pojawiło mi sie "to"pierwszy raz na plecach, centralnie miedzy łopatkami na kręgosłupie. Boli jak cholera i nie wiem co to jest. Mąż nie wiele myśląc złapał "to" i wycisnął. Po tygodniu wyciskania przypadkiem byłam u lekarza i pokozałam mu ową zjawe na mych plecach. Diagnoza CZYRAK. Nie przyznałam sie ze był wyciskany. Teraz czytam ze broń boże wyciskać to cholerstwo bo mogą wystąpić powikłania. Póki co nic sie ze mną nie dzieje ale co zrobić gdy jest już po fakcie???
~ała napisał:
02-08-2010 20:03
ja wycisnęłam i się cieszę, bo połowa tego syfu zdążyła się wylać jak poszłam do lekarza. Jak zobaczył francę to złapał i masakrował aż wylazło wszystko ( na żywo, boooli! ) zalał spirytusem i odesłał do domu. z tego co wiem, gdy się nie wyciska to odsyłają do chirurga, tną skalpelem i wtedy jest dopiero ból. także..
~spanikowana_ania napisał:
13-10-2009 12:33
pojawiło mi sie "to"pierwszy raz na plecach, centralnie miedzy łopatkami na kręgosłupie. Boli jak cholera i nie wiem co to jest. Mąż nie wiele myśląc złapał "to" i wycisnął. Po tygodniu wyciskania przypadkiem byłam u lekarza i pokozałam mu ową zjawe na mych plecach. Diagnoza CZYRAK. Nie przyznałam sie ze był wyciskany. Teraz czytam ze broń boże wyciskać to cholerstwo bo mogą wystąpić powikłania. Póki co nic sie ze mną nie dzieje ale co zrobić gdy jest już po fakcie???
~ała napisał:
02-08-2010 20:03
ja wycisnęłam i się cieszę, bo połowa tego syfu zdążyła się wylać jak poszłam do lekarza. Jak zobaczył francę to złapał i masakrował aż wylazło wszystko ( na żywo, boooli! ) zalał spirytusem i odesłał do domu. z tego co wiem, gdy się nie wyciska to odsyłają do chirurga, tną skalpelem i wtedy jest dopiero ból. także..