest nosicielką i była u dentysty powiedziała że ma Hbs+ i jej nie przyjął.Także nigdy sie nie przyznaje że mam Hbs+.Jest ciężko bóle brzucha,głowy osłabienie,a nawet wybuchy gorąca jak u kobiet przy menopauzie a mam dopiero 27 lat.Pocieszam sie tym że mam dla kogo życ dla dzieci i wspaniałego męza który nie przejmuje sie tym że jestem chora dla niego jestem 100% zdrowa.Także głowy do góry i nie dajmy sie tej chorobie.
~jj napisał:09-11-2009 17:57
Aniulka ale czy Ty pewna jesteś że te bóle i jakieś wysypki są od HBs-u ? Może po prostu jests na coś uczulona. Ty lepiej idz do alergologa na testy alergologiczne i nie przejmuj sie tą chorobą bo to nawet nie choroba tylko wirus. ja jestem też zarażona i żadnych jakiś takich objawów nie mam jak ty. Po za tym że jestem alergikiem też ale wszystkie wysypki i plamy to mam ale to uczulenie na różne rzeczy bo byłam na testach a nie HBs.
~Aniulka napisał:09-11-2009 21:48
Nigdy na nic nie byłam uczulona wiec teraz by mi żadne uczulenie na nic nie wyszło.Ale sie wkońcu zbiore do kupy i pójde do tego lekarza może czegos nowego się dowiem.Pozdrawiam
~Megi napisał:09-11-2009 21:49
A jesteś pod opieką jakiegoś hepatologa?Jak wyglądają twoje wyniki(próby wątrobowe?.Może są to dolegliwości wcale nie związane z Hbs+.A przede wszystkim nie wmawiaj niczego sobie bo wtedy znajdziesz dużo"objawów".Ja jak się dowiedziałam że jestem zarażona to też myślałam że już umieram :)nie wiedziałam jak mam z tym dalej żyć,ale zaczęłam myśleć pozytywnie.Wiem że nigdy już nie będzie tak jak kiedyś bo o tym się myśli cały czas ale trzeba żyć dalej i cieszyć się z tego życia :)Czasami wirus nie odzywa się do końca życia,czasami zanika,musimy wierzyć że wszystko będzie dobrze.
~Megi napisał:09-11-2009 22:00
ale pierwszy raz spotykam się z tym że dentysta pyta o żółtaczkę,jeszcze ni trafiłam na takiego.
~jj napisał:11-11-2009 15:19
Aniulka tak jak już mowiłam ja jestem alregikiem też i co myślisz że ja się już urodziłam z alergią ? Właśnie nie alergię możesz dostać w każdej chwili tak samo jak zarazić się jakiś wirusem. U mnie alergia nasiliła się dopiero od jakiś 3 lat więc nie tłumacz sobie to tak że nigdy alergii nie miałaś i że nie będziesz mieć bo jesteś w błędzie. A na ,,stomatologa" trafiłas faktycznie takiego że pożal się Boże. Jesli w ogóle można go nazwac lekarzem. Ja bym zaraz mu szczeliła wykład o tolerancji ludzkiej i o tym żeby sie zastanowił czy nie pomyliło mu się fachy. No ale cóż z kretynami mamy do czynienia wszędzie nawet w służbie zdrowia.
~Asia napisał:11-11-2009 20:03
Jestem świadoma ,że jestem nosicielką od 17 lat,kiedy się zaraziłam niewiem.Chorowałam na żółtaczkę pokarmowa i wtedy wyszło ,że jestem zarażona.Czytałam właśnie co inni myślą na temat tej choroby i jestem pełna żalu jak cierpicie,bojąc sie następstw choroby.Mam nadzieję,że dodam Wam otuchy choć trochę pisząc jak ja z tym żyję.Staram się żyć normalnie,mam męża i córkę są zdrowi.Córka ma 7 lat i chcę powiedzieć , że karmiłam ją piersią do 10 m-ca i nie było ku temu przeciwskazań.Chodzę co pół roku na wizyty kontrolne do poradni hepatologicznej,badam krew,robię usg.Dwa razy miałam robioną biopsję ,nie jest to nic przyjemnego ,ale też nic bardzo strasznego,porównam to do wizyty u dentysty,że nie jest miło ,ale do przeżycia.A co do dentysty,który nie przyjął ze względu na nosicielstwo to poprostu jakiś dureń.Ja chodzę regularnie do stomatologa i do ortodonty i mówię ,że jestem nosicielka i nigdy nie było problemu.Nigdy nie zdażyło się też ,żeby lekarz zapytał sam o to.Ja nie mam problemu ,żeby o tym mówić idąc do lekarza czy stomatologa ,rozmawiam tez o tym w swoim środowisku.Mam 31 lat ,choruję 17 lat może,moje,,wyluzowane'' podejście do choroby zależy ,że żyję z nią tak długo i przyzwyczaiłam się.P9owiem tylko tyle ,że napewno stres i nakręcanie się nie jest tu wskazane ,choć wiem ,że nie jest to łatwe.Mam prośbę do Megg ,nie czytaj faktycznie wiadomości o tej chorobie w necie ,poczytaj o tym jak miło powitać małą istotkę na świecie,ciesz się ,że będziesz miała dziecko i nie zamartwiaj się ,będzie dobrze.Życzę wszystkim zdrowia ale i tego ,żebyście nauczyli się żyć z tą ŻÓŁTACZKĄ i tak bardzo się nie martwili.Ostatnio dowiedziałam się ,że można się tego pozbyć ,więc trzeba w to uwierzyć.Ja też postaram się uwierzyć.Pozdrawiam:)
~Megi napisał:12-11-2009 09:05
Wierzę że wszystko będzie dobrze,bo mam dla kogo żyć ..:))
~iga napisał:15-11-2009 11:44
Wykryli u mnie HBS+ Prosze napiszcie do jakiego lekarza mam isc najpierw co mam robic w tej sytuacji????
~Megi napisał:15-11-2009 21:04
Ja wzięłam skierowanie od ogólnego i poszłam do Hepatologa.
~jj napisał:16-11-2009 12:54
weź sobie te badania gdzie wyszedł ci HBs+ i idź do lekarza pierwszego kontaktu on da Ci skierowanie do Hepatologa i Ty sobie wybierasz do którego chcesz iść.
~Megi napisał:25-11-2009 22:18
Co tam dziewczyny słychać u was?Jak się czujecie?Piszcie coś bo smutno :)
~jaga... napisał:26-11-2009 15:50
we wrześniu miałam USG wątroby i jest ok. ale słyszałam ,....że muszę zrobić Alat, Aspat a także biopsję i wtedy może coś ....
~jaga... napisał:26-11-2009 15:58
we wrześniu USG dobre ale muszę jeszcze zrobić Alat i Aspat i chyba Biopsję bo 4 dni nie daje mi żyć po prostu załamuję się bo wiem co mnie czeka (marskość wątroby leczone max.5 lat)i tym mamy się nie martwić
~Megi napisał:26-11-2009 22:29
Skoro miałaś usg,i wszystko w porządku to po co ta biopsja?Czy bez biopsji nie można zacząć się leczyć?a jak nie wyrażę na to zgody to nie będą mnie leczyć?
~jaga .... napisał:27-11-2009 15:32
mam w tej chwili takie stawianie się wątroby, że moje myśli są tylko pesymistyczne (nie wiedziałam ,że to można podleczyć lekami antywirusowymi-po prostu niestety przeoczyłam prawdopodobnie tą szansę)jestem realistką i wiem co nas czeka naprawdę męczarnie przecież jak ona wysiada to automatycznie wszystko.....
~Megi napisał:27-11-2009 20:00
Jaga ile już żyjesz z tą chorobą?Wcześniej czytałam twój post że 17 lat,tak?skoro tyle przeżyłaś i nic się nie dzieje to nie zamartwiaj się tak.Ja jestem w 8 m-cu ciąży i muszę myśleć pozytywnie.Głowa do góry,będzie dobrze,mam nadzieję że pożyjemy jeszcze długie lata :)
~jaga.... napisał:27-11-2009 22:09
w tej chwili jestem na diecie tak ścisłej , że pomaga mi to nawet - nie boli tak - i mogłabym tak czuć się całe życie - piszę o tej diecie bo nie trzymałam jej a teraz dopiero dowiaduję się naprawdę jak to jest ważne ten czas oczekiwania do badań to istny KOSZMAR po prostu boję się , że przegapiłam szansę na leczenie bo teraz jeśli Alat wyjdzie b.wysoki to będzie to wyrok , gdyż 4 lata temu miałam Alat 19 a Aspat 16 awięc super a dziś..??
~jaga... napisał:27-11-2009 22:22
no właśnie u mnie wykryto podczas ciąży-od niedzieli mam taką spuchniętą ,mdłości, i mam tylko jedno w głowie.. bo przecież marskość to wyrok : nieleczona kilka miesięcy a leczona max.5 lat a ja mam tyle jeszcze do zrobienia w życiu w tym roku maturę zdawałam , kończę studium 2-letnie policealne , chcę pracę zmienić a tu taka BOMBA.......w necie piszą , że 15-20 lat nosicielstwo kończy się marskością a ja mam 17 lat
~Megi napisał:27-11-2009 22:53
Różne rzeczy piszą w necie,nie warto we wszystko wierzyć,będzie dobrze.A mam jeszcze pytanie,czy twoje dziecko jest zdrowe?i czy karmiłaś piersią?
~jaga... napisał:28-11-2009 18:37
tak jest zdrowa ma już 17 lat i też karmiłam piersią- były wtedy 4 szczepionki dla noworodków a teraz są 3 zaraz po porodzie- w poniedziałek jadę na Alat i DNA tego zabójcy i to wszystko zależy od wyniku czy będę mogła rozpocząć leczenie tym INTERFONEM-MAM PO PROSTU OBJAWY KSIĄŻKOWE
~Megi napisał:28-11-2009 20:47
Trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze,daj znać jak wyszły badania.Pozdrawiam Cię serdecznie.
~jaga... napisał:28-11-2009 21:02
siedzę i czekam na ciebie Meg
a ty nie piszesz chyba pracujesz do późna- może tak będziemy umawiać się żeby popisać na konkretną godzinę?
a ty nie piszesz chyba pracujesz do późna- może tak będziemy umawiać się żeby popisać na konkretną godzinę?
~Megi napisał:29-11-2009 13:43
Ja nie pracuję,zaczynam 9 miesiąc ciąży :)i czekam na dzidziusia.Jeżeli chcesz bardzo chętnie popiszę na privie,mój e-mail meggi7@op.pl.Napisz to odpiszę.
~jaga ... napisał:29-11-2009 15:25
już Ci wysłałam wiadomości
~viola napisał:30-11-2009 20:56
Witam,a ja własnie dzisiaj dowiedziałam się ze mójn 2,5 letni siostrzeniec ma żółtaczke typu c,lezy maluszek na oddziale zakaźnym a my wszyscy myślimy gdzie mógł się zarazić,i czy któres znas tez jest nosicielem .Sama mam dwójkę dzieci z czego jedno dużo przebyało w szpitalu#strach padł na całą naszą rodzine bo dopiero teraz zdaliśmy sobie sprawe jak mało wiemy na temat wzw c...mało się oniej mówi i ta niewiedza nas męczy
~jaga... napisał:02-12-2009 18:58
właśnie tak myślę , że ludzie nie wiedzą jaki to zabójca- potrafi po cichu bez bólu od środka wyniszczać - ja bogu dzięki mam jeszcze piękne wyniki : Alat=26 a Aspat=22 i USG - WĄTROBA O PRAWIDŁOWEJ ECHOSTRUKTURZE NIEPOWIĘKSZONA
tylko żyć.......HBS+
tylko żyć.......HBS+
~jaga.... napisał:02-12-2009 19:04
w ubiegłym tygodniu miałam kłopoty z wątrobą i już myślałam , że to początek końca ale to tylko ostrzeżenie dla mnie żeby więcej zadbać o NIĄ bo jak nie to ONA mi pokaże.........
~Megi napisał:03-12-2009 21:44
Jaga kobietko jeszcze nie takich przeżyjemy:))Dbajmy o siebie a będzie wszystko ok :)Bużka
~jaga.... napisał:04-12-2009 17:44
masz rację trzeba żyć wesoło i dbac o siebie
~Angi napisał:22-12-2009 21:15
Mam pytanie. Czy jeśli jest się nosicielem Hbs to można zarażac przez stosunek ? czy nosicielowie hbs nie zarażaja?
~jagza... napisał:23-12-2009 15:08
jestem jak już pisałam ponad 17 lat nosicielką hbs+ - można rzeczywiście zarazić się , więc prezerwartywa ; uważam , że jest 100% i tak powinno to być - nie narażac nikogo dla własnej przyjemności - można przyzwyczaić się do tego dyskomfortu - robiłam HBV DNA , który wyszedł negatywny ( dzisiaj odebrałam wynik ) - to był najpiękniejszy prezent pod choinkę jaki dostałam w moim życiu
~Martyna napisał:24-12-2009 01:36
Jak czytam te posty to coś mnie skręca. Mam wirusa od urodzenia, po mamie, od 17 lat. Nigdy się tym nie przejmowałam. Nie stosuje żadnych diet, nie biorę leków. Nigdy nie miałam bólów związanych z nosicielstwem. Te wasze bóle to jakieś urojenia. Wmawiacie sobie, że każdy najmniejszy ból jest winą hbs. Jedyną rzeczą na którą uważam to krew, ale do tego można się po latach przyzwyczaić. Powiadamianie lekarzy o tym nie jest niczym strasznym i staje się nawykiem;) Moja Mama ma 40lat, tyle samo ma wirusa. Nie bierze leków, nie bada krwi itp. i nic jej nie jest. Nie ma żadnych objawów, więc spokojnie, można z tym żyć:) Niekoniecznie muszę być jakieś większe konsekwencje posiadania wirusa. Pozdrawiam :)
~jaga... napisał:24-12-2009 17:07
nie można tego tak lekceważyć bo można przegrać tą nierówną walkę- trzeba go mieć pod kontrolą - skoro młoda osobo piszesz żeby nie martwić się tym - radzę poczytac o tym co może nas czekac jeśli nie będziemy go sprawdzać - pozdrawiam świątecznie i zazdroszczę takiego pozytywnego podejścia do tego cichego zabójcy.........
~Martyna napisał:24-12-2009 20:41
Pewnie nie miałabym takiego podejścia gdyby rodzice w jakikolwiek sposób przejmowali się tym. A że mama leje na hbs, więc ja też. Z jej ust tylko wypłynęła informacja że mam coś takiego(w sumie przez przypadek), a czegoś więcej musiałam się dowiedzieć z innych źródeł. Nie jestem pełnoletnia więc i tak do lekarza nie mogłabym sama pójść (raczej). Póki co żyję tylko ze świadomością że mam wirusa. Nawet nie wiem w jakim stadium jest. Czy to coś zanika, czy rozszerza swoją działalność. Na coś kiedyś trzeba umrzeć ;) Młode, głupie, lekkomyślne podejście, ale ile smutku zaoszczędza :)
~jaga.... napisał:25-12-2009 21:20
moja córka ma właśnie 17 lat i nie wyobrażam sobie ,gdyby ona miała hbs+ i nie zajęłabym się rozwojem choroby,tak bardzo ją kocham
a nosicielstwo może być niebezpieczne i może doprowadzić do marskości wątroby lub też do raka a wiadomo co to znaczy chociaż niekoniecznie - w necie jest bardzo dużo informacji na jej temat ( choroby )- młoda osóbko możesz sama ( od 16 roku życia możesz iść bez rodziców ) pójść do lekarza pierwszego kontaktu a on powinien dać skierownie do hepatologa ( od wątroby )-wtedy badania krwi i usg brzucha i wiadomo co się dzieje z wątrobą - zrób to namawiam......
a nosicielstwo może być niebezpieczne i może doprowadzić do marskości wątroby lub też do raka a wiadomo co to znaczy chociaż niekoniecznie - w necie jest bardzo dużo informacji na jej temat ( choroby )- młoda osóbko możesz sama ( od 16 roku życia możesz iść bez rodziców ) pójść do lekarza pierwszego kontaktu a on powinien dać skierownie do hepatologa ( od wątroby )-wtedy badania krwi i usg brzucha i wiadomo co się dzieje z wątrobą - zrób to namawiam......
~Krzysiek27 napisał:26-12-2009 00:41
Witam.Niedawno dowiedziałem się,że jestem "szczęśliwym"posiadaczem WZW-B i WZW-C.Czy mam jakieś szanse na wyleczenie?
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
~Megi napisał:26-12-2009 09:41
Droga Martyno,to że nie kontrolujesz tej choroby,i nie myślisz o niej, nie znaczy że jej nie ma.Fakt może jest to trochę uciążliwe,robienie co jakiś czas badań,ale chyba dobrze wiedzieć co z naszym organizmem się dzieje żeby w porę zadziałać.A chyba jest grożna skoro jest szczepionka przeciw niej.Choroba może się rozwinąć ale nie musi,i dzięki Bogu że jeszcze wszystko jest u nas ok.Mam nadzieję że jeszcze długo tak będzie.Nie pozwólmy tylko żeby strach zdominował nasze życie.Pozdrawiam.
~jaga..... napisał:26-12-2009 12:13
Krzyśku uważam , że jest zawsze szansa, ale trzeba walczyć i nie czekać na ...no właśnie na co - poczytaj sobie w sieci na temat PWZW b i c a dowiesz sie o niej wzystkiego tzn. leczenie , dieta , zagrożenia , badania itd.........tylko nie zwarjuj po tym jak już będziesz wiedział co to za GAGATEK
~Angi napisał:01-01-2010 23:04
ale mnie tu straszycie. Mój chłopak jest nosicielem hbs+, ale w szpitalu poinformowano go ze to nic groznego. nie musi sie leczyc, nie ma zadnej diety. Powiedzieli mu nawet ze to moze zniknąć z organizmu, a jesli nie to w przyszłosci nic mu nie grozi. Czy to prawda ? Czy moze wasi lekarze mowia co innego ? Naprawde martwie sie o niego i boję się, że mnie rowniez zaraził.
~jaga.... napisał:03-01-2010 16:14
chciałabym też takie słowa słyszeć i tylko takie - ale niestety to nie jest ....choroba , którą nie trzeba się przejmować , skoro masz internet to jaki problem aby poczytać o HBS+ ???????? nie jestem lekarzem ale ta choroba to BOMBA , która może w każdej chwili wybuchnąć !!!! przecież od wątroby zależy nasze życie a raczej jakość - ja nie straszę tylko stwierdzam fakt jakim jest lub może być następstwo ( HBS+ )
bardzo możliwe , że zaraziłaś się od niego choć niekoniecznie - musisz zrobić HBS (badanie krwi)
bardzo możliwe , że zaraziłaś się od niego choć niekoniecznie - musisz zrobić HBS (badanie krwi)
~Angi napisał:03-01-2010 17:06
czytałam bardzo duzo i jest napisane ze 80% ludnosci wylecza się z tego. U innych choroba zostaje, ale nie u wszystkich postepuje. Teraz moj chłopak ma robione dokładniejsze badania i wszystko wyjdzie. Ale czy hbs przeksztaca sie w WZW? czy nie koniecznie ?
~Angi napisał:03-01-2010 17:16
i jescze jedno, tutaj pytanie do jagi. Co to jest hbv dna ?
~jaga... napisał:03-01-2010 20:49
HBV DNA to jest badanie krwi w której znajduje się wirus lub też nie tzn. czy ON namnaża się czy też nie - czy jest się tylko nosicielem (hbs+)
może być również ukryty wirus i może tu być : wszystko........najpewniejsze to pójść do HEPATOLOGA a on to już zleci badania jakie trzeba zrobić LUDZIE NIE BAGATELIZUJCIE TEJ STRASZNEJ CHOROBY to nie są żarty...jeśli masz jakieś pytanie to odpowiem jeśli będę umiała
może być również ukryty wirus i może tu być : wszystko........najpewniejsze to pójść do HEPATOLOGA a on to już zleci badania jakie trzeba zrobić LUDZIE NIE BAGATELIZUJCIE TEJ STRASZNEJ CHOROBY to nie są żarty...jeśli masz jakieś pytanie to odpowiem jeśli będę umiała
~Angi napisał:03-01-2010 20:57
aha dziekuje bardzo za odpowiedz na moje pytanie. Mojemu chłopakowi powiedzieli ze jest tylko nosicielem i nic mu nie grozi. Ale wysle go do hepatologa bo narazie tylko był u lekarza rodzinnego. A czy, gdy jest sie nosicielem hbs to wychodzi jakas wysypka ? I jeszcze jedno pytanie czy hbs moze doprowadzic do wzw ? i do marskosci ? bo moejmu facetowi powiedziano, ze tylko typ C prowadzi do marskosci. wiec nie wiem juz w co mam wierzyc :(
~jaga.... napisał:03-01-2010 20:59
to jest bardzo trudna do wyleczenia choroba - niestety ja nie miałam szczęścia wyleczenia się i jestem ponad 17 lat nosicielką (hbs+) - chociaż wyniki mam naprawdę super ale to nie wszystko co można sprawdzić w kierunku wątroby - jutro idę do hepatologa ponieważ wątroba dała mi popalić przez 5 tygodni - może być tylko stłuszczenie albo: już sama nie wiem co to - może byc zwykła niestrawność........
~jaga... napisał:03-01-2010 21:06
to co ja czytałam w necie - to tylko wirus typu A nigdy nie jest przewlekły - a typ B,C,D i rzadziej E,F,G mogą być przewlekłe choć niekoniecznie i co najgorsze są onkogeniczne (rakotwórcze) typ B też niestety prowadzi do marskości
~jaga.... napisał:03-01-2010 21:12
faktycznie można żyć z tym do starości a można do 50 - 60 lat -
a co byś powiedziała jak ja poszłam do hepatologa na usg (we wrześniu 2009)a on mnie pyta czy wiem , że mi grozi marskość po tylu latach (17 lat) nosicielstwa
a co byś powiedziała jak ja poszłam do hepatologa na usg (we wrześniu 2009)a on mnie pyta czy wiem , że mi grozi marskość po tylu latach (17 lat) nosicielstwa
~Angi napisał:03-01-2010 21:13
tak, ale jesli jestes tylko nosicielką hbs+ to chyba dobrze. :) nie masz wirusa wzb i narazie jak piszesz wszystkie wyniki masz dobre :) A pewnie jesli przekształciło by się to w wzb to można to leczyć prawda ? I powiedz mi czy zaraziłaś swojego męża ?? Bo podobno nosicielowie nie zarażają.
~Angi napisał:03-01-2010 21:16
no to dlaczego tobie tak powiedział, jesli wszystkie wyniki masz dobre. Może tobie groźić pewnie, ale nie musi. Moj chłopak dopiero teraz dowiedział się ze jest nosicielem ale nie wie od ilu lat. Ma 20 lat i czuje się dobrze. Nic go nie boli, nie narzeka na mdłosci itp.
~jaga.... napisał:03-01-2010 22:51
no właśnie to jest jak totolotek - albo choroba rozwinie sie i zabije albo pozwoli żyć - ale widzę , że w końcu ktoś poważnie traktuje tę chorobę
~jaga.... napisał:03-01-2010 22:59
bo mieszczę się w tym przedziale nosicielstwa i ryzyka zachorowania na marskość - między 15 a 20 rokiem nosicielstwa zaczyna się marskość a ja jestem nosicielką 18 rok i dlatego mi tak oznajmił lekarz , który wie jednak lepiej niz ja - większe prawdopodobieństwo , że zachoruję niż nie i to jest straszne ....pisz a ja odpiszę - mdłości,paznokcie,wysypka,biegunki, zaparcia,ból pod prawym żebrem aż do łopatki ,kolor moczu i stolca itd.....
~jaga.... napisał:04-01-2010 16:46
dzisiaj odebrałam mój wynik HBV DNA - brzmi następująco ::
wynik badania ; NEGATYWNY
wynik negatywny świadczy o NIEOBECNOŚCI DNA właściwego dla wirusa HBV w dostarczonym materiale. Hepatolog powiedział mi , że nie mam go lub przeszłam WZW i on zostawił tylko swój " ślad " a organizm produkuje puste otoczki bez tego zabójcy,które nie wyniszczają wątroby --jestem tak szczęśliwa , że nie umiem tego wyrazić..........
wynik badania ; NEGATYWNY
wynik negatywny świadczy o NIEOBECNOŚCI DNA właściwego dla wirusa HBV w dostarczonym materiale. Hepatolog powiedział mi , że nie mam go lub przeszłam WZW i on zostawił tylko swój " ślad " a organizm produkuje puste otoczki bez tego zabójcy,które nie wyniszczają wątroby --jestem tak szczęśliwa , że nie umiem tego wyrazić..........
~Angi napisał:04-01-2010 19:50
no to masz co swietowac :) widzisz nie musisz sie juz tak bardzo martwic :) moj chłopak nie ma zadnych objawow. Nic go nie boli, nie ma mdłosci ani zaparc. Wysypki tez nie ma. za to ja mam wysypke ale lekarz powiedział ze to pokrzywka ale nie wie od czego ;/ a powiedz mi ile kosztuje to badanie hbv dna ?? a czy ty zaraziłas męża, czy jest zdrowy ??
~Martyna napisał:04-01-2010 23:20
Jaga, pisałaś coś o kłuciu pod prawymi żebrami aż to łopatki. Czego się to tyczyło? Postępu choroby? Miewam czasami takie od jakiejś 1 klasy podstawówki. Teraz już mniej, ale jednak.
~jaga.... napisał:05-01-2010 16:28
do Angii ; to badanie na HBV DNA jakościowe jest drogie(około 170zł.) a HBV DNA ilościowe ( około 300/400zł.) ale ja jako nosiciel HBS+ dostałam skierowanie od hepatologa a jeśli chodzi o mojego męża to teraz nie wiem czy zaraziłam go bo nie robił w najbliższym czasie HBS ale parę lat temu miał wynik (-)ujemny
~jaga.... napisał:05-01-2010 16:35
do Martyny ; to może być uczulenie na; pokarmy , kremy , kosmetyki - może być również od wątroby nie można tego wykluczyć- ale najlepiej to wybrać się do lekarza i on zleci odpowiednie badania
~Angi napisał:05-01-2010 21:27
czyli moj chłopak tez pewnie moze dostac skierowanie :) w sumie u nas nie ma hepatologa ale wybierzemy sie do poznania. Narazie czekamy na ponowne wyniki badan :) ale ty jestes zarejestrowana sanepidzie ?? zycze tobie jaga powodzenia i duzo zdrowka na nowy rok :)) aby wszytsko było dobrze, w sumie i tak dostałas juz dobra wiadomosc wiec teraz tylko zyc i sie przestac az tak bardzo martwic ! :) ps. a jesli ja chce zbadac czy jestem nosicielem to moge zrobic badanie krwi w laboratorium w szpitalu, i ile jest takie badanie płatne ?
~jaga.... napisał:05-01-2010 21:59
HBS nie wiem dokładnie ile kosztuje ale w każdym labolatorium zrobią ci za opłatą - pozdrawiam i życzę takich samych wyników jak moje - normalnie drugi raz urodziłam się .........
~Megi napisał:06-01-2010 08:51
Gratuluję Jaga!!!Szczęściaro ty moja :)
A co do badania HBS można zrobić w każdym laboratorium,mój mąż płacił niedawno 20 zł.
A co do badania HBS można zrobić w każdym laboratorium,mój mąż płacił niedawno 20 zł.
~radek napisał:06-01-2010 11:23
Warto uscislic pewne rzeczy zeby nie panikowac. Trzeba rozrozniac:
Anty-Hbs+ - dobrze, oznacza odpornosc nabyta po przebytej chorobie lub szczepieniu)
HbsAg+ (inaczej antygen Hbs) - nie dobrze, ale bez paniki, moze oznaczac aktywne zakazenie ktore sie "samo" wyleczy albo zapalenie przewklekle ktore trzeba leczyc lub kontrolowac).
Anty-Hbs+ - dobrze, oznacza odpornosc nabyta po przebytej chorobie lub szczepieniu)
HbsAg+ (inaczej antygen Hbs) - nie dobrze, ale bez paniki, moze oznaczac aktywne zakazenie ktore sie "samo" wyleczy albo zapalenie przewklekle ktore trzeba leczyc lub kontrolowac).
~jaga.... napisał:06-01-2010 15:46
Radku zgadza się ja właśnie mam ;
antygen HBS dodatni (+) ale w tym nieszczęściu przynajmniej HBV DNA mam negatywne - próby wątrobowe są praktycznie jak u człowieka zdrowego - nie palę i nie piję i to jest połowa sukcesu - biorąc pod uwagę , że jestem nosicielką ponad 17 lat (odkąd wiem ) -zażywałam hepatil przez ponad 13 lat (regularnie-codziennie) -
teraz biorę naprzemiennie
hepason/essentiale forte -
no i " mała dietka " (od niedawna )- nie mogę wcześniej odpisać ponieważ pracuję do 15 h.
antygen HBS dodatni (+) ale w tym nieszczęściu przynajmniej HBV DNA mam negatywne - próby wątrobowe są praktycznie jak u człowieka zdrowego - nie palę i nie piję i to jest połowa sukcesu - biorąc pod uwagę , że jestem nosicielką ponad 17 lat (odkąd wiem ) -zażywałam hepatil przez ponad 13 lat (regularnie-codziennie) -
teraz biorę naprzemiennie
hepason/essentiale forte -
no i " mała dietka " (od niedawna )- nie mogę wcześniej odpisać ponieważ pracuję do 15 h.
~jaga.... napisał:06-01-2010 15:53
MEGGI życzę Ci równie takiego wyniku bo to jest jakaś taka ulga - bezpieczeństwo - a maluszek ma już chyba aż 10 dni napewno masz co robić przy takim małym skarbie- jeszcze raz pozdrawiam bardzo bardzo cieplutko....do przeczytania...
~jaga.... napisał:06-01-2010 18:34
normalnie nie mogę zrozumieć ludzi dlaczego oni tak lekko traktują tą chorobę - przecież jest ona praktycznie śmiertelna - po 5 latach nosicielstwa może skończyć się marskością a w wyniku tego nawet rak wątroby lub też w lepszym razie po 15/20 latach - i jak tu nie traktować jej poważnie - więc uważam , że nie powinno się ich szczepić ani też leczyć bo to nic "takiego " wg zwykłych niechorujących..............
~Angi napisał:06-01-2010 20:49
dzisiaj moj facet dostał ponowne wyniki :)) okazało się, że w organizmie nic nie ma !! Jaka jestem szczęsliwa :))))))))))
~jaga.... napisał:07-01-2010 19:10
grautuluję !!!!!! ale w takim układzie może powinniście zaszczepić się to jest jakieś zabezpieczenie...
~Angi napisał:07-01-2010 19:15
ale ja byłam szczepiona na zołtaczkę kiedy miałam usowane migdaly wiec nie wiem czy musze ? chyba, ze jest jakas inna szczepionka ??
~jaga.... napisał:08-01-2010 19:36
nie wiem czy jest inna a ta chyba wystarczy - normalnie zazdroszczę ci wam
~Angi napisał:08-01-2010 20:22
nawet nie wiesz jaka jestem szczesliwa :)) TobieJaga zycze rowniez zdrowka :) oraz wszystkim innym :) bede tutaj zaglądać czasami :))
~jaga.... napisał:09-01-2010 16:29
no to fajnie
~iwona napisał:10-01-2010 21:07
Witam
Mam pytanie do Was... czy kontakty seksulane z nosicielem wirusa Hbs zawsze kończą się zakażeniem osoby zdrowej? Pytam o to, bo jestem w 9-letnim związku i niedawno okazało się że mam Hbs. Nie wiem kiedy mogło dojśc do zarażenia mnie, ale czy mój narzeczony, z racji tego, że wiele lat ze sobą współżyjemy mógł sie ode mnie zarazić? Czy w ogóle jest szansa, że będzie zdrowy? Prosze o pomoc.
Mam pytanie do Was... czy kontakty seksulane z nosicielem wirusa Hbs zawsze kończą się zakażeniem osoby zdrowej? Pytam o to, bo jestem w 9-letnim związku i niedawno okazało się że mam Hbs. Nie wiem kiedy mogło dojśc do zarażenia mnie, ale czy mój narzeczony, z racji tego, że wiele lat ze sobą współżyjemy mógł sie ode mnie zarazić? Czy w ogóle jest szansa, że będzie zdrowy? Prosze o pomoc.
~jaga.... napisał:10-01-2010 22:10
narzeczony musiałby zrobić tylko hbs i jest już jasne - czeka się około tygodnia do 10 dni na wynik - pozdrawiam wszystkich hbs + bo ludzie zdrowi uważają , że to nie jest żadna choroba .....
~Megi napisał:13-01-2010 12:41
Do Iwony:z moim mężem jesteśmy 5 lat,o tym że mam Hbs+ dowiedziałam się niedawno,i też myślałam że go zaraziłam,ale zrobił badanie i wynik był negatywny.Badanie robił w zwykłym laboratorium,wynik miał na drugi dzień.
~Ala5 napisał:15-01-2010 17:08
Witam niedawno dowiedziałam się że mój partner ma HBs+. Bardzo proszę o namiary na dobrego lekarza Hepatologa interesują mnie okolice Myślenic i Krakowa.dziękuje z góry!
~!;] napisał:05-02-2010 10:12
jesli wynik hbs jest dodatni to sie idzie do spzitala robi wsyzstkie badania i lezy sie w spzitalu ok 6tygodni, lecza to podajac wit.C. i antygen staje sie ujemny i sie juz nie zaraza. wiem, bo moj chlopak jest chory a ja jestem 2 8mieisacu ciazy i czekam na wyniki.. oby nie zarazil mnie i dziecka.
~Gosia :) napisał:06-02-2010 12:41
Gosia :)
Czytałam wszystkie wasze wypowiedzi wszystkie te dobre i te straszne :) Mogę tylko jedno napisać że po waszych wypowiedziach zastanawiam się że jestem NORMALNA ... Nie chodzę do lekarza i nie łykam tabletek ... odkąd dowiedziałam się że jestem nosicielką to nic nie zrobiłam jestem 24 letnią kobietką ... może nie odpowiedzialną bo mogła bym skonsultować się z lekarzem ale po co mi to ... jestem szczęśliwa ... pracuje normalnie nie odczuwam żadnych objaw bo o tym nie myślę i sobie nie wmawiam jaka jestem biedna chora ... co ma być to niech będzie :):):)
Czytałam wszystkie wasze wypowiedzi wszystkie te dobre i te straszne :) Mogę tylko jedno napisać że po waszych wypowiedziach zastanawiam się że jestem NORMALNA ... Nie chodzę do lekarza i nie łykam tabletek ... odkąd dowiedziałam się że jestem nosicielką to nic nie zrobiłam jestem 24 letnią kobietką ... może nie odpowiedzialną bo mogła bym skonsultować się z lekarzem ale po co mi to ... jestem szczęśliwa ... pracuje normalnie nie odczuwam żadnych objaw bo o tym nie myślę i sobie nie wmawiam jaka jestem biedna chora ... co ma być to niech będzie :):):)
~jaga... napisał:06-02-2010 20:06
no właśnie jeśli będę miała ranę na ciele to " niech się nie goi i bo i po co " - poczekam aż ZGNIJĘ - kobieto rzeczywiście jesteś nieodpowiedzialna - jestem z hbs+ od blisko 18 lat (mam 42) robiłam wyniki (grudzień 2009) w kierunku wątroby , które wyszły Bogu dzięki superrr - to nie kaszel....
~jaga.... napisał:06-02-2010 20:16
dlatego WZW jest nazywane cichym zabójcą - nic nie boli a jak dowiadujemy się to przeważnie jest to już "musztarda po obiedzie" np.rak wątroby , marskośc itd....
~Megi napisał:07-02-2010 20:34
Gratuluję postawy Gosia,ja odkąd się dowiedziałam nie mogę spać spokojnie po nocach.Gdybyś miała cudownego męża i maleńkie dziecko długo wyczekiwane,nie mówiłabyś: co ma być to będzie.Jak byłam w twoim wieku też tak myślałam,a teraz żałuję tego bo życie jest tylko jedno.
~jaga.... napisał:07-02-2010 22:06
Megi mnie aż poniosło bo jak tak można miec takie podejście do życia - szkoda słów
~erka napisał:13-02-2010 22:45
Polecam forum o HBV nazywa się "Carpe Diem forum HBV" wpiszcie to w wyszukiwarke i Was pokieruje
~ona napisał:13-02-2010 22:47
To ze partner/ partnerka nosiciela ma ujemny HBS Ag nie oznacza ze się nie zaraził. Najprawdopodobniej sie zaraził ale organizm zwalczyl chorobe bezobjawowo. Tylko 10% ludzi zarazonych zostaje nosicielam reszta zdrowieje. Wirus jest bardzo zakaźny!
~lukasz napisał:18-02-2010 15:10
witam, potrzebuje pomocy bo sam juz nie wiem czy cos mi z tego bedzie, mam HBs+ mimo to zaszczepilem sie przeciw HBV i teraz nie mam pojecia czy ta szczepionka mi w jakis sposob nie zaszkodzi?
~ja napisał:19-02-2010 23:05
Nie zaszkodzi. Nie bedzie dzialać i tyle.
~jaga.... napisał:20-02-2010 23:21
rzeczywiście 10% zdrowieje ale mi nie było dane być w tych procentach - ale chociaż DNA tego drania mam negatywne............
~Pati. napisał:22-02-2010 15:57
Hej.! Mam pytanie. Moja sympatia ma HBs. Wiem, że mogę się zarazić przez krew ale czy przez sex też zawsze? Słyszałam, że przez pocałunek też można... ale to chyba nie prawda... Zależy mi na waszej odpowiedzi. Nie chce z niego rezygnować przez tę durną chorobę. To nie jego wina. Można się jakoś zabezpieczyć? wiem wiem... szczepionki ale one nic nie dają!. A może jest jakaś możliwość bym nie mogła się zarazić bo np. mam we krwi czegoś wiecej. Po prostu chce wiedzieć czy zawsze przez sex idzie sie zarazić. Czy przez pocałunek. Jak z tym walczyć.
~Hbs od 15 lat napisał:23-02-2010 17:37
HBs Wirusowe zapalenie wątroby Typy B (nosicielstwo) Da się żyć oile nie pracujesz w gastronomi jeśli tak czeka cie zmiana pracy
~HBs TO nie wyrok napisał:23-02-2010 17:41
Nie nie nie przez stosunek się nie da bo to nie jest choroba przekazywana poprzez stosunek ja jestem nosicielem od 15 lat podobnie moja mam i mój brat. wiec wiem z czym to sie je tak naprawdę możesz robić wszystko z wyjątkiem oddawania krwi i pracy w gastronomi
~Ola napisał:23-02-2010 21:53
Piszesz że od 15 lat jesteś nosicielem,a czy robiłeś jakieś badania?czy leczysz się jakoś?chodzisz na kontrole do lekarza?
~tessa napisał:25-02-2010 09:57
mam antygen HBS 19,91 - mój lekarz rodzinny nic mi na to nie zaleca- co mam robić dalej, ostatnio mimo ,że mało jem dużo przytyłam, i straciłam radość życia ciągle bym tylko spala, nic mnie nie cieszy . mam 53 lat
~jaga.... napisał:25-02-2010 17:15
każdy powinien zrobic badania i wtedy byłoby jasne w jakim jest się stanie - bo na odległośc nikt nie stwierdzi co nam się dzieje - czyż nie mam racji - a podzielic się swoimi rozterkami jest naturalną rzeczą - do następnego razu - zaglądam tu prawie codziennie pa...........
~Erka napisał:27-02-2010 23:54
Przerażacie mnie. Wirusem przeciez zaraża się przez stosunek !!!!!
Nie piszcie ludziom głupot jak nie znacioe choroby. Trzeba uzywać przezerwatywy lub się zaszczepić i sprawdzić czy po szczepionce ma się odpowiednią liczbe przeciwciał.
Nie piszcie ludziom głupot jak nie znacioe choroby. Trzeba uzywać przezerwatywy lub się zaszczepić i sprawdzić czy po szczepionce ma się odpowiednią liczbe przeciwciał.
~erka napisał:27-02-2010 23:55
Polecam forum o HBV nazywa się "Carpe Diem forum HBV" wpiszcie to w wyszukiwarke i Was pokieruje
~jaga.... napisał:28-02-2010 20:54
nie tylko przez stosunek ale również przez:,slinę,krew....
~michal napisał:01-03-2010 21:30
Witam, o tym iz jestem nosicielem hbs dowiedzialem sie majac 10 lat...
Teraz mam 29...
Oczywiscie, dla mnie tez byl to wielki szok...
Wowczas w 1991 roku nikt nie wiedzial co trzeba z tym zrobic...
Rodzice pytali lekarzy, ktorzy wowczas twierdzili ze to żółtaczka i nic wiecej...
Oczywiście dostałem sie do hepatologa, zaczęły sie próby wątrobowe, badania hbe, usg...
Wszystko przez lata w normie...
Co było najgorsze...? strach... strach jaki wywołała wiadomość o nieuleczalnej chorobie, strach i wstyd przed innymi ludzmi, problemy i pytania jak powiedziec w przyszłości o tym dziewczynie...
Kilka rzeczy juz jest za mna...
dziewczyny informowałem... szcepiły sie lub zabezpieczały...
Teraz jestem żonaty, żona zaszczepiona, oczywiście wie za mam hbs
Teraz mam 29...
Oczywiscie, dla mnie tez byl to wielki szok...
Wowczas w 1991 roku nikt nie wiedzial co trzeba z tym zrobic...
Rodzice pytali lekarzy, ktorzy wowczas twierdzili ze to żółtaczka i nic wiecej...
Oczywiście dostałem sie do hepatologa, zaczęły sie próby wątrobowe, badania hbe, usg...
Wszystko przez lata w normie...
Co było najgorsze...? strach... strach jaki wywołała wiadomość o nieuleczalnej chorobie, strach i wstyd przed innymi ludzmi, problemy i pytania jak powiedziec w przyszłości o tym dziewczynie...
Kilka rzeczy juz jest za mna...
dziewczyny informowałem... szcepiły sie lub zabezpieczały...
Teraz jestem żonaty, żona zaszczepiona, oczywiście wie za mam hbs
~michal napisał:01-03-2010 21:40
nie rozmawiamy o tym czesto, czasem jezdzi ze mna do hepatologa i tyle...
Teraz konkrety
Hbs od 19 lat, byc moze od 29
Hbe ujemny
Próby watrobowe w normie
Usg ok...
Zrobilem po wyproszeniu u hepatologa, HBV dna niestety dodatni...
Postanowilem zrobic ilosciowe badanie HBV dna kosztowalo cos kolo 500zl...
okazalo sie iz wirus replikuje, aczkolwiek na bardzo niskim poziomie i niekwalifikuje sie do leczenia p wirusowego...
co mam zrobic, ostatnio gdy watroba daje o sobie znac wrocilem do tematu, wiem ze zyje z wulkanem ktory moze wybuchnac, ale nie wolno panikowac...
za 3 m-ce wizyta u hepatologa zobaczymy, choć nie wierze ze cos sie zmieni...
zastanawiam sie czy moze zaczac leczyc sie gdzies prywatnie co o tym sądzicie?
Teraz konkrety
Hbs od 19 lat, byc moze od 29
Hbe ujemny
Próby watrobowe w normie
Usg ok...
Zrobilem po wyproszeniu u hepatologa, HBV dna niestety dodatni...
Postanowilem zrobic ilosciowe badanie HBV dna kosztowalo cos kolo 500zl...
okazalo sie iz wirus replikuje, aczkolwiek na bardzo niskim poziomie i niekwalifikuje sie do leczenia p wirusowego...
co mam zrobic, ostatnio gdy watroba daje o sobie znac wrocilem do tematu, wiem ze zyje z wulkanem ktory moze wybuchnac, ale nie wolno panikowac...
za 3 m-ce wizyta u hepatologa zobaczymy, choć nie wierze ze cos sie zmieni...
zastanawiam sie czy moze zaczac leczyc sie gdzies prywatnie co o tym sądzicie?
~jaga.... napisał:05-03-2010 19:26
Michale ależ jesteś wspaniałym odpowiedzialnym człowiekiem - ach gdyby tak wszyscy byli tacy to byłoby (ale to niemożliwe )cudownie - są niepoważni - ja wprost mówię innym o tej chorobie ale podchodzą do tego z pewną rezerwą albo nawet stukają się w głowę- nie wstydzę się bo zarażono mnie prawdopodobnie w szpitalu - to już 18 rok a mam 42 lata -
hbs + HBV DNA - negatywne aspat,alat,bilirubina -w normie,USG - bez zmian , ale w starym roku dała mi popalic
i niestety staram się nie obżerac , nie palę ,nie piję i nie nadużywam leków - ale czy ONA to doceni - zobaczymy
WSPÓŁCZUJĘ CI CO PRZEŻYWASZ
hbs + HBV DNA - negatywne aspat,alat,bilirubina -w normie,USG - bez zmian , ale w starym roku dała mi popalic
i niestety staram się nie obżerac , nie palę ,nie piję i nie nadużywam leków - ale czy ONA to doceni - zobaczymy
WSPÓŁCZUJĘ CI CO PRZEŻYWASZ
~michal napisał:06-03-2010 12:43
Dziekuje za komplementy, ale az taki wspaniały to nie jestem,
Mam nadzieje iz to cholerstwo nie przeszkodzi mi zbytnio w zyciu...
Mam duzo jeszcze do zrobienia... za 8 m cy bede ojcem.
pozdrawiam
Mam nadzieje iz to cholerstwo nie przeszkodzi mi zbytnio w zyciu...
Mam duzo jeszcze do zrobienia... za 8 m cy bede ojcem.
pozdrawiam
~jaga... napisał:06-03-2010 13:50
eee nie tak szybko ta choroba zmiecie nas - są jeszcze jakieś leczenia antywirusowe - jakieś diety - unikanie używek np. alkholu - zaglądam niemalże codziennie na tą stronę - jak coś to piszcie - im więcej wiemy o tej chorobie tym lepiej dla nas pozdrawiam WAS
~Michal napisał:06-03-2010 15:14
Dokladnie im wiecej wiemy tym wiecej mozemy zrobic....
Ja jedynie co do tej pory robie to :nie pije alkoholu, no czasem piwko ale rzadko...
A tak poza tym badania co rok, i zdrowsze jedzonko staram sie spozywac...
Czuje sie dobrze choc niekiedy cos mnie gniecie, pobolewa po prawej stronie, ale zdrowych ludzi podobno tez...
Bede sie staral zagladac tu czesciej..
Najgorsze jest to ze wydaje mi sie ze nie lecza nas tylko dlatego poniewaz inni sa bardziej chorzy od nas a pula jest ograniczona...
Dlatego pojde prywatnie sprobuje zobaczymy...
Ale to dopiero w maju lub w czerwcu,
Ja jedynie co do tej pory robie to :nie pije alkoholu, no czasem piwko ale rzadko...
A tak poza tym badania co rok, i zdrowsze jedzonko staram sie spozywac...
Czuje sie dobrze choc niekiedy cos mnie gniecie, pobolewa po prawej stronie, ale zdrowych ludzi podobno tez...
Bede sie staral zagladac tu czesciej..
Najgorsze jest to ze wydaje mi sie ze nie lecza nas tylko dlatego poniewaz inni sa bardziej chorzy od nas a pula jest ograniczona...
Dlatego pojde prywatnie sprobuje zobaczymy...
Ale to dopiero w maju lub w czerwcu,
~wiolka napisał:06-03-2010 17:45
u mnie hbs wykryli w 12 tygodniu ciąży teraz mój synek ma już 9 miesięcy ale na szczęście on jest zdrowy , ale u męża hbs jest dodatni:( teraz mamy wizytę w przychodni i zobaczymy jak to będzie jesteśmy dobrej myśli:)
~Megi napisał:06-03-2010 19:45
U mnie wykryli w 6 mies ciazy,teraz synek skończył 2 mies.i dostał odpowiednią szczepionkę przy porodzie.Ja jestem przed badaniami.Jaga pozdrawiam :*
~jaga.... napisał:07-03-2010 14:28
Megi dziękuję za pozdrowienia a jak wasz skarbek ?
~jaga.... napisał:07-03-2010 14:37
Michale gratuluję , że zostaniesz tatą - wiesz o tym leczeniu antywirusowym a o cenach ( INTERFERON ) w stosunku rocznym to jest około
35 tysięcy złotych - a
( LAMIWUDYNA ) kosztuje tylko w stosunku miesięcznym jakieś 5/6 tysięcy - ale bardzo często dochodzi do lekooporności WZW - tak bynajmniej przedstawiają się dane statystyczne.........i właśnie z tego powodu jest mi bardzo smutno
35 tysięcy złotych - a
( LAMIWUDYNA ) kosztuje tylko w stosunku miesięcznym jakieś 5/6 tysięcy - ale bardzo często dochodzi do lekooporności WZW - tak bynajmniej przedstawiają się dane statystyczne.........i właśnie z tego powodu jest mi bardzo smutno
~jaga.... napisał:07-03-2010 14:43
Ooojej BARDZO PRZEPRASZAM ALE POMYLIŁAM SIĘ 5/6 TYSIĘCY W STOSUNKU ROCZNYM NIE MIESIĘCZNYM...................
~Megi napisał:07-03-2010 20:55
Jaga maleństwo ma się dobrze,szybko rośnie i sprawia dużo radości rodzicom:)
A co do tych cen za leczenie,to chyba jest refundowane,tak?
A co do tych cen za leczenie,to chyba jest refundowane,tak?
~michal napisał:08-03-2010 12:48
Strasznie drogo, ale nie rozumie jednego,
wg kryteriów poniewaz mam niskie wartosci ALat i nie mam na Usg zadnych zmian, do tego DNA niskie nie kwalifikuje sie do leczenia, ale???
tylko dlatego ze jest to drogie i inni bardziej potrzebuja,czy dlatego ze to nic nie daje w moim przypadku
wg kryteriów poniewaz mam niskie wartosci ALat i nie mam na Usg zadnych zmian, do tego DNA niskie nie kwalifikuje sie do leczenia, ale???
tylko dlatego ze jest to drogie i inni bardziej potrzebuja,czy dlatego ze to nic nie daje w moim przypadku
~jaga.... napisał:08-03-2010 17:03
bardzo się cieszę,że jest zdrowy i rośnie rodzicom na pociechę - a co do refundacji to masz 100% racji - ale my nie kwalifikujemy się ponieważ wyniki są w normie a po resztą czekanie w kolejce 7 lat czy w tym czasie nic się nie wydarzy nam ????????>???
~jaga.... napisał:08-03-2010 17:10
Michale nie mam pojęcia odnośnie leczenia - najpierw ci z tymi złymi wynikami co nie mają czsu bo wiadomo dlaczego.....piszcie
~michal napisał:09-03-2010 12:59
Tak, ale tak na chłopski rozum moze nam wystarczyłaby kuracja 3 miesieczna, alebo pol roku, bez hospitalizacji,
nie mam pojecia ale lekarka powiedziala mi ze to wszystko zalezy od organizmu, a my mamy ( z samym hbsem 70 do 100 razy wieksze szanse aby zachorowac na raka...
a z duza replikacja i stanym zapalnym watroby 400 krotnie szanse sie zwiekszaja...)
nic mysle ze co rok kontrola i zobaczymy, moze z czasem wymysla jakies lekarstwo, tanie i dostepne... pozdrawiam wszytskich
piszcie co wiecie
nie mam pojecia ale lekarka powiedziala mi ze to wszystko zalezy od organizmu, a my mamy ( z samym hbsem 70 do 100 razy wieksze szanse aby zachorowac na raka...
a z duza replikacja i stanym zapalnym watroby 400 krotnie szanse sie zwiekszaja...)
nic mysle ze co rok kontrola i zobaczymy, moze z czasem wymysla jakies lekarstwo, tanie i dostepne... pozdrawiam wszytskich
piszcie co wiecie
~jaga.... napisał:09-03-2010 17:56
też tak myślę ,że mogliby coś wynależć - ale to wszystko tylko MOŻE - wiem wiem to strasznie smutne - przeszczep to jak wygrać w totka - około 250 tysięcy złotych koszt zabiegu - a jeszcze znależć dawcę - normalnie tylko czekać na CUD
