
Komentarze do: Nerwica natręctw
uzależniona od jedzenia
~kaska napisał:24-11-2007 15:21
Jestem od dzieciństwa uzalezniona od jedzenia kredy,zwykłej, szkolnej; z wiekiem jak chwytało mnie takie wewnętrzne rozdygotanie, schrupałam sobie kawałek i sie uspokajałam; to już trwa kilkadziesiąt lat, co to jest? I czy jest na to jakaś rada, pozdrawiam,kaska
~Path napisał:28-11-2007 21:37
Ja mam to samo, ale się nie przejmuję ;P
~ktos napisał:15-12-2007 15:29
jesc krede?fuj......
~GOSIa napisał:18-12-2007 11:27
ja tez jem krede... Tylko mam ogromny problem... Wszystkie teraz sa takie sztuczne...chemiczne... W wieku ok. 19lat przyznalam sie do tego moim rodzicom, a moj ojciec z rozrzewnieniem na to- hmmyyy taka krawiecka kiedys to byla kreda, teraz to nie to samo... Myslelam, ze umre ze smiechu:) Znaczy w genach to mam!! Ale gdzie znalezc taka dobra...??
~mati napisał:20-12-2007 20:24
kto w tych czasach je krede majac tyle wyboru dziewczyno jak nie masz co do gara wlozyc to napisz podanie do opieki mysl rozsadnie.
~ropuch napisał:01-01-2008 21:57
to nie chodzi o to że nie mamy co jeść.to jest tak samo jak papierosy.też jem krede od kilku lat. nie wiem dlaczego. poprostu jak nie zjem wieczorem kredy idzie świra dostać. nie wiem jaka tobie smakuje ale ja zawsze zabieram ze szkoły albo kupuje takie w sklepie do pisania po betonie.:P
~kika napisał:11-04-2008 15:08
jadłam kredę przez wiele lat okazało sie w jakimś momencie że mam anemię tzn bardzo niski pozim żelaza we krwi po wyleczeniu automatycznie skończyła się konieczność jedzenia kredy zupełnie nie czuję teraz takiej potrzeby i cieszę się z tego bo myślałam że coś ze mną nie tak
~asm napisał:06-05-2008 21:09
ja też jem kredę XD Raz niosłam kredę do klasy i zaczęłam ją jeśc xD
~evi 22 napisał:13-05-2008 13:54
hej ja takze jem krede od dziecinstwa nie moge sie powstrzymac to jest jak jakis nalog moge sobie zrobic przerwe tydz ale pozniej jak zaczne ja jesc to zjadam 10 razy wiecej ! pudelko z 50 szt tej wiekszej starcza mi na ok 1,5 tyg. fakt ze nie wszystkie sa smaczne trafia sie czasem na gorzkawe ale zazwyczaj kupuje firmy MAR-BOR wydaje mi sie ze ma najlepsze. pewnie ze to co robie jest chore dla wielu ludzi którzy tego nie rozumieja dla mnie jest to tak nie odparta pokusa jak dla kogos papierosy kawa czy alkohol ! chcialabym skonczyc z tym bo zdrowe to na pewno nie jest ale nie mam pojecia jak tego dokonac jadlam juz tabletki ktore mialy mi zastapic niby krede ale skonczylo sie na tym ze zjadlam cale pudelko tych tabletek naraz. nikt z moich znajomych o tym nie wie i sie nie dowie bo jednak to wstydliwa sprawa jak dla mnie. myslalam ze tylko ja mam ten problem ale jak widze nie tylko ja i to mnie troszke pocieszyło :) pozdrowionka dal wszystkich KREDOżERCóW :)
~Tomeczek napisał:23-05-2008 17:27
Też jem kredę, ale nie zbyt często, mniej więcej mały kawałek na 2 tyg. Zawsze podkradam z klasy i ją jem w domu. Może to trochę dziwne ale jak nie zjem tej kredy to czuje jakby taki niedosyt.
~evi22 napisał:26-05-2008 23:22
nio rozumiem ten niedosyt :) tez tak robilam bralam ze szkoly czasami nawet szlam specjalnie do woźnego żeby mi dal że to niby do klasy a to było dla mnie :) później nie moglam sie doczekac kiedy bede juz w domu i na spokojnie ja sobie zjem :) kurcze to jest chyba chore :( pozdrawiam
serdecznie :)
serdecznie :)
~olka napisał:01-06-2008 21:39
jak mozna zrec krede??!!
~evi 22 napisał:02-06-2008 19:42
a mozna mozna :)
~Jun napisał:08-06-2008 14:51
Staram się nie jeść kredy, chociaż to mi jakoś nie wychodzi ;-) Zastanawiam się tylko czy to nie szkodzi na nerki i czy przez te lata jedzenia kredy (wcześniej tynku ze ścian) nie zrobiły mi się kamienie. A co do tematu anemi, to przez jakiś czas brałam żelazo i chęć na kredę była mniejsza ale puźniej i tak to samo.
~evi 22 napisał:09-06-2008 17:04
też sie nad tym często zastanawiam czy to nie powoduje kamieni na nerkach czy innych chorób zwapnienia kości albo czegoś innego ale nie mam odwagi iść się przebadać :((( albo choćby zapytać lekarza :(((
~Jun napisał:10-06-2008 16:41
Ja wybieram się do lekarza i poproszę o usg nerek. Jak nic nie będzie to dam znać ;-)
Zawsze można pogryźć i wypluć ;-D
Zawsze można pogryźć i wypluć ;-D
~evi 22 napisał:13-06-2008 10:17
nio w sumie dobra myśl :))) daj znać jak już bedziesz miał wyniki :) powodzenia :)
~evi 22 napisał:04-07-2008 00:48
hejka Jun co tak nie dajesz wieści ? byłeś u tego lekarza ?
~n napisał:05-07-2008 15:17
kreda MAR BOR najlepsza, pozdrawiam kredożercow. mi sie wydaje ze to wlasnie objawy anemii...
~evi 22 napisał:08-07-2008 00:51
nio MAR BOR i żadna inna !!
~Jun napisał:13-07-2008 18:50
Jeszcze nie byłam u lekarza ;-( Ciągle mi coś wypada. Ale mam nadzieję że do końca wakacji pójdę ;D
A co do kredy czy próbował ktoś z was kredy paszowej? Ciekawe jak smakuje???
A co do kredy czy próbował ktoś z was kredy paszowej? Ciekawe jak smakuje???
~evi 22 napisał:14-07-2008 00:44
no szczerze to pierwszy raz słysze o takim rodzaju :)) nie wiem gdzie taka można dostać ale może warto by było skosztować :))) pozdrowionka
~domino napisał:17-07-2008 20:41
Też to mam :D Teraz wiem, że to wynik niedoboru żelaza. Leczę się, ale apetyt na kredę dalej mam. Tak fajnie się ją chrupie, jak jest w całym kawałku to ma taką twardszą powłoczkę i fajnie pęka. To jest chore i brzmi strasznie, ale lubie jeść kredę...
~domino napisał:17-07-2008 20:44
Szkodliwa jest kreda szkolna, bo to ulepek z chemicznego kleju, substancji wybielających i właśnie... kredy. Nie służy do jedzenia, tylko do pisania.
Paszowa jest pewnie zdrowsza
Paszowa jest pewnie zdrowsza
~evi 22 napisał:20-07-2008 20:20
hej no tez lubie to kruszenie jak jest jeszcze cala :)) ciekawe jak smakuje ta paszowa czy tak samo czy jak :)))
~przemo napisał:24-07-2008 01:29
przenioslem sie na paszowa i jeszcze bardziej mnie przyciaga....jest taka pyszna...Teraz jem dziennie 25 sztuk tego rodzaju kredy;/
~evi 22 napisał:02-08-2008 11:43
jasne a gdzie można dostać taką kredę ???
~mala18 napisał:02-08-2008 23:08
wlasnie gdzie mozna dostac taka krede jeszcze jej nigdy nie jadlam;)
~mala18 napisał:03-08-2008 14:08
ja tez jem krede od dziecka. niewiem co to jest.na wakacje robie sobie przerwe bo chcem sie troszke opalic a przez krede robie sie blada jak sciana.rok temu bralam tabletki(wapno)zjadalam 60 tabletek wciagu 3-4 dni;(to nic nie pomoglo.gdy teraz mam chec na zjedzenie kredy to pale papierosy i tak popadlam w drugi nalog;(to straszne.
~kredomaniak napisał:06-08-2008 00:09
kurde witam widze ze nie jestem sam... nawet glupio mi bylo wpisac w google cos o jedzeniu kredy :d a tu prosze... Ja od jakis 5 lat jem krede i kurde nie moge wytrzymac:d jak sobie nie pogryze jej... Wszystko dokladnie tak samo podkradanie kredy ze szkoly lazenie niby do kibla a tu hyc po krede do dyzurki bo nima w klasie :D... Tez uwazam ze kreda mar bor jest najlepsza .... powiem wam tak ze szperalem troche tu i tam i wyszukalem takie cos ze kreda nie jest czyms szkodliwym dla organizmu jest to substancja z typu E ... Tak jak na przyklad E 123 na butelkach po koli czy cos ... jest to substancja ale dopuszczona do spozycia i wedlug norm nie powoduje niczego zlego... wiadomo nikt raczej nie badal tego zjawiska na szersza skale bo to glupie nei wiadomo co moze przyniesc dlugletnie jedzneie kredy... Na moje kreda to inacze weglan wapnia ... wapno wplywa pozytywnie na kosci... A i wkoncu musza produkowac takie kredy zeby nie zagrazaly zdrowiu bo oni wiedza ze w szkole dzieciaki mlodziez i dorosli robia rozne zeczy... lacznie z pozeraniem tej przepysznej substancji...
~evi 22 napisał:06-08-2008 00:20
witam Kredomaniaka :) ale mi teraz smaka narobiłeś właśnie wróciłam z wakacji i jestem na strasznym głodzie a w domu nie mam nawet okruszka !!! masakra 2 tyg musialam wytrzymac ale ciezko bylo jak widzialam ze ktos pali sobie papieroski to az mnie zciskalo ze inni moga sobie ulzyc w nalogu a ja tak sie musze meczyc !! i uwazac zeby nikt sie nie dowiedzial bo to krepujaca sprawa jak dla mnie !! ale juz jutro ide sobie kupic bo nie daje rady !!
~kredomaniak napisał:06-08-2008 11:56
aaa probowaliscie jesc krede nie tylko biala ale i takze kolorowa ? nawet dobra gdy nie ma innej pod reka.. oczywiscie biala wygrywa.. ale z kolorowych najlepiej smakuja jasne kolory :D zolta itp bo niebieska i inne da sie wyczuc jakis barwnik :D
ej a tez tak macie ze uwielbiacie zapach swiezo otynkowanych wygipsowanych scian i innych takich rzeczy... ogolnie ja lubie bawic sie jakims gipsem czy czym zostane chyba murarzem :D
ej a tez tak macie ze uwielbiacie zapach swiezo otynkowanych wygipsowanych scian i innych takich rzeczy... ogolnie ja lubie bawic sie jakims gipsem czy czym zostane chyba murarzem :D
~evi 22 napisał:06-08-2008 19:19
hej dokładnie mam tak samo uwielbiam zapach świerzo wykończonych pomieszczeń, jak również piwnic i wilgotnych miejsc gdzie czuć tynk i gips mmmmm :)))) jadłam kiedyś kolorową jak nie miałam białej tak jasne kolory da sie zjeść ale niebieska i zielona były kwaśne :( teraz jak byłam na tych wakacjach i graliśmy w bilarda i tam była kreda do tego bilarda po cichcu ulamalam troszke była niebieska akurat ale smakowo podobna tylko taka jak by była zmieszana z piaskiem :) ale zjadłam dobre i to jak nie ma nic innego ! :)))
~kredomaniak napisał:06-08-2008 23:41
tylko ta bilardowa jest troche zbyt twarda :D:D:D i taka raczej szkodzi :D w podobnych ilosciach jedzona co zwykla.. ale coz jak sie nie ma co sie lubi je sie to co ma :d
~evi 22 napisał:07-08-2008 13:41
wlasnie nie byla twarda taka jak ta zwykla tylko bardziej piaskowa :) ale nie dobra moze ze niebieska :)
~kredomaniak napisał:08-08-2008 21:54
no mi tez sie zdarzylo jej zasmakowac i moja byla twarda i to dojsc mocno... i farbowala :d
Kupilem sobie dzis krede ale jakas lipna :/ a marbor :/ bede musial sie przejechac do marketu bo w sklepach jakas zlezala :d
Kupilem sobie dzis krede ale jakas lipna :/ a marbor :/ bede musial sie przejechac do marketu bo w sklepach jakas zlezala :d
~evi 22 napisał:09-08-2008 00:19
no nie wiem moze za granica maja inna :))) ja wczoraj kupilam oczywiscie mar bor pycha :) tylko jak to zwykle bywa w czasie wakacji jest maly wybór byla tylko mala a wole te wieksze sa smaczniejsze :) a Ty ?
~kredomaniak napisał:09-08-2008 11:28
no ja tez wole zdecydowanie te wieksze... takie co sa sprzedawane w pudelkach po 50 sztuk :d teraz jak mi sie skonczy zapas t okupie sobie chyba takie male okragle niepylace innej firmy :D tez dobrze =samkuja tak inczej :D a zmiana jest dobra :D Polecam tez krede sprzedawana w wiaderkach taka wielka gruba do rysowania po betonie :]
~evi 22 napisał:09-08-2008 15:59
a jak sie nazywa ta okragla to sprobuje :) jadlam kiedys okragla ale gorzka byla moze jakiejs dziwnej firmy :) zastanawialam sie wlasnie nad ta gruba do pisania po betonie ale z tego co widzialam to nie ma tak zeby same biale byly w wiaderku tylko kolorowe i w tym tylko 1 biala :(
~mala 18 napisał:09-08-2008 19:15
ja wczoraj kupilam sobie male pudelko ale jakas nie dobra bo miekka a ja wole twarde;) naprawde sa rozne rodzaje;) wiecie tez jadlam kolorowa jak nie bylo bialej ale dziwnie smakowala. szkoda ze ten nalog nie wyjdzie na swiatlo dzienne byloby nam latwiej;)
~evi 22 napisał:09-08-2008 21:52
no szkoda bo obciach o tym mowic publicznie a juz nie wspomne o znajomych !!!! kupilam na allegro (bo w sklepie sama nie znalazlam a sprzedawcy sie wstydzilam zapytac)ksiazke pt. "KREDOŻERCY" autor Oscar Aibar dzis ja czytam caly dzien podoba mi sie bardzo w niektorych sytuacjach to normalnie jak bym siebie widziala :) dalam za nia razem z przesylka 24zl polecam do poczytania :))
~mala18 napisał:10-08-2008 10:13
evi czy moglabys bardziej przyblizyc tresc tej ksiazki?
~kredomaniak napisał:10-08-2008 10:46
hej koledzy kredozercy a wpisywalisice sobie w youtube cos w stylu jedzenie kredy lub po angielsku chalk eating zobaczcie sobie ... niektorzy gryza maly kawaleczek i ich skreca a my bysmy mogli to jesc pudelkami :D evi wiesz co nie wiem jak sie nazywa ta kreda ale ona jest nie pylaca nie brudzaca i taka okradla jak olowek tylko krotsza... nawet dobra dla odmiany..... za to twardziutka D:
~Domino napisał:10-08-2008 11:15
Mi ta okrągła niepyląca nie smakuje. Tam chyba jest dodawana jakaś substancja klejąca, żeby właśnie kreda nie pyliła i w buzi robi się taka mamałyga... Kolorowa od biedy może być, ale i tak biała najlepsza. U mnie można na sztuki kupić. Biała za 10 gr a kolorowa za 15.
~mala18 napisał:10-08-2008 11:42
kupilam ta okragla nie pylonca ale jest nie dobra jakas dziwna lezy u mnie jem ja tylko wtedy gdzy nie mam innej.
~mala18 napisał:10-08-2008 11:45
wiecie tyle razy sie zastanawialam czy ktos ma to samo co ja. ale nikomu nie mowie o tym bo to krepujace.ciesze sie z jednej strony ze nie tylko ja tak mam.
~mala18 napisał:10-08-2008 11:49
a ile kawalkow(lasek) zjadacie dziennie ja tak dwa kawalaki.
~evi 22 napisał:10-08-2008 15:35
a kupie ta okragla dla sprobowania :) u mnie nie da sie kupowac na sztuki moze to i lepiej bo ciagle pewnie bym chodzila i kupowala po pare szt :) a tak to za jednym razem mam duzy zapas :) ja zjadam roznie jak mam duza przerwe w jedzeniu to jem ok 7 szt dziennie w gore ! a pozniej to tak po 3 :)
mala18 ta ksiazka jest o dziewczynie ktora wychodzi z narkotykow i zastepuje je jedzeniem kredy przechodzi przez rozne trudne sytuacje zyciowe az w internecie poznaje innych co tez jedza krede i postanawia ich poznac na zywo ... fajna ksiazka i fajnie sie ja czyta bo my z naszego punktu widzenia mozemy wczyc sie w jej sytuacje :)
tak ogladalam na you toube filmik jak jakis koles je krede nawet jej jeszcze dobrze nie pogryzl a juz ja wypluwa i sie krzywi jakby nie wiem co mial w buzi masakra a ci by powiedzial gdyby ja polknal !! idiota zmarnowal cos co ja bym chetnie zjadla :)
na ang stronach tez bylam akurat wczoraj i jedno co mnie tam troszke przerazilo to to ze w odpowiedzi na list tam jakis o tym lekarz napisal ze jedzenie kredy moze spowodowac zagrozenie dla zycia, raka itd :(
mala18 ta ksiazka jest o dziewczynie ktora wychodzi z narkotykow i zastepuje je jedzeniem kredy przechodzi przez rozne trudne sytuacje zyciowe az w internecie poznaje innych co tez jedza krede i postanawia ich poznac na zywo ... fajna ksiazka i fajnie sie ja czyta bo my z naszego punktu widzenia mozemy wczyc sie w jej sytuacje :)
tak ogladalam na you toube filmik jak jakis koles je krede nawet jej jeszcze dobrze nie pogryzl a juz ja wypluwa i sie krzywi jakby nie wiem co mial w buzi masakra a ci by powiedzial gdyby ja polknal !! idiota zmarnowal cos co ja bym chetnie zjadla :)
na ang stronach tez bylam akurat wczoraj i jedno co mnie tam troszke przerazilo to to ze w odpowiedzi na list tam jakis o tym lekarz napisal ze jedzenie kredy moze spowodowac zagrozenie dla zycia, raka itd :(
~mala18 napisał:10-08-2008 16:15
raka??? uuu to nie zle ale to jedzenie kredy to wielka niewiadoma bo przeciez nikt otwarcie o tym nie mowi i nie bada tego.
~evi 22 napisał:10-08-2008 19:31
hmmm kto wie moze kiedys jakis lekarz odwiedzi to forum i sie za to wezmie :)
~evi 22 napisał:10-08-2008 19:35
http://video.google.pl/videosearch?q=eating+chalk&hl=pl&sitesearch=#
filmiki :)))
filmiki :)))
~kredomaniak napisał:10-08-2008 20:15
no troche lipa ze nie mozna sie z nikim podzielic doswiadczeniem tylko tutaj w komentarzach :D nawert nie ma forum zadnego :D ale coz... fajnie by bylo spotakc jakiegos kolege kolezanke z osiedla i by sie okazalo ze tez je krede.... aaa takie pytanie z innej beczki w jaki sposob spozywacie ten bialy proszek :D:D:D
Ja uwielbiam kredy twarde... i jak jakis zwierz "szlifuje " ja sobie o zeby przewracam i takie tam... nie miele jej na miazge tylko sie z nia zabawiam :D:D:D lol jak to brzmi :D A wy co jak ja zjadacie to ucieracie z niej mizge czy jak?
Ja uwielbiam kredy twarde... i jak jakis zwierz "szlifuje " ja sobie o zeby przewracam i takie tam... nie miele jej na miazge tylko sie z nia zabawiam :D:D:D lol jak to brzmi :D A wy co jak ja zjadacie to ucieracie z niej mizge czy jak?
~evi 22 napisał:10-08-2008 20:57
ja ugryzam kawalek robie z niej miazge zeby nie bylo wiekszych grudek i polykam :) a i przed ugryzieniem lubie czuc jej zapach :) a wy jak polykacie z wiekszymi grudkami czy malymi jak wolicie ?
~mala18 napisał:12-08-2008 20:16
ja zawsze jem malymi kawalkami kilka razy dziennie. nie lubie gdy jest mokra.
~mala18 napisał:12-08-2008 20:19
he;) czy zdazylo wam sie kiedys ze po zjedzeniu kredy zostalo wam troszke bialego proszku na twarzy a ktos zapytal co to jest?he he mi sie to przydarzylo od tej pory staram sie zacierac wszelkie slady hehe
~mala18 napisał:12-08-2008 20:20
he;) czy zdazylo wam sie kiedys ze po zjedzeniu kredy zostalo wam troszke bialego proszku na twarzy a ktos zapytal co to jest?he he mi sie to przydarzylo od tej pory staram sie zacierac wszelkie slady hehe
~evi 22 napisał:12-08-2008 20:24
hi hi mi sie jeszcze to nie przydarzylo zawsze staram sie wytrzec zanim z kims rozmawiam :)
~evi 22 napisał:12-08-2008 20:27
to moj gg 646 6030 jak chcecie to piszcie :)
~kredomaniak napisał:12-08-2008 23:31
:P mokra kreda jest lipna :D ja najczesciej jadlem ja w szkole na lekcji :d najwieksza frajde mi to sprawialo:D na granicy ryzyka wpadki :d ale by byl przypal :D w domu to sie nia delektuje :D czasem odchodza mi rozne schematy.. to np ja scieram na proszek i wciagam przez slomke do bbuzi :D:D nie kojarzyc z narkomania :D albo cyrklem robie dziury na wylot i wtedy ja jem :D wtedy czuje w buzi inny format kredy :D juz sie tyle tego zjadlo ze hohoh
a mam takie pytanie czy po zjedzeniu duzej ilosci np 2 3 laski kredy odrazu sobie chrupiac macie jakies rzeczy.. nie wiem jak to nazwac.. mi np chce sie pic bo mam sucho w jamie ustnej.. bo przeciez kreda jest higroskopijna czyli wchlania wode.... zawsze mam tak ze na wieczor jak sie klade spac to lubie sobie zjesc troche i pozniej rano maam takiego kapcia jak po kacu :d
a mam takie pytanie czy po zjedzeniu duzej ilosci np 2 3 laski kredy odrazu sobie chrupiac macie jakies rzeczy.. nie wiem jak to nazwac.. mi np chce sie pic bo mam sucho w jamie ustnej.. bo przeciez kreda jest higroskopijna czyli wchlania wode.... zawsze mam tak ze na wieczor jak sie klade spac to lubie sobie zjesc troche i pozniej rano maam takiego kapcia jak po kacu :d
~evi 22 napisał:12-08-2008 23:58
no mi tez sie zazwyczaj po zjedzeniu chce pic ale zeby porownywac to do kaca w moim przypadku to nie :)
~kredomaniak napisał:13-08-2008 11:14
no po zwyklym zjedzeniu nie ale tuz przed spaniem zjem i ide spac i rano jak sie budze to suuuuuchhhoooo :D.. a wogole skad jestescie ? ja BDG
~evi 22 napisał:13-08-2008 12:20
aha no rozumiem ja tak przed spaniem nie jem :) ja jestem z BB
~mala18 napisał:13-08-2008 17:31
no ja tez z krede robie rozne rzeczy dziury itd;)a w szkole najlepiej sie ja je;)
~kredomaniak napisał:13-08-2008 21:30
widze ze w gronie kredozercow przemawiaja dziewczynki :D:D:D meskich swirow malo :D:D:d
~evi 22 napisał:14-08-2008 00:04
he he wiesz dziewczyny w koncu wiedza co dobre :)))
~mala18 napisał:14-08-2008 18:07
czasami jak kupuje krede to mam wrazenie ze sprzedawca wie po co mi ona he he
~mala18 napisał:14-08-2008 18:08
czasami jak kupuje krede to mam wrazenie ze sprzedawca wie po co mi ona he he
~mala18 napisał:14-08-2008 18:12
a jak u was sie to wszystko zaczelo? moja mama powiedziala ze jak byla ze mna w ciazy to jadla krede i ze lubi zapach swiezo pomalowanuch scian. od tamtej pory ja zaczelam. minelo juz jakies 6 lat i szczeze to naprawde juz bardzo duzo jej zjadlam. a czy macie czasami skutki uboczne?
~evi 22 napisał:14-08-2008 23:10
ja zaczelam jak mialam 6 lat i tata przynoisl cale pudlo kredy z pracy sprobowalam i ciagle jadlam i tak do dzisiaj tez mnostwo jej zjadlam ale po tylu latach to powinno juz rczej mi cos byc gdyby to szkodzilo zdrowiu ale nic nie zauwazylam :) skutki uboczne mam tylko jak zjem po dluzszej przerwie wieksza ilosc ale to chyba normalne ze nieprzyzwyczajony organizm tak reaguje tak mi sie wydaje :) :))))
~kredomaniak napisał:15-08-2008 23:11
no ja jem juz jakies 5 lat zaczelo sie jak ?? hmmm zawsze na lekkcjach rzucalismy sie kreda... pozniej jak dostawalismy zjebki od nauczycieli to zawsze w piorniku jakies kawalki zostawaly to z nodow rzezbilem w nich cyrklem... uwielbiam ten zapach kredy i ogolnie wapna tynkow itp.. raz kiedys przynioslem ta krede do domu zaczelem znowu cos tam majstrowac az wkoncu przyszedl mi do glowy glupi pomysl zeby ja zjesc:D:D:D okazala sie wyborna :D:D:d skutki uboczne hmmm jak np kupie sobie duzo kredy i wezmie mnie chec do jedzenia i jem tego sporo to pozniej " kupka " jest jasniejsza:D:D sry :D ale jak szczere rozmowy to szczere :D
~evi 22 napisał:17-08-2008 15:20
no ja tak samo mam jak zjem zbyt duza ilosc to pozniej mam biegunke i czasami ale rzadko jest mi mdło :)))
a jak jest u was wasi znajomi rodzina itd wiedza ze jecie krede ?
a jak jest u was wasi znajomi rodzina itd wiedza ze jecie krede ?
~kredomaniak napisał:17-08-2008 20:55
no co ty :D to moj tajemny sekret :D i nie zamierzam sie z wygadac :D:D a po kredzie mdlo ?:D mi nie :D
~evi 22 napisał:17-08-2008 23:20
nie zawsze tylko jak zjem bardzo duza ilosc czyli jak przesadze :) to tylko czasami jest mi niedobrze ale rzadko kiedy ! a tak to super sie czuje :) ja tez nikomu o tym nie mowie nie chce wyjsc na jakas dziwaczke :P
ale chcialabym kogos takiego poznac albo sie dowiedziec ze ktos z moich znajomych robi to samo :)
ale chcialabym kogos takiego poznac albo sie dowiedziec ze ktos z moich znajomych robi to samo :)
~kredomaniak napisał:18-08-2008 11:41
no kurde bylo by wypas wpasc jakos tak przypadkiem na kogos najlepiej nakryc go na goracym uczynku jak podgryza gdzies w rogu :D:D:D ale by bylo :d wspolne kredo party :D
~evi 22 napisał:18-08-2008 21:45
ha ha kredoparty ha ha świetne określenie !!!! :) wyobrażacie to sobie jak na jakiejś imprezie oprócz alkoholu, jedzenia itd lezy kreda roznych rodzajow na talerzu ??? ha ha chce isc na takie party !!!!!!
~mala18 napisał:18-08-2008 22:55
u mnie spoko mama wie ze jam krede czsami sama jej daje;) babcia tez no i wcinam z siostra a w szkole czsami z kolezanka z lawki fajnie jest;)
~evi 22 napisał:19-08-2008 00:18
no Ty to sie masz super ! tez tak chce ! :(
~kika napisał:19-08-2008 12:18
Charakterystycznym objawem niedoboru żelaza jest, łaknienie spaczone, czyli apetyt na produkty nie zaliczane do pokarmów, jak krochmal, lód, tynk i inne.
-tak było w moim przypadku
-tak było w moim przypadku
~?? napisał:22-08-2008 08:57
poje***o was???
~kredomaniak napisał:22-08-2008 22:45
dlaczego tak uwazasz.... chcesz nas obrazac pf tez mi cos wy jaracie szlugi dajecie w zyle pijecie spiryt i inne gowna wciagacie scierwo a my jemy krede... ty lubisz czipsy my cos innego moze jak bys sprobowal to bys sie przekonal
~evi 22 napisał:23-08-2008 00:02
nie bede komentowac takich wpisow .. jezeli ktos dobrze sie czuje ublizajac innym to jego sprawa .. jak widac wyrażenie "kultura osobista" jeszcze przez niektore osoby nie zostalo poznane ..
~?? napisał:23-08-2008 09:01
normalnie ludzie chcieli by z tym z kończyć, a wy jeszcze sobie polecacie która jest najlepsza w smaku. U mnie w szkole był koleś, który jadł papier, ale z tym walczył i przestał.
~?? napisał:23-08-2008 09:03
j jkbym takie coś miał byłbym na siebie nieziemsko wkużony, kto wie może bym nawet za to co jakiś czas walił głową w mur.
~kredomaniak napisał:23-08-2008 10:53
ale dlaczego mamy z tym skonczyc ? powiedz nam ? napewno jest to mniej szkodliwe od papierosow a kazdy musi na cos umrzec...
Nierozumiem takich ludzi sami robia zle beznadziejnie ale tego nie powiedza szukaja innych do ktorych mozna sie przyczepic i wysmiac ... czlowieku wez sie zastanow
Nierozumiem takich ludzi sami robia zle beznadziejnie ale tego nie powiedza szukaja innych do ktorych mozna sie przyczepic i wysmiac ... czlowieku wez sie zastanow
~mala18 napisał:23-08-2008 15:05
wiecie ten ??? jest psychiczny. spiepszaj stad smieciu!!!!
~evi 22 napisał:23-08-2008 23:09
to wal głową w mur bo widze ze masz powazniejszy problem niz my pisze sie WKURZONY jak cos a nie WKUżONY !!!! ha ha naucz sie pisac a pozniej przyjdz nas nauczac :)
~kredomaniak napisał:24-08-2008 11:04
ja mysle ze jak kolo trafil tutaj na stronke choroby.biz :D:D:D to ma jakis wiekszy problem niz my :D pozeracze kredy :D:D:D mniam mniam
~evi 22 napisał:24-08-2008 11:41
racja nikt przez przypadek nie trafia na takie strony !!! ja jakoś nie wchodzę na fora narkomanów, alkoholików, satanistów czy czegokolwiek innego a już tym bardziej nie wypisuje tam jakiś bezsensownych tekstów !!! nie interesuje mnie to bo to nie moja sprawa ! ha ha pewnie sam je kredę i jest tym tak przerażony ze woli nam ubliżać no i zapewne jak to pisał wali głową w mur !!! :))))) pozdrowionka kredożercy :)))
~kredomaniak napisał:24-08-2008 15:29
ej a wogole jak jestesmy w temacie :D To Jak wpadliscie tutaj ?? Bo ja np. buszowalem po google szukajac czegos pod haslami " jem krede" jedzenie kredy" i innych rzeczy o kredzie :D jej wlasciwosciach itp
~Lilian napisał:24-08-2008 19:16
Hej... :) Ja zawsze myslalam o szukaniu czegos na temat jedzenia kredy... ale pomyslalm - to chore, kto normalny je krede? Ale wpisalam i jest! Przeczytalam wszystkie posty i strasznie sie ciesze, ze nie jestem sama. Ja jem krede od ok. 7 lat :D. Teraz jestem na wakacjach i cierpie na niedobor! I zaczelam robic jeszcze bardziej chore rzeczy - jesc kawalki cegly! Jest twarda, ale jak sie znajdzie stara taka, ktora sie kruszy to tez jest super! To raczej moze mi zaszkodzic, te kamienie itd... A jak nie mialam kredy to jadlam pustaki :D tez calkiem calkiem, ale oczywiscie kreda the best. Bywa tak, ze nie jem pol roku... ale kiedy cos mnie wezmie to potrafie zjesc 5 i mi niedobrze, ale dalej jem.. i czuje sie wtedy taka zaspokojona. Jak jem krede to czuje taka ulge... Pozdrawiam!
~kredomaniak napisał:24-08-2008 23:01
nooo witamy :D:D i jak zwykle kobieta :D:D a kiedy jakis ziomal :D kredozerca :D:D No to ja powiem wam ze jak ja nie mam kredy to jem cos innego... Po remoncie zostala mi w piwnicy duza plyta gipsowa.. jest prawie identyczna jak kreda tylko twardsza... nie polykam jej bo to by bylo chore ... gryze to i miele tak jak zwykla krede z tym wyjatkiem ze to wypluwam pozniej do wc:D:D:D i jest spox w pozostaje taki smaczek i swoiste uczucie jak bym jadl krede to moj taki maly zamiennik :D:D
~evi 22 napisał:25-08-2008 13:54
moja siostra tez kiedys jadla cegle :) miala swoja jakas tam ulubiona i ciagle przy niej siedziala i jadla :) pozniej trafila do szpitala i okazalo sie ze ma kamienie w nerkach i miala operacje od tamtej pory juz nie tknela zadnej cegly ! nie wiem czy to ma jakis zwiazek bo lekarzowi o tym nie powiedziala ale ona jest przekonana ze te kamienie przez ta cegle sie jej zrobily :)
~evi 22 napisał:25-08-2008 13:58
a na te strony w taki sam sposob jak Ty Kredomaniak wpadlam wpisywalam w google wszystko na ten temat az trafilam na te posty napisalam swoj i czekalam juz myslalam ze nikt nie napisze ale na szczescie bylo inaczej :))) dobrze miec takie miejsce jak to ze mozesz sobie poczytac o czyms co bardzo dobrze znasz i rozumiesz :)))
~Lilian napisał:25-08-2008 19:07
Ojej... kamienie... kurde, chyba muszę jednak przestac! Zdrowie wazniejsze. A wiecie co, kiedys jeszcze probowalam wapienka dla chomikow/papug. Biale jest spox i mysle, ze nie jest szkodliwe skoro jedza je tez zwierzeta. A wlasnie! Ostatnio w sklepie zobaczylam krede...i normalnie :D jej.... chcialam kupic, ale to chyba taka ktorej nie lubie -ta wlasnie niepylaca, blee zawsze taka ciapa sie robi i klei sie do zebow, wole jak sie kruszy ale nie lepi ;-). Nabralam smaczka, wiec chyba kupie jutro :D.
~Lilian napisał:25-08-2008 19:27
Z ta kreda to mamy upodobania co? Chlopak przychodzi do dziewczyny z bukietem kwiatow i pudelkiem... kredy :D zamiast czekoladek, haha :D
~evi 22 napisał:25-08-2008 20:55
nio lepiej nie jedz juz tej cegły :) kreda chyba jest zdrowsza :) ostatnio kupilam wlasnie ta okragla ale faktycznie taka papka sie z niej robi nie przypadla mi do gustu a ta kruchutka mi sie skonczyla tez chyba jutro pojade sobie kupic :)
~evi 22 napisał:25-08-2008 20:56
a co do pudelka kredy zamiast czekoladek to bym byla za !!!! tylko jak to komus powiedziec :((( hi hi
~kredomaniak napisał:25-08-2008 22:05
eee tam moje dorgie zmyslacie :D ja pozeram kazda krede :D:D hmmm mowisz dla papug i chomikow ciekawe trzeba sprobowac... ja w sumie lubie ta okragla niepylaca :D.. cegiel ani pustakow nie tykam :D za to jak pisalem wyzej lubie plyty kartonowo gipsowe :D tak to sie fachowo nazywa :D ... niedlugo buda :D wiec bedzie co jesc.. nie bedize trzeba wydawac kasy.... ja to w sumie jak bylem w budzie i udawalo mi sie kosic krede to czasami z 20 sztuk wynosilem w kazdej klasie bralem jak wchopdzilismy :D i wtedy nie ylo kredy :D lecialem na ochotnika po krede :D dawalem polowe a pozniej po lekcji jak wychodzilem z klasy bralem 2 polowe :D::D hihii swir :D.... raz to mialem taka wizje zeby wpasc do tego kantorka sprzataczek i wyczyscic cala szafke :D caly plecak bym wyniosl .. ale jednak nie ryzyko porazki za wysokie:D:D... Ile zjedliscie najwiecej kredy ? nie koniecxznie odrazu ale w ciagu jednego dnia :D moj rekod to 12,5 laski :D mysle ze niedlugo mnie wezmie to zjem z 20 :D
~kredomaniak napisał:25-08-2008 22:14
aaa i co do tych kamieni to tak nie jest powiedziane ze to od tego tak akurat trafilo i ze jemy krede to zaraz wszystko do tego przypisujemy to tak jak z horoskopem czytamy i doszukujemy sie rzeczy ktore mialy miejsce .i wychodzi na to ze horoskopy dzialaja :D nieprawda....
Znalazlem w necie wykaz substancji nieszkodliwych ... http://kuchnia.now.pl/przepis.php?NUMER=648
luknijscie na punkt e 170 weglan wapnia( kreda ) tylko pozostaje pytanie ile jest kredy w tej kredzie co my ja jemy a ile jest tego gowna chemicznego :D
Znalazlem w necie wykaz substancji nieszkodliwych ... http://kuchnia.now.pl/przepis.php?NUMER=648
luknijscie na punkt e 170 weglan wapnia( kreda ) tylko pozostaje pytanie ile jest kredy w tej kredzie co my ja jemy a ile jest tego gowna chemicznego :D
~evi 22 napisał:25-08-2008 23:16
nio mój rekord to było ok 20 prawie połowa pudełka ale pozniej zle sie czulam musialam cigle biegac do toalety !! ale agent z Ciebie tyle ze szkoly wyniesc 20 szt !!!! ja najwiecej ile w ciagu 1 dnia wynioslam to 5 ! :))) i to jeszcze w strachu ze ktos to zauwazy i co wtedy powiem ? teraz mam lipe bo chodze do innej szkoly w ktorej jest nas w sumie ok 10 to kazdy na kazdego patrzy i nie da sie tak sciemniac ze przy wyjsciu cos sobie zabiore :( ale jak mi przejdzie taka okazja kolo nosa to jestem ZLA ! :) a przylapal was ktos kiedys ?
~kredomaniak napisał:26-08-2008 12:08
nieeeee bo to by bylo tragiczne :D:D
~mawa napisał:26-08-2008 22:43
Tak się cieszę że nie jestem sama, ja też JEM KREDE od ... kilku lat. MarBor jest najsmaczniejsza. Podzielam w 100% Wasze doświadczenia.. delektowanie się smakiem kruchej rozsypującej się kredy..uff lubię to:D
~kredomaniak napisał:27-08-2008 14:49
coraz wiecej nas coraz wiecej nas do jedzenia kredy :D:D:D
~Lilian napisał:27-08-2008 19:14
To skoro nas tak duzo pozostaje zalozyc forum :). Zeby biedne, zagubione duszyczki :) myslace, ze sa dziwne odnalazly sie wsrod swoich hehe. Ja nigdy nie liczylam ile najwiecej zjadlam, teraz chyba z 6. Kupilam 2 opakowania kredy po 12 sztuk ;). A ze szkoly kiedys wynioslam w pudelku w podstawowce, ale tam bylo z 10. ;)
Pozdrowienia dla kredozercow!
Pozdrowienia dla kredozercow!
~evi 22 napisał:27-08-2008 21:41
hejka no dobrze ze nas coraz wiecej w grupie razniej :) kto wie moze kiedys bedzie dane nam sie spotkac :)
~mala18 napisał:28-08-2008 11:38
uuulala skoro mowa o wynoszeniu ze szkoly....hihi w gimnazjum wynosilysmy po 2/3 dziennie z kolezanka to dawalo ok 10 tyg;) mialysmy jej woreczkami hihi;) w liceum juz trudniej ale tez daje rade;)
~kredomaniak napisał:28-08-2008 13:40
nie ma mocnych za postanowienie tegoroczne uwazam wyniesienie calego pudelka :D z kantorka sprzataczek :D ale bedzie uczta
~mala18 napisał:28-08-2008 18:10
bez kitu nie zle;) a pomyslcie sobie ile bylo by lekcji z uzyciem kredy przez nas zjedzonej hehe
~evi 22 napisał:28-08-2008 18:51
no 1 krede to chyba miesiacami zuzywaja w szkole a my chwila moment i juz nie ma ani sladu po niej hi hi
~kredomaniak napisał:31-08-2008 11:52
co to :D maly zastoj ?? trzeba nawianac jakies nowinki o kredzie :d
~evi 22 napisał:31-08-2008 12:24
ale ogolnie to mi sie wydaje ze te kredy wyniesione ze szkoly inaczej pachna taka piwnica mmmm sa smaczniejsze niz te moje z pudelka :)))
~kredomaniak napisał:01-09-2008 10:07
jezeli o tym mowa to ja wygrzebalem u babci gdzies w szfie krede... mysle ze to byla kreda z innego pokolenia :d zupelnie inna.. lepsza...
~evi 22 napisał:01-09-2008 15:03
a po co Twojej babci kreda schowana w szafie ? pewnie tez cichaczem podjadala :)
~kredomaniak napisał:02-09-2008 12:19
no babcia ma maszyne krawiecka .. .cos tam szyje... wiec krede miala do malowania tam po materiale... a ta kreda u niej to schodzi 1 cm na 10 lat :D
~evi 22 napisał:02-09-2008 13:45
moja ciocia tez byla krawcowa i tez miala do tego celu krede ale moja mama mi mowila ze tez lubiala jesc ta krede jak szyla :)
~mala18 napisał:05-09-2008 21:14
mam sorke ktora na kazdej lekcji musi cos pisac na tablicy i tak sie zastanawiam czy czasem nauczyciele tez nie maja takiego czegos jak my z tym jedzeniem kredy?
~kredomaniak napisał:05-09-2008 23:11
ja wiem jedno.. oni moga miec tyle kredy ile zechca.. moga brac z kazdej klasy wyslac dzieciaki brac z pokoju nauczycielskiego bez podejrzen.. biora do domu i jedza kilogramami.. mmmm
~mala18 napisał:06-09-2008 18:48
ale ty masz wyobrazenia;) czytalam to z usmiechem na twarzy;)
~kredomaniak napisał:06-09-2008 19:13
taka ma natura :D Kredozercy :d
~evi22 napisał:06-09-2008 21:53
gdybym byla nauczycielka i miala prowadzic lekcje majac kolo siebie takie zasoby kredy to nie dala bym rady :) ciagle bym siedziala pod biurkiem i chrupala to nasze biale szalenstwo :) :)
~Domino napisał:07-09-2008 15:48
a ja mialam takie szczescie ze mialam praktyki w szkole i jak się dalo to podbierałam kredę. Ale tak trochę mi głupio było bo jakby dzieciaki zobaczyły to by było gadanie że praktykantka kredę kradnie :) Już bardzo dawno nie miałam kredy w zasięgu i też lubię ją w różnych postaciach. Kiedyś pocięłam ją nożyczkami na takie okruchy, wrzuciłam do puszki i dokładnie wymieszałam, żey brzegi były opływowe, albo miałabym ochotę na kredę w kształcie gumy orbit, taka cienka i długa, pewnie fajnie pęka :) A poza kredą to też jadłam płytę gipsową, albo fugę czy gips ale to nie to samo. A jak myślę o kredzie to dostaję ślinotoku tak samo jak na myśl o cytrynie :D
~evi22 napisał:07-09-2008 23:38
fajnie :) Domino wynosilas ta krede z klas czy tez z innych miejsc nie dostepnych dla uczniow np. pokoj nauczycielski, sekretariat itd ? :)
~kredomaniak napisał:08-09-2008 09:42
jo te gipsowo tynkowe rzeczy fajnie chrupia :D:d
~kredomaniak napisał:12-09-2008 00:03
co jest wszyscy poumierali od nadmiaru kredy ?:d
~Domino napisał:12-09-2008 21:08
tylko z klasy wynosiłam niestety. W pokoju nauczycielskim były tłumy ludzi a do sekretariatu nie miałam po co chodzić. Przed zajęciami czasami sie zdarzało, że byłam sama w klasie i przygotowywałam płyty z nagraniami, wtedy podbierałam i chowałam do torebki. Jak sama się uczyłam było więcej możliwości:D Fajny gosciu z matematyki zawsze pod tablicą składował takie małe kawałeczki kredy, których się juz nie dało w palcach trzymać i pisać wygodnie. Całymi garściami brałam jak małe cukierki do chrupania :D Kreda mi się kojarzy też z cukierkami pudrowymi. Szkoda, że nie ma kredy o posmaku mięty ... hmm marzenie...
~kredomaniak napisał:13-09-2008 11:24
hehheheh to ja jak szedlem po krede do sprzataczek bralem cala garsc chowalem do kieszeni i szedlem do sekretariatu i mowilem ze w pokoju sprzataczek nie ma nikoogo i od tamtych tez bralem krede :D zawsze bylo co jesc:D:D:D:d
~www.www.www.com napisał:16-09-2008 12:13
Też to miałem, naszczęście sam sobie pomogłem.
~kredomaniak napisał:16-09-2008 18:20
ale my nie chcemy sobie pomagac.. nam to pasuje
~www.www.www.com napisał:16-09-2008 19:02
O LoL
~?? napisał:17-09-2008 20:47
I dlatego jesteście pop****ol**i, bo wam to pasuje!!!
~kredomaniak napisał:18-09-2008 00:24
teraz dales przyklad kto tak naprawde jest popi..... dzieciak lub poprostu stary zakompleksiony cap ktory zapewne trafil na ten portal gdyz dolega mu impotencja ;] pozdrawiam
~www.www.www.com napisał:18-09-2008 10:24
Rany ??, powinieneś okazywać swoje emocje mniej wulgarnie.
~evi 22 napisał:18-09-2008 18:17
a tak było miło :(
~sedivanna napisał:19-09-2008 16:07
Heeej,
Jak sie ciesze ze was znalazlam, juz myslalam ze jestem nienormalna, za tydzien rodze i juz zjadlam 2 pudelka. Ginekolog mnie nie rozumie bo juz o rady prosilam, ale przynajmniej sie nie smial i krzywo nie patrzyl- wapnik przepisal i okazalo sie ze nie mam zelaza, to moze dlatego. Dziecie mi wszystko wchlonelo i to chyba dlatego. Od 3 miesiecy juz tak mam, po 6tym miesiacu ciazy mi sie wlaczyl alarm- Kreeedaaaa i tak juz zoastalo, mam nadzieje ze mi sie poprawi jak urodze ;-) Pozdrowki wszystkim!!!
Jak sie ciesze ze was znalazlam, juz myslalam ze jestem nienormalna, za tydzien rodze i juz zjadlam 2 pudelka. Ginekolog mnie nie rozumie bo juz o rady prosilam, ale przynajmniej sie nie smial i krzywo nie patrzyl- wapnik przepisal i okazalo sie ze nie mam zelaza, to moze dlatego. Dziecie mi wszystko wchlonelo i to chyba dlatego. Od 3 miesiecy juz tak mam, po 6tym miesiacu ciazy mi sie wlaczyl alarm- Kreeedaaaa i tak juz zoastalo, mam nadzieje ze mi sie poprawi jak urodze ;-) Pozdrowki wszystkim!!!
~mala18 napisał:20-09-2008 15:33
wiecie co ja bardzo lubie jesc krede;) ale wkurza mnie to ze np na wakacjach gdy sie opale i juz jestem troszke brazowa to jak zjem krede robie sie znowu biala i to naprawde mnie denerwuje;(;(
~kredomaniak napisał:21-09-2008 21:50
lol mysle ze to twoje tylko glupie upodobanie .. kreda nie ma wplywu na melanine czy jakos tak ktora jest odpowiedzialna za opalenizne ... tak ci sie wydaje ze kreda jest biala i i ty stajesz sie biala a co jak zjesz zielona ? to co zzieleniejesz :D kotku to nie tak :]
~mala18 napisał:22-09-2008 15:27
hej hej kotku;) podaj mi swoje gg;)
~evi 22 napisał:22-09-2008 18:50
ja np jak zaszlam w ciaze to mialam kredowstret ! nie moglm na nia patrzec raz probowalam zjesc kawalek i nie dalam rady czulam sie jakbym miala zjesc conajmniej proszek do prania czy cos takiego ! juz myslalam ze juz tak mi zostanie ale po ciazy wszystko wrocilo do normy i dalej sobie wcinam ten smakolyk :) ciekawe czy inne osoby ktore na codzien jedza krede tez w czasie ciazy nie sa w stanie tego zrobic :)
~kredomaniak napisał:22-09-2008 22:07
no ja ci nie powiem bo w ciaze raczej zajsc nie moge :] ale wiem np ze kreda mi smakuje zawsze... nawet jak jestem chory
z tym gg to nie bardzo :D wole co jak co ale nie ujawniac swoich kontaktow gdyz pozniej mozna sie niezle skompromitowac jak ktos to znajdzie... a fakt iz jemy krede dla zwyklego czlowieka jest czyms dziwnym.. mielisy przypadki kilka postow wczesniej :]
z tym gg to nie bardzo :D wole co jak co ale nie ujawniac swoich kontaktow gdyz pozniej mozna sie niezle skompromitowac jak ktos to znajdzie... a fakt iz jemy krede dla zwyklego czlowieka jest czyms dziwnym.. mielisy przypadki kilka postow wczesniej :]
~mala18 napisał:23-09-2008 14:05
ok ok hehe zaesze mozna z fikcyjnego gg ale jak uwazasz;)
~kredomaniak napisał:23-09-2008 22:19
nnooo robi sie coraz ciekawiej :d od jedzenia kredy po nowe damosko meskie kontakty :D kuszaca propozycja poznac kogos z podobnymi zainteresowaniami :d a ile amsz lat ?:D ja 19
~Domino napisał:24-09-2008 16:58
a gdzie można tą kredę paszową dostać? i za ile? W zoologicznym? :)
~kredomaniak napisał:24-09-2008 19:02
w zoologicznym to nie wiem ale tam napewno dostainiesz krede dla zwirzakow aby uzupelnily sie w wapno i scieraly zeby :]
~Domino napisał:24-09-2008 21:07
Znalazłam takie coś: http://gerbile.pl/forum/viewtopic.php?t=585&sid=77703aca0fe84950807a3bf384d0bb5a i fragment o trującym siarkowodorze mnie przeraził trochę... :)
~mala18 napisał:27-09-2008 15:30
wiecie chyba to prawda ze objawami niedoboru żelaza w organizmie jest łaknienie i chęc zjedzenia rzeczy niejadalnych typu tynk,gips. ja od nie dawna biore zelazo w tablekach i moge powiedziec ze juz mniej kredy pozeram prawie wogole.
~evi 22 napisał:27-09-2008 16:17
sama nie wiem co myslec o tym siarkowodorze ale przez tyle lat co ja jem ta krede to juz raczej powinnam nie miec zoladka gdyby to bylo takie trujace ! faktycznie mam zamiar kupic sobie to zelazo w tabletkach i zobacze jak to bedzie :)
~evi 22 napisał:27-09-2008 16:18
sama nie wiem co myslec o tym siarkowodorze ale przez tyle lat co ja jem ta krede to juz raczej powinnam nie miec zoladka gdyby to bylo takie trujace ! faktycznie mam zamiar kupic sobie to zelazo w tabletkach i zobacze jak to bedzie :)
~mala18 napisał:27-09-2008 22:27
no wlasnie sprobuj z tym zelazem jestem ciekawa jak to u biebie bedzie;) ja dalej mam chec na krede tylko ze juz w mniejszych ilosciach ja pozeram no i rzadziej.
~mymymy napisał:30-09-2008 22:20
przez kilka lat jadłam kredę nałogowo, czasem zapominałam wytrzeć ust, nieźle musiałam wtedy wyglądać. I nagle przestałam jeść(bo jak już wiele razy było tu powiedziane nie każda jest smaczna- najgorsze są te chude okrągłe, najlepsze duże kwadratowe), zresztą szkoła się skończyła, a w sklepach była ta plastelinowata. Nie jem kredy gdzieś od 4-5 lat. Inie powiem, to tak ja z papierosami po ich rzuceniu, leży człowiek wieczorkiem w łóżku i nagle pomyśli: ale by człowiek schrupał troszkę białej, pysznej kredy:D
~mala18 napisał:01-10-2008 19:06
mam pytanie do mymymy dlaczego juz nie jesz kredy? dlatego ze juz szkola sie skonczyla?
~kredomaniak napisał:02-10-2008 13:42
bo moze "kradzione " smakuje lepiej niz kupne <lol2>
~mala18 napisał:02-10-2008 17:17
hehe moze i tak. ostatnio jadlam krede na lekcji a sorka do mnie nie przeżuwaj. hehe gdyby tylko wiedziala co przezuwam;)
~kredomaniak napisał:02-10-2008 23:03
no ja teraz misje bede robil :D na wykaladach :D u kolesia stoja 2 kartony :d po 50 w kazydm :d i normalnie patrze sie caly czas na nie a nie na wyklad :D musze jakos je zdobyc :D t jest ta dobra mar bor duza :D:D
~evi 22 napisał:03-10-2008 20:29
hi hi ciekawe czy Ci sie uda je zabrac te duze pudelka sporo miejsca zajmuja :))) powodzenia :) mniam mniam tyle kredy za free ! :)))
~kredomaniak napisał:04-10-2008 11:39
hehe zjem chyba wszystko odrazu :D ciekawe czy wybuchne :D
~evi 22 napisał:04-10-2008 14:30
nio na pewno :)
~?? napisał:04-10-2008 19:46
Nikt mnie nie będzie pouczał! A na pewno nie jakiś www.www.www.com!
~Lilian napisał:05-10-2008 15:39
Hej, dawno nie pisalam. Ale musze wam powiedziec, ze czuje sie strasznie! Jestem na glodzie, caly miesiac juz nie jadlam nic z takich rzeczy, a mam taka straszna ochote... :( Nie mam gdzie kupic ani nic... musze chyba skoczyc do zoologicznego po te wapienka dla gryzoni ]:->
~mala18 napisał:06-10-2008 17:00
to gdzie ty jestes ze nie mozesz kupic??? i le masz lat bo ja w szkole mam hehe
~mala18 napisał:06-10-2008 17:03
a co do kredomaniaka;) zawin te krede bedzie smiesznie;)
~kredomaniak napisał:06-10-2008 17:57
nooooo kurde szalu dostaje :D jak ja widze:D cale kartony :D a ja siedze i pisze.. i nie mam nawet kawaleczka ... normalnie rozrywa mnie od srodka :D jak tylko bedzie okazja zawine wszystkie nawet gdyby mialp by mi niestarczyc miejsca w plecaku :D.. no niiieeee zawijam do sklepu kupic bo nie wytrzymam...
~evi 22 napisał:06-10-2008 19:25
ja dzis tez poszlam kupic 2 duze kartony :) i co za pech dali mi to do zwyklej jednorazowki i wszystko przebijalo co niose !!! i do tego 4 osoby znajome spotkalam musialam sciagnac kurtke zeby to przykryc udawalam ze mi tak goraco a zimno jest jak cholera !!! porazka :P dziwnie sie na mnie patrzyli ale mam nadzieje ze sie nie skapli !! :))) to by bylo ponizajace :)
~mala18 napisał:06-10-2008 21:12
hehe ja tez ostatnio kupowalam duza paczke i tez dali mi jednorazowke hehe facet mnie widzial ze sklepu z naprzeciwka a u niego wczesniej kupowalam . ciekawe co sobie myslal.pewnie co ta baba robi z ta kreda?
~mala18 napisał:07-10-2008 15:09
moze juz o to pytalam ale zapytam jeszcze raz. ile calych kawalkow kredy zjadacie codziennie albo na tydzien?
~kredomaniak napisał:07-10-2008 17:42
oczywiscie ilosc jest rozna zalezy od tego ile sie tego ma :]
jak nie mam to nie jem proste :D i zapomne kupic... No ale np tak jak teraz kupilem przed poludniem kartonikk 50 sztuk :D i musze powiedziec ze szybko znikaja :D Jestem na glodzie dawno nie jadlem... jutro juz nie bede mial polowy :D . a jak mam takie male opakowanie 6 sztuk to przewaznie na nastepny dzien nie mam :d Oczywiscie nie jem tego dzien w dzien... Poprostu jak mam chec i mi sie przypomni :D
jak nie mam to nie jem proste :D i zapomne kupic... No ale np tak jak teraz kupilem przed poludniem kartonikk 50 sztuk :D i musze powiedziec ze szybko znikaja :D Jestem na glodzie dawno nie jadlem... jutro juz nie bede mial polowy :D . a jak mam takie male opakowanie 6 sztuk to przewaznie na nastepny dzien nie mam :d Oczywiscie nie jem tego dzien w dzien... Poprostu jak mam chec i mi sie przypomni :D
~evi 22 napisał:07-10-2008 21:10
ja jem codziennie po kilka 3, 4 te duze :)i do pracy z 2 zabieram :) strasznie mnie uspokajaja jak sie na cos wkurze i zjem kawalek to od razu jestem spokojniejsza :P ciekawe dlaczego tak ze mna jest .. :)))
~ktosiek napisał:08-10-2008 20:07
Witam wszystkich "kredomaniaków" Trochę głupio się czuje pisząc tutaj, ale co mi tam :) Tak, więc ja też lubię jeść kredę. Starałam się znaleźć w googlach coś na ten temat i oto tu jestem :) Już myślałam, ze tylko ja jestem taka "inna" a tu proszę....nie jestem sama :) W sumie u mnie z jedzeniem kredy jest różnie. Czasem mam ochotę, czasem nie. Mam na nią ochotę tylko jeśli jest w pobliżu (jak to brzmi :p) Ale jak ją już zjem....to od razu mi lepiej xD Chyba mam to po mamie. Gdy była w moim wieku jadła ściany xD Okazało się, że miała niedobór wapnia. Jak zaczęła je regularnie przyjmować objawy ustąpiły i już jej nie je :) Cóż ja tez "próbowałam" jeść ściany ale jakoś mi nie smakują.....takie gorzkie są i w ogóle fee. Kreda wymiata, ale tylko biała, w kolorowej czuć barwniki....no, ale jak się jest w szczycie desperacji zje się nawet kolorowa kredę, coś o tym wiem...:)
Tak na marginesie wie ktoś może co jest powodem takiego łaknienia na kredę? Co zrobić żeby to ustąpiło? szczerze to nikt z mojej rodziny i przyjaciół nie wie o moim "sekrecie" i głupio mi z tym :P
Pozdro :*
Tak na marginesie wie ktoś może co jest powodem takiego łaknienia na kredę? Co zrobić żeby to ustąpiło? szczerze to nikt z mojej rodziny i przyjaciół nie wie o moim "sekrecie" i głupio mi z tym :P
Pozdro :*
~kredomaniak napisał:08-10-2008 21:36
no witamy :D hmmm w sumie nie wiem co mam ci odpisac bo na poczatku swojego postu piszesz ze twoja mama przyjmowala wapno i laknienie ustalo.. no ogolnie to inni pisza ze zelazo trzeba przyjmowac bo to niby od tego... nie wiem ja nie proboje bo mi dobrze
~mala18 napisał:09-10-2008 18:07
no i dobrze hehe
~evi 22 napisał:09-10-2008 19:57
ja probowalam jesc wapno w tabletkach i nic mi to nie dalo powiem wiecej zjadlam cale pudelko tych tabletek w 1 dzien bo sobie wyobrazilam ze to kreda :) gorzkie bylo ale zjadlam :P teraz planuje wyprobowac z tym zelazem ale poki co nie mam czasu zaczac :) pozdro
~ktosiek napisał:11-10-2008 18:11
No w sumie ja też zaczęłam jeść wapno, magnez i inne witaminy, lecz to nic nie dało :P Też spróbuję z żelazem....jeśli coś da to odpiszę ;)
Pozdrawiam :* :* :*
Pozdrawiam :* :* :*
~mymymy napisał:12-10-2008 15:04
a pewnie, że kradziona lepiej smakuje<lol2> trudno było dostać tę najsmaczniejszą, to jest jak z każdym nałogiem, kiedyś mówimy sobie dość...Sama nie wiem jak to się stało, że przestałam jeść,nie powiem- jestem z tego powodu zadowolona.Ale zjadłabym kawałeczek, pychotka:)
~Inka napisał:16-10-2008 16:52
Ooo proszę, ja tu szukam coś na temat jedzenia kredy myśląc, że tylko ja mam taki problem a tu widzę mnóstwo ludzi się z tym boryka:)
~kredomaniak napisał:16-10-2008 22:24
no co t uduzo pisac :D kreda to cos pieknego tak jak kobiety :D
~kredomaniak napisał:17-10-2008 14:04
jest tu jakis kredomaniak czy tylko kredomaniaczki :D
~Inka napisał:17-10-2008 15:16
Ciesz się, że same kredomaniaczki masz doborowe towarzystwo :D:D
No,no :) a ja właśnie wcinam kawałek kredy :D
No,no :) a ja właśnie wcinam kawałek kredy :D
~kika napisał:20-10-2008 13:50
ciekawa jestem czy tak jak kiedyś mnie, komuś z Was pomogło zaaplikowanie żelaza, oczywiście mam na myśli tych, którzy chcą skończyć z jedzeniem kredy
~mala18 napisał:20-10-2008 20:09
kika wiesz mi pomaga nie jem jej juz kilka dni a jesli juz skusze sie na kawalek to bardzo maly;)
~Inka1988 napisał:22-10-2008 00:00
Ooo w takim razie muszę spróbować żelaza :)
~Ja napisał:25-10-2008 17:32
co wy z tym żelazem?brakuje wam węglanu wapnia! kreda to nic innego jak węglan wapnia,tylko, że kreda szkolna zawiera dodatkowo napewno jakieś chemiczne świństwa.Ja też od dzieciństwa mam ochotę jeść kredę, jak byłam mała to podgryzałam czasem ale niewiele bo bałam się że zaszkodzi mi. Teraz tymbardziej jak jestem dorosła (choć czasem mam ochotę wgryżć się w ścanę czy kredę) nie robię tego. Strasznie mnie zaskoczyliście jak przeczytałam, że dorośli ludzie kupują paczkami krede i wcinająją. Ja rozumiem doskanale tą nieodpartą chęć jedzenia kredy dlatego próbuję coraz to nowych suplementow diety, które zmniejszą moje zapotrzebowanie na wapń.Piłam wapna musujące ale nie zawsze pomagało a nawet jezeli to brakowało mi wciaż po prostu tego smaku....smaku kredy! a nie musująca oranżadka w proszku jakim jest musujące wapno.Na wakacjach w hiszpani kupiłam wapno musujące i wyobrażcie sobie było przepyszne i zaspokajało ten niedobór. Miało smak kredy, dużo kredowego proszku na dnie po wypiciu...mniaaam. to było to.Tylko najgorsze jest to ze głupia kupiłam tylko jedno opakowanie a teraz nie mogę znależc nigdzie w necie tego wapna.Ale nie dałam za wygraną bo bez tego nie da się żyć ;) Wyszukałamw necie coś jeszcze lepszego!! suplement diety "Calcium Carbonata Powder" (100% czystego węglanu wapnia w proszku) firmy z USA LOW FOODS producenta witamin minerałow i ziól (również znanej w Polsce) tylko akurat w polskich sklepach czy aptekach internetowych akurat węglowodanu wapnia w proszku nie ma z tej firmy http://www.ibg.pl/nowfoods/
za to można go kupić przez internet z usa na ebay np.
http://www.nowfoods.com/?action=itemdetail&item_id=3065
Polecam gorąco! ...jedzcie czystą, ZDROWĄ kredę!...SMACZNEGO
za to można go kupić przez internet z usa na ebay np.
http://www.nowfoods.com/?action=itemdetail&item_id=3065
Polecam gorąco! ...jedzcie czystą, ZDROWĄ kredę!...SMACZNEGO
~kredomaniak napisał:26-10-2008 21:27
eee tam :D zadnych zamiennikow :D!
~inka napisał:30-10-2008 16:09
Kredomaniak to widzę prawdziwy kredomaniak hihi :)
~goh napisał:04-11-2008 20:01
Mam ten sam problem. Chociaż nie nazwałabym tego problemem a przypadłością.Moim zdaniem najlepsza jest kreda biała i z MAR-BORa, a najlepiej jak tak trochę sobie poleży. Taka szkolna kreda która troszkę już bytuje w dyżurce jest najlepsza. .nie przepadam za tą okrągłą pacia się robi i o, wolę twardszą i kwadratową
A co do tego żelaza. Węglan wapnia, nasza kochana kreda, powoduje że żelazo nie wchłania się tak jak powinno. Żeby je uzupełnić trzeba przyjmować je minimum przez 3 miesiące. Osobiście polecam do ssania. Dobre.
Cieszę się ze nie jestem sama i więcej ludków zajada się .
Pozdrowienia dla wszystkich kredożerców.:)
A co do tego żelaza. Węglan wapnia, nasza kochana kreda, powoduje że żelazo nie wchłania się tak jak powinno. Żeby je uzupełnić trzeba przyjmować je minimum przez 3 miesiące. Osobiście polecam do ssania. Dobre.
Cieszę się ze nie jestem sama i więcej ludków zajada się .
Pozdrowienia dla wszystkich kredożerców.:)
~evi 22 napisał:08-11-2008 16:38
masz racje jak sobie kilka dni polezy po otwarciu pudelka to jest duzo smaczniejsza !!! pozdrawiam wszystkich :))
~Francine;* napisał:09-11-2008 01:48
o rany rany ale piekna stronka jak znalazlam te wszytskie komentarze to wreszcie zrozumialam ze nie jestem sama z moim nalogiem;)moze to glupie ze sie z tego ciesze sie przynajmniej wiem ze nie jestem taka stuknieta jak myslalam ja jem krede juz conajmniej 10 lat z poczatku male kawalki a teraz to juz okolo paczki(12sztuk)dziennie..i tez z poczatku bralam ja ze szkoly ale 3 lata temu jak skonczylam szkole to zaczelam ja kupowac w supermarketach bo na studiach to juz kredy raczej nikt nie uzywa..wiecie naprawde kamien spadl mi z serca ze nie jestem sama..
~Francine;* napisał:09-11-2008 01:50
chcialam tez was wszystkich pozdrowic kredomaniakow;))wogole czy ktos z was probowal jakos z tym walczyc bo ja probowalam nie raz ale to jest silniejsze odemnie;))
~goh napisał:09-11-2008 11:18
no wreszcie komentowanie sie zaczęło.
~Domino napisał:09-11-2008 12:09
Nie walczyłam z tym. Ewentualnie robiłam przerwy ale tylko z braku dostępu do kredy, ale jak tylko mi się przypomniało i miałam okazję leciałam do sklepu. Faktycznie jak poleży jest bardziej chrupka :) Mój Tato kiedyś miał w warsztacie pudełko takiej kilkuletniej kredy. Miała bardziej kredowy smak, była twarda i się tak nie kruszyła mocno jak świeża. A teraz kupiłam 5 lasek i mi jedna została. A w sklepie gdzie kupowałam na sztuki teraz sprzedaje matka mojego byłego... Przerzucę się chyba na samoobsługowe:) I próbuję dorwać w bibliotece "Kredożerców" do czytania przy chrupaniu
~mala18 napisał:09-11-2008 20:30
szczeze kupowalam pudelko 50 sztuk i zjadalam je w tydzien. a teraz? od kiedy jem zelazo ten problem(bo dla mnie to jest problem) sie zmniejszyl;) zjadam 1/2 laski tygodniowo;)
~kredomaniak napisał:09-11-2008 22:50
ja wchlaniam krede niczym odkurzacz...
~Inka napisał:10-11-2008 14:56
Ja jem jej najwięcej jak się nudzę i nie mam innego zajęcia... To wtedy nachodzi mnie taka chęć na kredowy smak :D
~kredomaniak napisał:11-11-2008 11:47
ja jakos teraz mam okres 2tygodni bez przerwy jedzenia kredy po jakies 5-7 sztuk dziennie i nie ma zadnych problemow
~goh napisał:11-11-2008 19:40
Też tak mam ze jak się nudzę i nie mam co ze sobą robić, to jem więcej kredy. pozdrowienia
~evi 22 napisał:11-11-2008 23:05
ja tez z nudow jem najczesciej albo przeciwnie jak jestem zdenerwowana to dziala na mnie uspokajajaco :)))
~Francine;* napisał:11-11-2008 23:49
oo to nie jestem sama bo myslam ze pochlananie takich ilosci to wyczyn ale widze ze nie;)hehe ja kupuje w supermarketach auchan krede bo tam czasmi nie dosc ze jest bardzo tania nikt nie zwraca uwagi na ilosci jakie kupuje oraz jest do wyboru do koloru;)wogole ja zawsze mam krede ze soba nawet jak gdzies ide a czasami chowam po katach zeby znalezc w chwilach kryzysu;))Chwała kredożercom;)))))
~Inka napisał:12-11-2008 12:31
Mnie też kreda uspokaja i też staram się mieć zawsze chociaż kawałek przy sobie :D No ale dziennie to jem tak 2-3 kredy maksimum :P
~kika napisał:12-11-2008 14:07
ktosiek napisz czy bierzesz żelazo i czy pomogło
~evi 22 napisał:12-11-2008 20:57
he he ja tez chowam w rozne miejsca a pozniej jak nie mam to takie fajowe uczucie znalezc gdzies kawalek i zchrupac :)) mniam mniam :)))
~Biel&bud napisał:15-11-2008 11:44
Czytam i oczom nie wierzę:P Faktycznie kredę lepiej byłoby kupować w supermarketach żeby nie wzbudzać podejrzeń ale po co mam kupować jak mój ojciec prowadzi hurtownię kredy:DDD (prawdziwy raj). Co prawda nie zawsze było tak kolorowo. Kiedyś było ciężko bo w szkole pisali markerami:( a to co było w domu szybko się skończyło ale pod dostatkiem miałem pustaków:DD lub jak kto woli gazobetonu, więc je pałaszowałem:D One są poprostu wyborne, któregoś dnia znalazłem jeden wyjątkowo smaczny i tego samego dnia wieczorem już go nie było, a co najdziwniejsze następnego dnia tylko mnie suszyło. Myślałem że tylko mi w głowie kredowe imprezy:))) Mówię wam musicie tego spróbować!!! to jest git, kiedyś coś takiego organizowałem. Zaprosiłem paczkę znajomych (kredo i pustako - żerców:D) Hehe łatwo się domyśleć co było na stole, stół zresztą też był z pustaków:DD Tylko jedna rada NIE POPIJAJCIE COCACOLĄ!!! bo może być niefajnie. Ciekawe jaka jest śmiertelna dawka pustaka:P Pozdrawiam ziomala i ziomalki kredożerców!:D
~goh napisał:15-11-2008 18:03
Biel&bud ty to masz fajne życie z tatą który pracuje w hurtowni kredy. zazdroszczę i pozdrawiam
~mala18 napisał:19-11-2008 17:39
Biel&blu no nie zle ja chcem isc na taka impreze hehe
~Francine;* napisał:19-11-2008 19:48
heheeh no taka impreza to marzenie chyba kazdego kredożercy mozna kiedys zorganizowac;)wogole mi sie wydaje ze tyje od kredy ale nie wiem czy ktos mial z was taki problem bo wkoncu jak policzyc ile kalori ma kreda;)
~evi 22 napisał:19-11-2008 20:31
ja tez mam ten problem wydaje mi sie ze ciagle przybieram na wadze mimo ze bardzo malo jem za to kreda nadrabiam cos w tym musi byc !!
~kredozerca napisał:20-11-2008 21:17
na bank od kredy sie nie tyje...
~inkaa napisał:23-11-2008 21:16
Mi to się raczej wydaje, że od niej można schudnąć :p Bo jak ją jem to ogólnie mniej posiłków wtedy zjadam :)
~goh napisał:23-11-2008 21:20
a mi sie skończyła:(a tak bym sobie teraz schrupała.ale już jutro zrobie wiekszy zapas.co nie oznacza że na dłużej.pozdrowienia
~kredomaniak napisał:08-12-2008 22:25
temat podupada ??? czyzby wszystko juz o kredzie zostalo wypowiedziane ??? hmmm :D
Chcialem sie dowiedziec jak to jest u was.. .bo w moich kredach znajde czasem taki jakby kredowy kamyszek twardszy od pozostalej czesci :D uwielbiam to !!!! mniam mniam
Chcialem sie dowiedziec jak to jest u was.. .bo w moich kredach znajde czasem taki jakby kredowy kamyszek twardszy od pozostalej czesci :D uwielbiam to !!!! mniam mniam
~goh napisał:09-12-2008 15:16
ja też je uwielbiam.w ogóle to lubię twardszą kredę.ni przepadam za taką super świeżą, ale jak się nie ma innej to każda jest dobra.
~goh napisał:09-12-2008 18:23
a nie wiecie w jakim supermarkecie można kupić kredę. Całą paczkę - 50 sztuk.
~Kredomaniak napisał:10-12-2008 09:55
no wlasnie lipa ejst z tyt jedyne co znalazlem to 12 sztuk kredy firmy herlitz czy jakos tak w realu a w carrefour sa tylko kredy mniejsze po 6 sztuk
~goh napisał:10-12-2008 10:02
właśnie.a ja lubie wyłacznie mar-bora. Najlepsza kreda jakamoże być. słyszalam że w auchanie można ją kupić i to nawet 50 sztuk. i chyba musze sie wybrać tam , o żyje na głodzie cały tydzień.:(
~Inkaa napisał:11-12-2008 18:33
A ja kupuje po 100 sztuk, ale w sklepie papierniczym a nie supermarkecie i tez mar-bor :P bo ona najlepsza:D
~evi 22 napisał:11-12-2008 19:19
nio te twardsze kamyczki w kredzie sa przepyszne ! :) u mnie takie z mar bora po 50 szt mozna kupic w MAKRO :) a w Auchan u mnie jeszcze nie spotkałam :(
~;D napisał:15-12-2008 22:02
no przyznam dziwne ;.
~aN napisał:18-12-2008 19:44
Jak miło, że nie jestem sama w tym troszkę dziwnym nałogu... ;p Ja jem sobie krede ale tak raz na dwa dni i tylko taki centymetrowy kawałeczek ;p Jesstem w szoku że potraficie tyle zjeść anraz... Ale ja jem okł rok i zauważyłam że coraz więcej mi siechce ;) Pozdrawiam :))
~goh napisał:18-12-2008 19:49
teZ kidys jadłam małe ilości kredy.ale z czasem ilość ta zwiekszyła sie.pozdrowienia dla kredożerców
~evi 22 napisał:20-12-2008 16:56
hmm no ja tez kiedys duzo mniej jej jadlam :) a teraz to masakra co chwila podjadam :P
~evi 22 napisał:20-12-2008 16:58
hmm no ja tez kiedys duzo mniej jej jadlam :) a teraz to masakra co chwila podjadam :P
~evi 22 napisał:20-12-2008 16:59
hmm no ja tez kiedys duzo mniej jej jadlam :) a teraz to masakra co chwila podjadam :P
~goh napisał:21-12-2008 13:54
ale jakoś źle źle z tego powodu sie nie czuje
~kredomaniak napisał:21-12-2008 20:01
heheh ja tez sie zle nie czuje... kredya jest dobra na wszystko :d ostatnio gustuje w kolorowej z marbora :d
~goh napisał:21-12-2008 20:55
jak nie miałam białej to kolorowa też była dobra.ale nie przepadam za nią.jakby miała do wyboru to wole białą. oczywiście mar-bor
~evi 22 napisał:21-12-2008 22:07
z kolorowej ciemne kolory sa gorzkawe :) wole biala :)
~goh napisał:22-12-2008 09:27
biała kreda rządzi!
~Iva napisał:23-12-2008 23:47
hej , właśnie znalazłam to forum. Dziękuje wam z całego serca , że nie jestem jedynym kredożercą , tylko jest nas więcej:):)to niesamowicie wspierajace :) dzięki
~Artek12 napisał:25-12-2008 12:34
Wy to nie macie problemu...ja zjadam wszytstko co wapienne xD
~mala18 napisał:25-12-2008 17:17
ja zjadlam wlasnie maly kawalek i mi nie dobrze. juz mnie nie ciagnie do kredy od kiedy lykam zelazo sama w to czsami nie moge uwierzyc bo kiedys wsumie nawet nie dawno jadlam kede codziennie i to w duzych ilosciach, a teraz??? czuje sie poprostu cudownie ze nie musze tego robic;)naprwede warto bylo;)
~J. napisał:27-12-2008 19:34
Do Gosi: ale sie usmialam twoim postem dobreee jakby mnie tak ojciec powiedzial tobym umarla:D
~evi 22 napisał:28-12-2008 16:08
no to witaj wśród swoich Iva :))) Artek12 a co dokldnie zjadasz z wapiennych rzeczy ?
~Kasia napisał:28-12-2008 16:25
prosze was i dobrze wam radze - odstawcie krede , żaden nałóg nie jest dobry! Nie ma sensu sie kłócić kto pali papierosy a kto daje sobie w żyłe a ja tylko jem krede dla kogos kto pali papierosy wciąganie narkotykoów jest gorszym nałogiem , a to jednak dlaej nałóg .Jeden szybciej powoduje zmiany w organiźmie , drugi wolniej. Mam nadzieje że nie sądzicie że wasz nałóg jest nie szkodliwy! Jest ! Mało tego, zapotrzebowanie waszego organizmu na krede będzie rosło wraz z upływem czasu. Nie możecie sie tego wstydzić skonsultować z lekarzem , to powarzny problem dla was i waszego zdrowia! Udajcie się do lekarza, tam zlecone wam zostaną badania i na ich podstawie będzie można ustalić czego konkretnie brakuje waszemu organiizmowi, że musi to zastepować kredą. Jestem studentką medycyny , wy zacznijcie działać....
~Magda.... napisał:04-01-2009 00:32
Też jem krede i próbowałam z tym skończyć ale jednak to nie tak łatwo bo jednak się przełamywałam i kupowałam sobie. A jem codziennie 1-2 czasem nawet3 laski dziennie. Czy to aby napewno nie zaszkodzi teraz lub w przyszłosci zdrowiu???
~hmm... napisał:17-01-2009 21:08
evi 22 Zajebiście wesoło, ludzie jak można się cieszyć z nałogu! Pół tego świata jest popieprzona bo nic nie robi ze swoimi nałogami. Mówią "a huj mam nałóg to trudno" i skracają sobie życie, to może nie skraca, ale powinniście coś z tym zrobić. www.www.www.com, jesteś chamski to ja też: morda psie i uspokuj się
~hmm... napisał:17-01-2009 21:11
A właśnie przeczytałem wypowiedź mala18, brak żelaza to najczęstsza przyczyna łaknienia spaczonego.
~Zbigniew napisał:18-01-2009 23:43
Głupia jesteś!
~lenka napisał:26-01-2009 19:36
Jadłam krede przez pare lat,początkowo podkradałam w szkole, potem zaczełam sama kupować. Niedawno zaczełam sie martwić czy nie spowoduje ona u mnie jakiejś choroby,bo po zjedzeniu kawałka bolał mnie żołądek. Prubowałam się powstrzymywać ale niestety chęć zjedzenia chociaż kawałeczka była silniejsza ode mnie.Zrobiłam sobie badania krwi i okazało sie że mam anemię z powodowaną niedoborem żelaza.Od dwóch tygodni dostaję żelazo w zaszczykach bo tabletek nie moge brać, no i przeszła mi ochota na kredę. Chciałam spróbować czy będzie mi ona jeszcze spakowała ale okazało sie że nie. Cieszę sie że w końcu uwolniłam sie od niej!
~greus napisał:03-02-2009 22:01
no ładnie:) umie to sie zaczeło od podstawówki , ale miałem kumpla co jawnie to szamał i sie z niego smiali wiec sie kryłem.. do gimnazjum... potem miałem na jakis czas spokoj ale w liceum znowu zaczelem podjadac...mhhh lubie jak sie kruszy sucha w ustach:) sluchajcie jestem blady jak sciana , czyli to przez anemie jest pewnie!!! moja mama tez chorowala na anemie ale zaczela codziennie przez rok jesc marchewkę i teraz jest ladnei opalona a mi brak samozaparcia zeby zacząc kuracje marchewkową :) zawsze tlumaczylem sobie jedzenie kredy moim wzrostem 190cm .ze brak wapnia czy cos ;-) w sumie teraz tylko mam przelotne incydenty z wapniem pod postaci np. tabletek musujacych .. gryze je i potrafie tak cale pudełko:) gram w zespole moze kiedys napisze o tym kawalek xD i teledysk nakrece w betoniarce z wapniem .. HAHAHA POZDRAWIAM WAS KREDOZERCY TO JEST FAJNA SPRAWA ZE WAS SPOTKAŁEM ...
~kredomaniak napisał:04-02-2009 13:04
ooo kurde stary jak bym widzial siebie.. .dokladnie amm 192 cm i tez myslalem ze rosne od kredy i wcinam to wapno xDDDDDD hehehe .. kreda jest poporstu przecudnaaaaaa czemu nie wymysla cos takiego o smoku kredy :D i wlasnociach kruszacych ... jejuuuuu ale mnie nakrecilisice ide zjesc cale opakowanie :D
~greus napisał:04-02-2009 15:10
hmm stary nie nakrecaj sie tak ... wiesz to jest okej jedzenie kredy ale pomysl ze kiedys trzeba to odstawic . pomysl co dziewczyna albo nawet dzieci sobie kiedys pomysla jak sei dowiedza , niekazdy to rozumiem;)
~kredomaniak napisał:05-02-2009 18:32
nooo wiem :D tez sie z tym kryje i to ostoooo :D Najlepiej poznac taka dziewczyne co tez lubi krede <3 :D Kreda jest wyjebista :D Wole jesc to niz palic papierosy D:
~mimo napisał:05-02-2009 21:46
zszokowała mnie ilość zamieszczonych tu postów zwłaszcza że długo wahałem się wpisując w googlu 'jem krede'. skąd to się bierze? ja genetycznie chyba mam po mamie która kiedyś wspominała o podjadaniu ścian... jestem wiernym fanem MAR-wyBORowej białej. czy pamiętacie pierwszy raz kiedy potrafiliście sprecyzować że to właśnie kreda chodzi wam po głowie? wszedłem do sklepu i nagle jestem na dziale z artykułami szkolnymi - o! kreda! a wezmę paczuszkę :)
~melina napisał:09-02-2009 10:14
ja przez ta krede mam zlasowany mózg,i mimo to dalej to robie:D
~kredomaniak napisał:11-02-2009 14:05
hmmm kiedy peirwszy raz krede ?
A wyszlo to chyba tak ze w szkole zawsze rzucalismy sie kreda :D i jakos kiedys przynioslem do domu bo zapomnialem wyrzucic :D i postanowilem sobie ja cyrkelm dziurawic i cos rzezbic :D a ten pyl co zostal hmmmm zastanowil mnie jak to smakuje :P i tak to sie zaczelo :D poznie kawalki :D a teraz to juz cale laski :D mniam mniam !!!!!!!!
A wyszlo to chyba tak ze w szkole zawsze rzucalismy sie kreda :D i jakos kiedys przynioslem do domu bo zapomnialem wyrzucic :D i postanowilem sobie ja cyrkelm dziurawic i cos rzezbic :D a ten pyl co zostal hmmmm zastanowil mnie jak to smakuje :P i tak to sie zaczelo :D poznie kawalki :D a teraz to juz cale laski :D mniam mniam !!!!!!!!
~kika napisał:13-02-2009 14:51
no widzicie?!mówiłam że chodzi o brak żelaza w organizmie kto nie chce jeść kredy niech sobie zaaplikuje żelazo i już a kto chce bo lubi to niech je nie wiem tylko czy nie szkoda zębów bo u mnie po jedzeniu kredy przez wiele lat (bo trochę ich mam tzn. lat no zębów też jeszcze trochę mam)trochę się pościerały
~evi 22 napisał:13-02-2009 21:49
zęby się pościerały ???? :))) że niby jak ? ja nic takiego u siebie nie zauważyłam :) jeszcze :)
~kredomaniak napisał:15-02-2009 11:49
ja mysle ze to jest bledne laczenie faktow.... kreda normalny " pokarm" zeby sie scieraja bo taka ich natura...
~evi 22 napisał:15-02-2009 15:04
kredomaniak popieram :PPP
~kreide 29 napisał:16-02-2009 14:39
Ja tez jestem fanka kredy.Jestem zdziwiona ze az tyle osob ma ten problem :)
Jem krede od dziecinstwa.Jak nie mam kredy to jem inne rzeczy tzn.kawalki miekkich cegiel,pustakow,skorupki jajek,(kiedys tez)grudki ziemi,ziarnka piasku.Sa okresy kiedy nie jem ale czasami poprostu musze,az mi slinka leci.Kiedys moja siostra sie smiala ze nasz dom sie zawali bo ja zjem wszystkie sciany :D
Jem krede od dziecinstwa.Jak nie mam kredy to jem inne rzeczy tzn.kawalki miekkich cegiel,pustakow,skorupki jajek,(kiedys tez)grudki ziemi,ziarnka piasku.Sa okresy kiedy nie jem ale czasami poprostu musze,az mi slinka leci.Kiedys moja siostra sie smiala ze nasz dom sie zawali bo ja zjem wszystkie sciany :D
~kreide 29 napisał:16-02-2009 14:42
Pozdrawiam wszystkich KREDOZERCOW :)
~kreide 29 napisał:16-02-2009 17:53
Pojadam tez czasami takie granulaty do kwiatow,(takie cegielki lub biale granulki)zwirek dla kotow(male wapniowe kamyczki)lub wapno w kostce dla zwierzat(ptakow lub gryzoni),niezle.Diete trzeba urozmaicac :D
P.S.(cegielki lubie najbardziej gdy sa lekko nasiakniete woda i ziemia)
P.S.(cegielki lubie najbardziej gdy sa lekko nasiakniete woda i ziemia)
~kreide 29 napisał:16-02-2009 17:59
Uwielbiam tez schrupac np. marchew lub rzodkiewke jeszcze brudna od ziemi.Lubie zapach mokrej ziemi,piwnicy,swiezego tynku,mokrego wapna i kredy mmmmmmmm.Moj maz mowi ze jestem zboczona :)
~kredomaniak napisał:17-02-2009 15:09
oooo tak zapach swiezej ziemi piwnicy ahhh niach niach UWIELBIAM TO !! noo caoraz nas wiecej...
~Wendy napisał:18-02-2009 01:31
Ja też jem kredę. Pierwszy raz komukolwiek się do tego przyznaję. Lubię też zapach piwnic, świeżo wyremontowanych pomieszczeń i starych książek. Zdarza się, że zamieniam kredę na coś innego, np. tynk, kawałek cegły, gips. MarBor biała oczywiście najlepsza, potwierdzam. Wcale nie jestem z tego dumna, ale nie umiem przestać. Czasem mnie to dołuje, a czasem bawi. Pogubiłam się już nieco w tych wszystkich komentarzach związanych z niedoborem żelaza, wapnia itp. Choruję na anemię od dawna (ciągle się nawraca), leczę się łykając żelazo, ale nie zauważyłam, aby mój apetyt na kredę się zmniejszał. Od kiedy to robię? Fiu fiu. To zaczęło się bardzo dawno temu, nawet nie pamiętam w jakich okolicznościach. : ) Czy chciałabym przestać? Dobre pytanie... Myślę, że tak. Chciałabym przestać odczuwać tę nałogową potrzebę. Według mnie to jest choroba. Tylko jak wyleczyć się z czegoś tak przyjemnego? Co zrobić, aby przestało smakować? Nie znam odpowiedzi na te pytania... I tak mi wygodniej, bo mogę chrupać, nie myśląc o konsekwencjach. Czasem jednak nawiedzają mnie czarne myśli i ogarnia wstyd...
~Lenka napisał:18-02-2009 19:08
Uwielbiałam krede ale też zaczeło mi to w pewnym momencie przeszkadzac, no i zabrałam sie porządnie za leczenie anemii i uwierz mi przeszła mi zupełnie ochota na jedzenie kredy. Mimo to chciałam spróbować czy teraz bedzie mi smakowała tak jak kiedyś no i okazało sie, że nie. NIe jem jej już miesiąc i jestem bardzo szczęsliwa ze sie od tego uwolniłam!
~Wendy napisał:18-02-2009 20:50
Co rozumiesz przez "porządne leczenie"?
~greus napisał:19-02-2009 15:08
idziesz do lekarza i sie leczysz..o god.. zelazo w tabletkach albo dożylnie.
~lenka napisał:19-02-2009 18:24
nie mogłam jeść tabletek bo bardzo słabo przyswajałam żelazo z nich, a poza tym bolał mnie bardzo po nich brzuch więc lekarz przepisał mi żelazo domięśniowo. Ochota na kredę przeszła mi już po trzech zaszczykach. Zbadaj sobie poziom żelaza we krwi, nie mówię że ochota na kredę jest na pewno przez niedobór żelaza ale u mnie to właśnie on był przyczyną "kredowego uzależnienia"
~joo napisał:19-02-2009 21:32
kiedys mialam podejrzenie anemii bralam tabletki, uweilbialam podkradac krede, nawet mi glupio bylo bo nie raz po kryjomu na przerwie bralam spod tablicy i spozywalam. lubie krede, ale cale szczescie mam tak ,ze jak zjem kawaleczek to jest mi niedobrze i nie moge juz wiecej jesc. ale mam na nia wslanie straszna ochote. mam zielona. ale kolorowe nie sa dobre :( i lubie jesc rysiki z olowkow i kredek
~kreide 29 napisał:20-02-2009 00:19
Lubie czasami skubnac troszke wegla drzewnego(np. z grilla),smecte(lekarstwo na rozwolnienie,smakuje jak kreda)inni go nie cierpia.Aspiryne lub Polopiryne S(w czasie choroby),pozeram ze smakiem,jak niemam nic innego to zalewam wapno musujace(kilka sztuk) goraca woda,i zjadam lyzeczka osad z dna.Leczylam sie na anemie i jakis czas nie mialam ochoty na krede ale to zawsze wraca :)
~kredomaniak napisał:20-02-2009 19:25
kreide29 zostajesz moja idolka :] co jak co my jestesmy uzaleznieni ale Ty ... hyhy wegiel drzewny to juz przesada :]
~Wendy napisał:20-02-2009 22:40
Fajnie, że uważnie przeczytaliście co napisałam. Mam anemię od dawna, jestem pod opieką lekarza, leczę ją zażywając żelazo i dalej jem kredę, więc przestańcie kazać mi zrobić to co już od dawna robię : P
Grrr. Nie pozostaje mi chyba nic innego jak dalej chrupać : D To już uzależnienie.
Hej, kiedyś próbowałam węgielków, takich do rysowania - pycha.
Grrr. Nie pozostaje mi chyba nic innego jak dalej chrupać : D To już uzależnienie.
Hej, kiedyś próbowałam węgielków, takich do rysowania - pycha.
~kreide 29 napisał:24-02-2009 18:35
Jeszcze mi sie cos przypomnialo :) smakuje mi tez kamien (taki z wody), kiedys czesto odkrecalam nakretke od prysznica i wyjadalam kamien,lub osad z dna czajnika :D Wiem ze to szkodzi na nerki ale co zrobic ;)
~greus napisał:02-03-2009 09:53
Czym grozi nadmiar wapnia w organizmie?
Może ono prowadzić do choroby zwanej hiperkalcemią. Choroba ta charakteryzuje się zaburzeniami czynności nerek, kamicą układu moczowego, nudnościami, wymiotami, zaparciami, osłabieniem siły mięśniowej. Najgroźniejsze są jednak zaburzenia rytmu serca, szczególnie u osób przyjmujących leki z grupy glikozydów nasercowych (digoksyna, lanatozyd).
Warto wiedzieć, że wapń jest nie tylko budulcem kości. Spełnia w organizmie rolę regulatora pobudliwości włókien mięśniowych, przewodnictwa impulsów w nerwach, jest niezbędny w procesie krzepnięcia krwi. W środowisku wewnątrzkomórkowym jony wapnia spełniają rolę substancji mediacyjnej - przetwarzającej bodziec hormonalny lub chemiczny, fizyczny na określony efekt biologiczny.
Może ono prowadzić do choroby zwanej hiperkalcemią. Choroba ta charakteryzuje się zaburzeniami czynności nerek, kamicą układu moczowego, nudnościami, wymiotami, zaparciami, osłabieniem siły mięśniowej. Najgroźniejsze są jednak zaburzenia rytmu serca, szczególnie u osób przyjmujących leki z grupy glikozydów nasercowych (digoksyna, lanatozyd).
Warto wiedzieć, że wapń jest nie tylko budulcem kości. Spełnia w organizmie rolę regulatora pobudliwości włókien mięśniowych, przewodnictwa impulsów w nerwach, jest niezbędny w procesie krzepnięcia krwi. W środowisku wewnątrzkomórkowym jony wapnia spełniają rolę substancji mediacyjnej - przetwarzającej bodziec hormonalny lub chemiczny, fizyczny na określony efekt biologiczny.
~greus napisał:02-03-2009 09:58
a poza tym po wapniu " podobno" nie stoi:D
~kredomaniak napisał:02-03-2009 13:33
z tym to przesadziles jest to jak najbardziej mit... juz nie powiazujcie swoich problemow z jedzeniem kredy... wapn nie ma nic do tego czy penis stoi czy noe... ja jakos jem krede w duzych ilosciach i problemu z tym nie mam
~greus napisał:03-03-2009 19:57
uderz w stół a nożyce się odezwą:P
~ONA napisał:07-03-2009 22:56
Myślałam że to co robie jest jakieś nie normalne... i w ogółe że tylko ja tak robie =) ale widze że Wy także jecie krede... u mnie zaczelo się od tego że w domu byl remont no i zaczelam podjadać gipkarton ;/ ale gdy sie remont skonczyl nie mialam juz skad go brac a do tego byl w nim piasek;/ wiec musialam czyms to zastapic... skosztowalam kredy którą ukradlam ze szkoly no niestety mi na poczatku nie zasmakowalo... no ale sie przyzwyczailam i teraz jak nie mam kredy to wpierniczam wszytko co sie da co jest z wapniem;( to dla mnie straszne wstydze sie tego a do tego zauwazylam ze kreda bardzo mi wysuszyla skurę... ostatnio gdy nie mialam kredy to zjadlam jakiegos aniolka co byl z wapnia a pozniej mama sie pytala co sie z nim stalo... mam 17 lat jestem juz prawie dorosla mam chlopaka jednak wstydzie sie komus powiedziec ze jem krede :(( piszcie na gg jesli wiecie jak mi pomoc 10416488
~kreide 29 napisał:08-03-2009 12:51
Sprobuj kuracji zelazem. Mozesz zrobic badanie krwi pod tym kontem. U mnie pomoglo (coprawda krotkotrwale ale zawsze). Teraz wcinam krede itd. regularnie. Pozdrawiam :)
~Domino napisał:14-03-2009 21:54
wiecie co. Mam ochotę schrupać coś, ale w tesco były tylko te okrągle, które mi nie smakują. Chyba połamię ją na kawałki i i delikatnie spiłuję, żeby przypominała cukierki do noszenia przy sobie. Tylko zanim naprodukuję je pewnie zjem cały zapas...
~Kredomaniak napisał:15-03-2009 21:59
noooo wiem jakiej firmy herliz czy jakos tak.. to sie robi z tego taka pacia ... chociaz jak sie energinie je o fjnie chrupie... ja ostatnio z szkoly troche podkradlem.. ale na pyszniutkie kawalki trafielem takie ulezale.. niew eim ile tam byly... oczywisice mar bor i w srodku porobily sie takie twarde kamyczki mniam pychaaaaaaaaaaaaaaa...
~evi 22 napisał:17-03-2009 00:06
ale smaka robicie ! mniam mniam :)))
~Love kreda xDD napisał:19-03-2009 13:57
Heej ;]] znalazłam to forum, bo normlanie od miesiąca mam taką ochote na kredę xDD Wdomu mam taką okrągłą, ale mi po niej niedobrze,ale jem dalej,a potem mam wzdęcia. Może mi ktoś poleci inną. A w ogóle moja ssiotra kiedyś anemię miała i ja sprawdziłam na wikipedii,że objawami może być ochota ;DD na kredę, glinę, krochmal ;// Wątpię,że to mam,ale troche sie boję. Jak mnie raz na lekcji wzięło to poszłam do tablicy zachyiłam kawałek do kieszonki mundurka niby,żeby popisac potem mundurki kolegów i cichcem zjadłam xDDD Ale fajnie,że nie jestem sama
~kredomaniak napisał:20-03-2009 22:31
wiecie co :D tak widze ze laczy nas duzo rzeczy kazdy na swoj podobny sposob kombinuje z ta kreda.. wykrada kupuje .. marbor oczywisice dominujeee.. kredaaaaaa mniamm !
~Domino napisał:24-03-2009 12:58
a skąd jesteście w ogóle? Ja Wrocław obecnie
~Love Kreda xD napisał:25-03-2009 13:18
Ja teraz zjem sobie trochę kredyy... ;DD <mniam =PP> Pisałam dziś na tablicy i normlanie ledwo się powstrzymałam ;)) Haha.! Ja jestem z podlaskiego <33
~kreide 29 napisał:26-03-2009 09:30
Ja jestem z Gdanska ale obecnie Hamburg.Pozdrawiam :)
~Domino napisał:26-03-2009 16:44
i jak niemiecka kreda? ;)
~evi 22 napisał:26-03-2009 22:10
no właśnie jakie są w Niemczech ??
~zajęczy swąd napisał:27-03-2009 18:06
Hmm, ja też jestem uzależniona... Ale kredę lubię średnio, ta relatywnie najlepsza Mar-Bor i tak jest ohydna, najlepsza była taka sprzed 10 lat, pyląca i kwadratowa :D też podkradałam ze szkoły ;P
Ja mam gorzej, bo uwielbiam tynk ze ścian klatki schodowej. Kruchy, jasny, ma dużo piasku i wapna, wilgotny jest przepyszny... Wyżarłam już całe wielkie dziury i dalej wyżeram... i boję się, że w końcu ktoś mnie przyłapie i będę musiała wszystko remontować ;/ Kiedyś rodzice mnie przyłaali, jak wyjadalam tynk przy świeżo wstawionych oknach, dostałam ostrą zjebkę i od tamtej pory się kryję, ale... Najchętniej skułabym całe ściany w bloku i żarła do końca życia :D Niee, jak znam siebie, starczyłoby mi max na rok :D Tynk jest przepyszny :D A kredoparty jak najbardziej :D
Ja mam gorzej, bo uwielbiam tynk ze ścian klatki schodowej. Kruchy, jasny, ma dużo piasku i wapna, wilgotny jest przepyszny... Wyżarłam już całe wielkie dziury i dalej wyżeram... i boję się, że w końcu ktoś mnie przyłapie i będę musiała wszystko remontować ;/ Kiedyś rodzice mnie przyłaali, jak wyjadalam tynk przy świeżo wstawionych oknach, dostałam ostrą zjebkę i od tamtej pory się kryję, ale... Najchętniej skułabym całe ściany w bloku i żarła do końca życia :D Niee, jak znam siebie, starczyłoby mi max na rok :D Tynk jest przepyszny :D A kredoparty jak najbardziej :D
~greus napisał:27-03-2009 22:50
mhh jestem zaintereowany kredoparty w okolicach poznania. jak cos to piszcie greus1986@o2.pl :)
~kreide 29 napisał:28-03-2009 13:31
Raczej niedobre, takie zwykle ciezko kupic. W sprzedazy sa te okrogle(male)bleee. no i te do pisania po chodnikach (gorzkie). Ostatnio robilam kurs i tam byla taka zwykla do pisania po tablicy (nie wiem jakiej firmy), byla nawet dobra ale kurs sie skonczyl :( kupuje najczesciej wapienko dla gryzoni jest ok. Jak jestem w Polsce to robie zapas :) Pozdro.
~lien napisał:28-03-2009 19:21
ale przyznajcie, że najlepsze są czubki! Ja mam słabość i zawsze zostawiam na koniec ;D
~Domino napisał:29-03-2009 23:31
Taak.. czubki są najlepsze. Ja mam słabość i odgryzam zawsze na początku a później ścieram reszte o jakąś powierzchnię, żeby zrobić czubek :)
~kredomaniak napisał:04-04-2009 00:36
eee nie mozna tak marnotrawic kredy :D mi sie jak czasem nudzi to ja siekam na pyl albo zgniatam i jem ja wciagajac normalnie ustami przez rurke fajny pylek w buzi sie tworzy polecam :D
~Paula~ napisał:04-04-2009 20:02
Czemu kreda mi smakuje? Anemia? hmmm przeciez niczego mi nie brakuje wiec czemu mam tak wielka ochote ja jesc? Pozdrawiam was serdecznie.
~aN napisał:16-04-2009 17:04
Witam ponownie Kredowi Przyjaciele ;pp Już dawno nie pisałam z braku czasu:) Mam teraz dużą przerwę z kredą bo jakoś boję sie że zobaczą w klasie ( która jest bardzo nieliczna). Ale zastępuje sobie kawałkami płyty gipsowej, lub kredy takiej którą sama sobie zrobiłam (kreda w proszku + woda) ale nie jest zbyt dobra bo jest zbyt krucha i się szybko rozpuszcza... a ja wolę chrupiącą ;pp
~aN napisał:16-04-2009 17:07
A jeszcze.. Jak tak przeczytalam sobie zaległe posty i piszecie wszyscy że kreda powoduje niedobór żelaza, to już wiem dlaczego lekarze nie potrafią poradzić sobie z moją anemią... <hihi> Cały czas jakies tabletki etc, które i tak nie pomagają ;pp Ale z kredy nie zrezygnuje ;D POzdrawiam =)
~kredożerca napisał:18-04-2009 12:10
Codziennie jem kredę. jestem od niej uzależnion jak inni od papierosów. najwięcej jem jak się wkurzę.
~luki napisał:18-04-2009 12:13
Od dziecka miałem problemy z żelazem, Od dawna też jem kredę. nauczyłem też jeść mojego brata który ma 3 lata!! jemu też bardzo smakuje. Jak ktoś wie coć na temat tego że to jest niezdrowe to niech napisze!!
~Inkaaa napisał:20-04-2009 22:44
A ja ostatnio odkryłam kredę "ŻACZEK" przebija wszystko! Twarda nie kruszy się. mniammm
~dominik napisał:23-04-2009 13:04
ja jem wszystkie napruhy i kurze które znajdę u siebie w pokoju
~evi 22 napisał:26-04-2009 22:13
ja też jem najwięcej kiedy jestem zdenerwowana uspokaja mnie to i lepiej się czuje :))) kredy "żaczek" jeszcze nie spotkałam ale chętnie spróbuje jak ją gdzieś napotkam :)) pozdrawiam
~kredomaniak napisał:27-04-2009 22:23
ja ostatnio znalazlem u babci w szafie krede chyba miala z 20 lat.. taka stara mega ulezala no pysznaaa twarda jak kamien.. normalnie taka ekstra ze tego sie nie da opisac..
~evi 22 napisał:01-05-2009 23:49
kreda mniam mniam :P
~lucika napisał:07-05-2009 23:27
O boże, normalnie oczom nie wierzę...A już mylałam, ze jestem sama:) Ja też uwielbiam kredę - parę dni temu kupiłam duże pudełko MarBor i podjadam sobie tak mniej więcej jedną kredę na dzień. Pyszności:) Wyjadam też tynk ze ściany u mnie na strychu, wyżarłam już wielką dziurę, boję się tylko że mnie jakiś sąsiad przyłapie. I też uwielbiam zapach mokrej ziemi, piwnicy, świeżo położonego tynku na ścianie, cementu...Ehhhh, pozdrawiam wszystkich, jak dobrze nie być samej z takim dziwactwem;)
~Liv napisał:08-05-2009 21:49
czesc, ciesze sie ze nie jestem sama ze swoim "nalogiem". Ciekawe sa te wspolne cech typu: zapach ziemi, piwnic etc. Powiedzcie czy ktos wie o Waszym chrupanie kredy czy jestescie samotni w tej tajemnicy? Bo ja jestem samotna, chociaz robie to prawie pod nosem mojego meza. Wstydze sie komukolwiek przyznac ze pomysli ze jestem jakas hmmm dziwna:):)pozdrawiam i dzieki ze jestescie, to bardzo budujace:):)
~kredomaniak napisał:08-05-2009 23:22
nie chyba wszyscy sa tacy ze to ich slodka tajemnica :D kreda party :D jedziemy :d xDDDDD ciezarowka kredy :D omg to by byl raj :D zjadlbym tyle ze by po mnie karetka przyjechala :D na plukanie zoladka :D xDDDDD
~zajęczy swąd napisał:09-05-2009 20:59
Nie "słodka", a kredowa :D
Kurczę, nawet mi nie mówcie, bo mnie skręca. Kreda partyyyyyyyy :D Teraz mam zamiar kupić kredę dla gryzoni, smak naturalny, producent DakoArt. Jak tylko spróbuję, napiszę recenzję ;D Jeśli ktoś mieszka koło IKEI, to można też kupić całkiem dobrą kredę w dziale dla dzieci. Jeden minus jest taki, że w pudełku są i białe, i kolorowe, a te są dość gorzkie ;/ można je opchnąć jakimś znajomym dzieciom albo komuś ;)
Kurczę, nawet mi nie mówcie, bo mnie skręca. Kreda partyyyyyyyy :D Teraz mam zamiar kupić kredę dla gryzoni, smak naturalny, producent DakoArt. Jak tylko spróbuję, napiszę recenzję ;D Jeśli ktoś mieszka koło IKEI, to można też kupić całkiem dobrą kredę w dziale dla dzieci. Jeden minus jest taki, że w pudełku są i białe, i kolorowe, a te są dość gorzkie ;/ można je opchnąć jakimś znajomym dzieciom albo komuś ;)
~evi 22 napisał:11-05-2009 21:37
o mnie nie wie nikt w dzieciństwie jadłam wiedziała mama i siostra ale myślą że mi to przeszło :))a ja ciągle jem i jem i jem ale teraz to nikt nie wie nawet mój chłopak tak sobie myśle jak to będzie kiedyś kiedy bedę mieć już męża gdzie będę chować te duże kartony kredy ? co mu powiem jak je znajdzie kiedyś ? :)))
~kredomaniak napisał:12-05-2009 07:16
evi 22 :D heheh a moze on tez bedzie jadl :D i je a Ty o tym nie wiesz:D ebdziecie para kredozercow :PPPPPPPP mnia mniam jak kocha zrozumie :*
~Elfia Pieśń napisał:12-05-2009 12:44
O kurw... to znaczy ...cze. Chyba idę rzygać.
~evi 22 napisał:12-05-2009 20:02
chciałabym sobie tak we dwójke pochrupać ale raczej w moim przypadku to niemożliwe :)))
~kredomaniak napisał:12-05-2009 22:07
ostatnio juz nawet nie wiem jak mam jesc krede to ja miazdze na malutkie grudki albo scieram i rozdrabniam linijka ... czasem kroje na male kawalki i jem :D niby tak samo smakuje ale inaczej :D wlasnie chrupie...mmm slinka cieknie :)
~Ichigo napisał:13-05-2009 10:27
Żal, a ja żre papier. Mega żal, muszę coś z tym zrobić, bo będzie źle.
~lucika napisał:13-05-2009 22:53
Ja nikomu o tym nie mówię, raz pare lat temusię przyznałam koleżance, że jem tynk se ściany, raczej spokojnie to przyjęła;P Ale wolę się nie ujawniać.
Tak mnie tylko zastanawia, co takiego jest w tej kredzie, ze ją tak lubimy jeść? To trochę dziwne w sumie...U mnie to na pewno nie tylko psychiczne, bo ja naprawdę uwielbiam ten smak, taki kredowy:))) W ogóle bardzo lubię jeść i nigdy nie miałam jakicś tam niedoborów, ale z kredy nie zrezygnuję. Może tam dodają czegoś co uzależnia jk dragi albo co? Bo chyba nie mamy wszystcy niedoborów wapnia? Ech, idę sobie schrupać kawałeczek przed snem:) Jak wprowadza w szkołach flamastry do tablic to się chyba powiesze;)
Tak mnie tylko zastanawia, co takiego jest w tej kredzie, ze ją tak lubimy jeść? To trochę dziwne w sumie...U mnie to na pewno nie tylko psychiczne, bo ja naprawdę uwielbiam ten smak, taki kredowy:))) W ogóle bardzo lubię jeść i nigdy nie miałam jakicś tam niedoborów, ale z kredy nie zrezygnuję. Może tam dodają czegoś co uzależnia jk dragi albo co? Bo chyba nie mamy wszystcy niedoborów wapnia? Ech, idę sobie schrupać kawałeczek przed snem:) Jak wprowadza w szkołach flamastry do tablic to się chyba powiesze;)
~zajęczy swąd napisał:14-05-2009 21:05
Lucika, a jak reagują sąsiedzi na dziur w ścianie? U mnie raz ekipa ze spółdzielni muisała zatynkować pół ściany... Znaczy, nie żebym aż tyle zjadła :D tylko, żeby pozostały tynk na ścianie jakoś utrzymać. Tynk jest prze-pysz-ny, głoszę jego wyższość nad kredą ;P tynk przyjemniej chrupie.
~lucika napisał:14-05-2009 21:29
Ja wyjadam dziury na strychu, tam nie tak często ktoś zagląda:) Staram się wyskrobywać równomiernie, ale w jednym miejcu dziura się zrobiła dosyć spora;)) Na razie nie słyszałam żeby ktoś coś mówił, nie sądzę też żeby sąsiadom przyzło do głowy, ze ktoś mógłby im wyżerać dom;D Póki mnie nie złapią na gorącym uczynku, nic mi chyba nie grozi.
Zgadzam się, tynk jest przeeeeepyszny:) Ja potrafiłam nieraz późnym wieczorem iśc na strych niby wieszać pranie, żeby tylko sobie podjeść. A czym wyskrobujez tynk ze ściany? Ja kluczem:P
Ostatnio częściej jem kredę, bo mam spory zapas Marboru i nie muszę się tak gimnastykować jak przy tynku.
A tak w ogóle to myślałam, zeby sobie kupić tynku i samej w domu robić, tylko nie bardzo wiem gdzie, co i jak...W skelpach typu Praktiker same jakieś wielkie worki i nie wuem, czy to ten "dobry" tynk. Nie chcę jeść jakiegoś chemicznego paskudztwa.
Heh, normalnie jakbym pisała o dragach albo co. Poza tym jedzeniem tynku i kredy jetem całkiem normalna;P
Zgadzam się, tynk jest przeeeeepyszny:) Ja potrafiłam nieraz późnym wieczorem iśc na strych niby wieszać pranie, żeby tylko sobie podjeść. A czym wyskrobujez tynk ze ściany? Ja kluczem:P
Ostatnio częściej jem kredę, bo mam spory zapas Marboru i nie muszę się tak gimnastykować jak przy tynku.
A tak w ogóle to myślałam, zeby sobie kupić tynku i samej w domu robić, tylko nie bardzo wiem gdzie, co i jak...W skelpach typu Praktiker same jakieś wielkie worki i nie wuem, czy to ten "dobry" tynk. Nie chcę jeść jakiegoś chemicznego paskudztwa.
Heh, normalnie jakbym pisała o dragach albo co. Poza tym jedzeniem tynku i kredy jetem całkiem normalna;P
~kredomaniak napisał:15-05-2009 22:36
ale co wy jecie ten tyn normalnie polyakcie czy poprostu zujecie i wypluwacie pozniej ? no bo krede to konsumuje a tynk to sie boje ..i jakiees tam gipsy.. a male worki z gipsem czy Fugą mozna dostac :D
~zajęczy swad napisał:16-05-2009 12:27
Ja też kluczem :) choć ostatnio robię bardziej hardkorowe wycieczki, kiedy wiem, że wszyscy sa w pracy albo w szkole, i wydłubuję to normalnie nożem do masła. O samodzielnej produkcji tynku też myślałam, tylko właśnie też nie wiem, który jest dobry. U mnie jest taki jasny i miękki, trochę jak wilgotny piasek na plaży, nie widuję takiego w nowych budynkach.
Ja normalnie jem, nie wypluwam, lubię miażdżyć zębami ziarenka piasku ;P Ale fakt, jedzenie kredy jest bezpieczniejsze.
Ja normalnie jem, nie wypluwam, lubię miażdżyć zębami ziarenka piasku ;P Ale fakt, jedzenie kredy jest bezpieczniejsze.
~lucika napisał:16-05-2009 18:39
Ja też jem normalnie, nic nie wypluwam. Lubie zgrzytanie w zębach, ale staram się miażdżyć tynk językiem, bo się boję o szkliwo:) U mnie na strychu tynk jest przepyszny, miękki jak kreda i odpada takimi wielkimi, kruchymi kawałakmi, nie ma sladu goryczy. To też jest już stary tynk, nie każdy jest taki dobry;)
W sklepach niby sa jakieś worki, ale wszytkie wyglądają jakoś tak chemicznie i niezdrowo...Boję się to jeść. Chyba sie zacznę umawiać z jakimś murarzem, może on mi co doradzi:P
W sklepach niby sa jakieś worki, ale wszytkie wyglądają jakoś tak chemicznie i niezdrowo...Boję się to jeść. Chyba sie zacznę umawiać z jakimś murarzem, może on mi co doradzi:P
~lucika napisał:16-05-2009 18:46
Hehehe zajęczy, wyobraziłam sobie jak nai sąsiedzi by na przyłapali w bramie - dwie laski stoją przy ścianie, jedna z wielkim kluczem a druga z nozem do masła i się opychają jakby to była chatka z piernika:D Musieli by przeżyć ciężki szok:))
Mam nadzieję, że mi się upiecze, ale ktoś w końcu chyba zauważy te dziuru w ściane...Oby nie poinstalowali kamer:)
Mam nadzieję, że mi się upiecze, ale ktoś w końcu chyba zauważy te dziuru w ściane...Oby nie poinstalowali kamer:)
~Jan napisał:16-05-2009 19:16
Widzicie... wy jecie kredę. A mnie się zdarza "jeść" własne g***. I tez mnie to cholernie krępuje. Pisze tu bo jest pewien stopień anonimowości. Mam tak od sierpnia 2004. Obecnie mam depresję a TO jest dla mnie gwoździem do trumny. No cóż, to wasze forum - nie moje. Miejcie świadomość tego, że tych natręctw jest cała masa. pozdrawiam i życzę wygranej (wiecie o co chodzi;-))
~zajęczy swąd napisał:16-05-2009 21:38
Chatka z piernika ahahahahahahahahahhaaaaaaa leżę i kwiczę :D rewelacyjne skojarzenie, nie wpadłabym na takie ;) dzięki Lucika za poprawienie nastroju :)
A tak serio, to ten tynk to chyba po prostu zaprawa tynkarska wapienno-piaskowa albo cementowo-piaskowa. Można kupić (wielki wór!), ale jak przeczytałam, jak to się robi... musi schnąć przynajmniej 4 tygodnie i takie tam... ;/ tu jest link: http://209.85.229.132/search?q=cache:0-DCfQpC7DIJ:www.dublet.ig.pl/2_mpa+zaprawa+tynkarska+przygotowanie&cd=3&hl=pl&ct=clnk&gl=pl Skąd ja wezmę betoniarkę?! :D pozdro kredo- i tynkożercy :)
A tak serio, to ten tynk to chyba po prostu zaprawa tynkarska wapienno-piaskowa albo cementowo-piaskowa. Można kupić (wielki wór!), ale jak przeczytałam, jak to się robi... musi schnąć przynajmniej 4 tygodnie i takie tam... ;/ tu jest link: http://209.85.229.132/search?q=cache:0-DCfQpC7DIJ:www.dublet.ig.pl/2_mpa+zaprawa+tynkarska+przygotowanie&cd=3&hl=pl&ct=clnk&gl=pl Skąd ja wezmę betoniarkę?! :D pozdro kredo- i tynkożercy :)
~Aga napisał:18-05-2009 14:07
O jaaa a myślałam, że jestem nienormalna...mam 22lata i jem kredę od 9 lat :/ nie mogę tego opanować, cały dzień o tym myślę, kupowałam przez internet po 4opak.-50 sztuk co 3 tyg...nawet napisano o tym zjawisku książkę hehe-"Kredożercy"Aibar Oscar
teraz troche nad tym panuję i częściej gryzę i wypluwam, staram się nie połykać :P
teraz troche nad tym panuję i częściej gryzę i wypluwam, staram się nie połykać :P
~aga napisał:18-05-2009 14:10
jesteśmy chorzy :D ja u babci w jednym pokoju wokół okien cały tynk wyżarłam...masakra :/ jak do tej pory nie zauważyła, a jak zauważy to co ja jej powiem?"babciu byłam głodna"??
~Aga napisał:18-05-2009 14:16
a i raz zjadłam taką wielką gipsową skarbonkę, którą dostałam na urodziny :D zeskrobałam tylko najpierw z niej farbę
~evi 22 napisał:18-05-2009 16:52
ja też zjadłam coś podobnego gipsową szkatułkę nic z niej nie zostało tylko zeskrobany brokat ! :)))
~kredomaniak napisał:19-05-2009 15:12
ja sobie ostatnio kupilem gips ( gladz szpachlowa) 5 kg :D urobilem cale wiaderko :d postawilem na slonce :D wyslo i teraz mam wielki wielki kawalek kredy :D i pozeram go :D
~zajęczy swąd napisał:19-05-2009 20:17
Jedziesz ostro, Kredomaniak ;P Ja nie przepradam za gipsem, robi się w ustach taki gumowaty, blee, czuję tę sztuczność... ale smacznego, jeśli lubisz ;)
Ja mało co nie zostałam dziś przyłapana z tynkiem, najpierw przez sąsiadkę, potem przez matkę, ledwo uszłam, uff ;/ :D
Ja mało co nie zostałam dziś przyłapana z tynkiem, najpierw przez sąsiadkę, potem przez matkę, ledwo uszłam, uff ;/ :D
~Aga napisał:20-05-2009 10:49
haha to kiedyś mama do mnie weszła do pokoju a ja usta pełne kredy :D
a co do wynoszenia kredy ze szkoły, to ja jestem straszna, co drugi dzień wynosiłam całe pudełko kredy 50sztuk :) przeze mnie zrobili apel i mówili, że kreda ginie, od tamtej pory zamykali ją w pokoju nauczycielskim, raz udało mi się wynieść 2 całe pudełka, ale dużo ryzykowałam....ahh ten nałóg człowiek nie myślał racjonalnie...teraz studiuje i nadal wcinam kredę, tylko, że już kupuję bo nie ma skąd podkradać ;)
a co do wynoszenia kredy ze szkoły, to ja jestem straszna, co drugi dzień wynosiłam całe pudełko kredy 50sztuk :) przeze mnie zrobili apel i mówili, że kreda ginie, od tamtej pory zamykali ją w pokoju nauczycielskim, raz udało mi się wynieść 2 całe pudełka, ale dużo ryzykowałam....ahh ten nałóg człowiek nie myślał racjonalnie...teraz studiuje i nadal wcinam kredę, tylko, że już kupuję bo nie ma skąd podkradać ;)
~zajęczy swąd napisał:20-05-2009 21:42
:) takie wspomnienia są najlepsze :D
~kredomaniak napisał:20-05-2009 21:46
zwego czasu ziemie do kwiatow żulem tez bylo smaczne :D ale robilem takie blotko i wyplowalem :D zostawal w ustach tlyko posmak :D ziemi :D
~evi 22 napisał:20-05-2009 23:41
ja tez wynosilam ze szkoly tyle ze tez byla w pokoju nauczycielskim to zawsze mowilam przed lekcja ze ide po krede bralam z 10 kawalkow upychalam pod ubranie gdzie sie tylko dalo :) a 1 kawalek kladlam przy tej cholernej tablicy z ciezkim zalem ze sie zmarnuje :)) he he
~zajęczy swąd napisał:21-05-2009 18:03
Hahahahahaha, patrzcie na tę aukcję: http://www.allegro.pl/item634655664_kreda_szkolna_z_okresu_prl_u_raciborz.html :D :D :D "Któż z nas choć raz nie był dyżurnym...i latał po kredę do zrzędliwej pani woźnej... ;)" lol
W naszym przypadku to właściwe stwierdzenie... a po kredę lataliśmy niezależnie od tego, czy akurat byliśmy dyżurnymi, czy nie ;D
Ale ta kreda musi być dobra. Stara i z PRLu, pewnie bez chemicznych dodatków. Ciekawe, czy to ktoś z nas licytuje ;P
W naszym przypadku to właściwe stwierdzenie... a po kredę lataliśmy niezależnie od tego, czy akurat byliśmy dyżurnymi, czy nie ;D
Ale ta kreda musi być dobra. Stara i z PRLu, pewnie bez chemicznych dodatków. Ciekawe, czy to ktoś z nas licytuje ;P
~lucika napisał:21-05-2009 22:33
Mrrrr, taka kreda musi smakowac rewelacyjnie, stara, gruba i zleżała:) Sama bym zalicytowała, tylko głupio by mi potem było przed współlokatorami, musiałabym się tłumaczyć, po co mi pudło starej kredy...Co to się człowiek musi namęczyć ze swoim nałogiem:D
A z tym tynkiem to nieciekawie...nie planuję zakupu betoniarki:P Chyba żeby sobie takie małe porcje tynku rozrabiac np. w garnku. Tylko gdzie ja go schowam? Kurcze, chyba zrobię remont w mieszkaniu, będę sie mogła bez problemu nażreć tynku ile wlezie:D Jesli ktos może polecić jakiś smaczny, zdrowy tynk, to proszę dać znać:) Ja gustuję w takich dość miękkich, kruchych masach o zdecydowanym wapiennym smaku...żadnego ciągnącego się, gorzkiego czy bardzo gruboziarnistego paskudztwa;D
A z tym tynkiem to nieciekawie...nie planuję zakupu betoniarki:P Chyba żeby sobie takie małe porcje tynku rozrabiac np. w garnku. Tylko gdzie ja go schowam? Kurcze, chyba zrobię remont w mieszkaniu, będę sie mogła bez problemu nażreć tynku ile wlezie:D Jesli ktos może polecić jakiś smaczny, zdrowy tynk, to proszę dać znać:) Ja gustuję w takich dość miękkich, kruchych masach o zdecydowanym wapiennym smaku...żadnego ciągnącego się, gorzkiego czy bardzo gruboziarnistego paskudztwa;D
~zajęczy swąd napisał:22-05-2009 01:15
No to mamy podobnie: jeśli chodzi o upodobania tynkowe - smakowe, i trudności z kupieniem kredy ;/ też chętnie bym zalicytowała, ale już widzę reakcję rodziców na widok pudła starej kredy... od razu by się domyślili... niestety, lajf iz hard ;/ ;)
~evi 22 napisał:23-05-2009 14:24
kurcze kupilabym ja gdyby nie to ze juz jest po licytacji !! moze jeszcze bedzie to od razu kupuje !!!
~Aga napisał:25-05-2009 14:34
właśnie ciężko jest dostać dobry tynk...kiedyś sąsiad zalepił dziure na klatce takim czymś na klatce, wszystko wydłubałam :P kurcze nie sądziłam, że kiedykolwiek będę mogła komuś o tym wszystkim powiedzieć/napisać. Kiedyś przy mnie koleżanka mamy powiedziała, że w ciąży zjadała tynk bo nie mogła się powstrzymać...miałam ochotę się przyznać do tego swojego dziwactwa ale zabrakło odwagi :)
~zajęczy swąd napisał:27-05-2009 00:05
No, ja, jak przejrzałam ofertę dostępnych obecnie tynków, to się lekko podłamałam. We wszystkich jakieś dodatki "uszlachetniające", nawet nie wiadomo dokładnie, co... i wszystko to w worach 30 kg :D :D :D
Ale... można też kupić w Leroy Merlin zwykłe wapno gaszone czy też suchogaszone, worek 3 kg, do tego jakiś dobry, drobny piaseczek i sami możemy zrobić sobie pyszny, zdrowy tynk, przepisy w necie :D
Ale... można też kupić w Leroy Merlin zwykłe wapno gaszone czy też suchogaszone, worek 3 kg, do tego jakiś dobry, drobny piaseczek i sami możemy zrobić sobie pyszny, zdrowy tynk, przepisy w necie :D
~Aga napisał:27-05-2009 12:58
i te wapno gaszone dobre? próbowałaś? ale masakra jest z tym uzależnieniem...mam wkręty jak zamawiam allegro po raz kolejny po 4opakowania kredy, że ta osoba wie po co mi ona hehe :)
~AGA napisał:27-05-2009 13:06
wapno gaszone się raczej do jedzenia nie nadaje...posiada właściwości żrące i służy m.in. do odkwaszania gleby...lepiej tego nie jedz :D
~greus napisał:27-05-2009 13:53
ja osobiscie wole dobry tynk niz krede... tynk jest twardszy i bardziej bogaty :D:D:D moim zrodlem tynku jest piwnica w ktorej co jakis czas robie remont i klade gruba warstwe tynku:D juz jak sie do niej wchodzi to czuc to w powietrzu ..pozdro
~zajęczy swąd napisał:27-05-2009 20:08
Greus, zaproś nas na tynko- i kredoparty ;P Ale z Ciebie szczęściarz.
AGA: wiem, jakie są właściwości wapna gaszonego i niegaszonego :D samobójstwa jeszcze nie zamierzam popełniać. Nie, myślałam, żeby zrobić sobie z tego ciasto wapienne, wymieszać z piaskiem, uformować zaprawę i gdzieś nanieść i poczekać te min. 4 tygodnie, żeby wyschła... ale nie mam gdzie, a pod nosem castoramę, a tam wapna nie ma :(
AGA: wiem, jakie są właściwości wapna gaszonego i niegaszonego :D samobójstwa jeszcze nie zamierzam popełniać. Nie, myślałam, żeby zrobić sobie z tego ciasto wapienne, wymieszać z piaskiem, uformować zaprawę i gdzieś nanieść i poczekać te min. 4 tygodnie, żeby wyschła... ale nie mam gdzie, a pod nosem castoramę, a tam wapna nie ma :(
~evi 22 napisał:27-05-2009 22:47
Aga a musisz kupować krede przez allegro ? nie masz nigdzie w pobliżu jakiegoś hipermarketu ? ja kupuje tego największego Mar Bora w Auchan :)
~lucika napisał:27-05-2009 23:13
Greus, pożądam twoejej piwnicy:D
Zajęczy swędzie, mnie też to wapno gaszone trochę niepokoi...Ja się troche boję bawić w takie mikstury, jak znam swoje szczescie, to walne sobie taką zaprawe, ze wyląduje na jakims oiomie:/ Ale rzeczywiscie te współczesne tynki są pełne jakichs takich ulepszaczy, ze chyba nie mamy wyjścia jeśli chcemy poczuc ten smak:D Tylko te olbrzymiaste worki mnie dobijają, jak ja to mam zataszczyć do domu?:) A tak w ogóle to tyle nas jest tych pożeraczy tynku i kredy, że moglibyśmy założyć lobby i wymusić produkcję kredobatonów albo tynkoczekolady, skończyłyby się nasze problemy:P
Zajęczy swędzie, mnie też to wapno gaszone trochę niepokoi...Ja się troche boję bawić w takie mikstury, jak znam swoje szczescie, to walne sobie taką zaprawe, ze wyląduje na jakims oiomie:/ Ale rzeczywiscie te współczesne tynki są pełne jakichs takich ulepszaczy, ze chyba nie mamy wyjścia jeśli chcemy poczuc ten smak:D Tylko te olbrzymiaste worki mnie dobijają, jak ja to mam zataszczyć do domu?:) A tak w ogóle to tyle nas jest tych pożeraczy tynku i kredy, że moglibyśmy założyć lobby i wymusić produkcję kredobatonów albo tynkoczekolady, skończyłyby się nasze problemy:P
~Aga napisał:28-05-2009 10:04
Właśnie nie mam :/ masakra jakaś gdzie nie pójde nie ma kredy, a jak jest to taka w czerwono pomarańczowym opakowaniu z nadrukowaną muszelką a taka jest niedobra, więc kupuję na allegro :P. Niby mogłabym kupić gdzieś w Warszawie, ale znowu będę to wozić ze sobą :D a po ile w auchanie te duże pudełka?
~Aga napisał:28-05-2009 10:06
kiedyś byłam ze znajomymi w carrefourze i wziełam sobie dwa pudełka tyle ze sie na mnie dziwnie spojrzeli i "na cholere ci ta kreda" nie mialam zadnej wymowki :P teraz wole tak nie kombinowac...no chyba ze bede akurat sama
~Aga napisał:28-05-2009 10:08
aaaaaaaa i kupiłam tą starą kredę :D ktoś wkleił tutaj linka do aukcji, takiego mi smaka narobił :P
http://www.allegro.pl/item634655664_kreda_szkolna_z_okresu_prl_u_raciborz.html
tylko kupiłam ją poza allegro. Jak ktoś ma ochotę niech napisze do tego faceta, myślę, że ma tego więcej ;) jak dojdzie dam znać czy rzeczywiście jest taka dobra na jaką wygląda heheheh
http://www.allegro.pl/item634655664_kreda_szkolna_z_okresu_prl_u_raciborz.html
tylko kupiłam ją poza allegro. Jak ktoś ma ochotę niech napisze do tego faceta, myślę, że ma tego więcej ;) jak dojdzie dam znać czy rzeczywiście jest taka dobra na jaką wygląda heheheh
~greus napisał:28-05-2009 16:54
ehh juz kiedys myslalem o tynko-czekoladzie:D jakie to chore xD ale w sumie wystarczy dobra forma , dosyc cienka i dobry tynk :) jakis wmiare zdrowy bo teraz to do wielu cos dosypują;) pozdro
~evi 22 napisał:28-05-2009 18:58
Aga ! ja tez kupilam ta krede u tego faceta poza allegro napisalam mu zeby jeszcze raz wystawil ja a on mi ze mi sprzeda jak mu podam adres i zrobilam juz przelew mam nadzieje ze faktycznie ma ich wiecej a nie wzial od nas kase a ja wysle komu innemu ! ale trudno 20zl to nie majatek dla takiej kredy warto zaryzykowac ! juz nie moge sie doczekac.. a te w Auchan kosztuja 4zl 50szt tej duzej tanio bo w sklepie papierniczym u mnie ta sama kosztuje 6zl! odkad ja obczailam w Auchanie to tylko tam kupuje przynajmniej nikt mnie nie widzi :)
~Aga napisał:01-06-2009 10:06
to też wpadnę do auchana :D ha no widzisz mi tak samo odpisał "PAni Agato czyżby mi Pani nie ufała" hahahah ale mam sposób. jak mi nie wyśle to zakończe jakąś jego aukcję i wystawię mu negatywa. Kasy nie odzyskam ale przynajmniej sie zemszczę :P w piątek napisał mi że ją wysłał...zobaczymy
~Aga napisał:01-06-2009 10:07
Pewnie się zastanawia czemu ta kreda wzbudziła takie zainteresowanie :D ludzie do niego piszą czy ma więcej hehe
~greus napisał:01-06-2009 12:12
ehh to prawdziwy diler xD zobaczy ze ludzie kupują to podniesie cene:P nie mowcie mu ze to jemy !!!
~Aga napisał:01-06-2009 13:33
jeszcze nie zwariowałam :P poprostu kolekcjonuję stare rzeczy :D swoją drogą ten facet to ma kota...sprzedaje jakieś opakowania po czekoladach itp. a co najlepsze ludzie to kupują
~evi 22 napisał:01-06-2009 19:06
ha ha niezła myśl z tym negatywem :) mi też w piątek napisał że wysłał :P zobaczymy :) he he gościu nawet nie wie że jest dealerem kredy :))) widziałam co sprzedaje jakieś starocie dzbanki talerze kurcze gdybym wiedziała wcześniej że poważnie ludzie takie głupoty kupują to bym nie sprzątała strychu !!!!!
~Aga napisał:02-06-2009 09:11
jeżeli na prawdę wysłał to dojdzie najpóźniej jutro. ja to już się doczekać nie mogę
~Aga napisał:02-06-2009 14:41
doszła :D ale jestem w pracy to jej tu jeść nie będę haha
~Aga napisał:02-06-2009 14:42
Kurde a jak on same pudełka ma :P i uzupełnia zwykłą kredą?? ale będzie lipa
~Aga napisał:02-06-2009 15:00
raczej nie jest podmieniona bo jest dluzsza niz zwykla kreda....ale niestety nie jest taka dobra na jaka wygladala :( mi nie smakuje. czuc w niej piasek
~greus napisał:02-06-2009 16:44
uuu... moze lepiej zostac przy standardowym Marborze:P
~greus napisał:02-06-2009 16:56
a probował ktoś kiedys krede do bilardu? xD tą niebieską...
~zajęczy swąd napisał:02-06-2009 17:02
Czuć w niej piasek? to w sam raz dla Luciki i dla mnie, mmm :D
~evi 22 napisał:02-06-2009 19:31
hej też przyszła do mnie :))) musiałam pojechać na poczte po nią bo mnie nie było w domu i na szczęście była dobrze zapakowana że nie było widać co to takiego :))) nie smakuje mi czuć piasek miedzy zebami mar bor jest lepsza !! tylko ją przeżuwam i wypluwam bo przez ten piasek boję sie że mi coś zostanie na nerkach :)) jedyne co mi sie w niej podoba to zapach :))) taki tynkowy :)))
~evi 22 napisał:02-06-2009 19:33
ja próbowałąm do bilardy niebieską jak byłam na wakacjach jedyne to miałam pod ręką ale nie smakowała mi jakaś taka gorzka była :))
~Diabi napisał:02-06-2009 23:36
WITAM:)Tez jem kredę ale tylko jak jestem w ciąży jak byłam z pierwszym dzieckiem to aż mnie skręcało taka miałam na nią ochotę w końcu zaczęłam kupować ale po ciąży mi przeszło az do kolejnej ciąży teraz jestem i ciągle myślę tylko o niestety mam do niej utrudniony dostep.Ja powiedziałam o tym mojemu męzowi i mnie wspiera w tym moim dziwactwie
~Aga napisał:03-06-2009 08:57
to masz wspaniałego męża :) to właśnie ja też gryzę i wypluwam bo ten piach przeszkadza
~Aga napisał:03-06-2009 09:00
jak Wam smakuje taka z piaskiem to kupujcie taką w opakowaniu po 6sztuk w czerwono pomarańczowe paski :) z przodu jest nadrukowana muszelka..jest twarda i czuć w niej ziarenka piasku. czasem ją kupuję do pogryzienia
~kredomaniak napisał:03-06-2009 18:50
a wpiszcie sobie na youtube eating chalk :D sa pozeracze kredy ale raczej 4fun :D
~evi 22 napisał:03-06-2009 19:35
greus a co to jest wygląda jak kraina kredy :)))) mniam
~lucika napisał:03-06-2009 22:08
Ha, no właśnie, zajęczy, jak taka z piaskiem to coś dla nas, mniam;D Tylko nie pomyslałam, ze te piaski mogą szkodzić na nerki:(
A mi ostatnio stary dobry Marbor znów zasmakował, widocznie się trochę zleżał, stwrdnial i nabrał szlachetnego smaku, wlaśnie się delektuję;) Tylko zauważam że coraz więcej tej kredy jem ostatnio, może jednak węglan wapnia uzależia jakos albo naprwdę coś dodają tam...A był czas ze kupowałam na sztuki po 5 w papierniczym i jadłam przez miesiąc. Czuję się jak ćpunka;)
A mi ostatnio stary dobry Marbor znów zasmakował, widocznie się trochę zleżał, stwrdnial i nabrał szlachetnego smaku, wlaśnie się delektuję;) Tylko zauważam że coraz więcej tej kredy jem ostatnio, może jednak węglan wapnia uzależia jakos albo naprwdę coś dodają tam...A był czas ze kupowałam na sztuki po 5 w papierniczym i jadłam przez miesiąc. Czuję się jak ćpunka;)
~greus napisał:04-06-2009 11:12
to wyglada jak jakies wybrzeze na Wyspach Brytyjskich:)
~lucika napisał:04-06-2009 20:33
Aaaa, dopiero tearz zauważyłam linka, jeśli to jest to na co wygląda, to ja chcę tam być:D Wielkie góry pełne kredy i to za darmo, mów gdzie to dokładnie, to się przeprwadzę;)
~evi 22 napisał:04-06-2009 20:49
wszyscy się tam przeprowadźmy !!! istna kraina kredyyyyyy
~kredomaniak napisał:05-06-2009 22:48
miec taka partnerke ze po udanej dzikiej szalenczej nocy wykonczonym :D zmiast zapalic fajke po ostrym seksie :d wycaignac z szuflady krede i zjesc wspolnie ^^
~zajęczy swąd napisał:05-06-2009 23:25
Widzę, że jesteśmy nową grupą targetową :D dla której powinno się kręcić filmy z taką właśnie postkoitalną kredą, z wycieczkami do kredowych klifów Dover i kredoparty. Zamiast forum kulinarnego - ocenianie walorów smakowych różnych rodzajów kredy i tynku, sasasasasa ;P Może stwórzmy lobby i zróbmy jakiś zbiorowy coming out: "mamo, tato... jestem uzależniony od kredy." :D
~evi 22 napisał:06-06-2009 21:01
"mamo tato jestem uzależniony/a od kredy" niezłe he he ale tylko dla odważnych :)) kredomaniak Ty to masz fantazje :P proponuję Ci poszukać partnerki na tym forum będzie łatwiej a kredomaniaczek wciąż przybywa :)))
~evi 22 napisał:06-06-2009 22:10
Aga !!!!! nie jedz tej kredy do niej jest wmieszane jakieś dziadostwo przed chwilą znalazłam w niej mały kawałek szkła !!!!
~kredomaniak napisał:07-06-2009 09:15
heheheh :D evi :D no wlasnie widze ze same kredomaniaczki :D hmmm czyzby faceci nie mieli takiej obsesji ? xDDDDD no chetnie :D znajde sobie kredomaniaczke:D moze ktoras chetna na wspolne jedzenie kredy gdzies z kujawsko pomorskiego :D
~mawa00 napisał:07-06-2009 20:25
Ja też pożeram kredę. MarBor oczywiście.Kupuję w papierniczych :-), zmieniam sklepy. Jak się pani ze sklepu zaczęła dopytywać "po co pani tyle kredy ???" odpowiadam ze spokojem - " do kwiatków, do kwiatków" :-) :-)
~kredomaniak napisał:07-06-2009 21:57
kreda do kwiatow? ? swoja droga dla wytwornych smakoszy polecam gips ... kupilem sobie worek 5 kg i normalnie zrobilem wez nieczego w wiadrze i zostawilem na kilka dni :D wiecie co wyszlo 5 kg kawalek bialego przysmaku :D mniammmmmmmmmmmmmmmm !!!!!!!!
~zajęczy swąd napisał:07-06-2009 23:35
Uważaj kredomianiak, bo zalepi Ci żołądek. A tak a propos, wiecie, jak m.in. uśmierca się myszy? Daje im się do jedzenia tynk - dużo, dużo tynku, rozsypuje w jednym końcu piwnicy, a potem, jak już się najedzą i mają sucho w buzi, muszą natychmiast się czegoś napić, dużo, dużo napić... no i rezultat, wiadomo... więc może nie przesadzajmy ;D
~zajęczy swąd napisał:07-06-2009 23:36
Oczywiście takiego suchego tynku, z worka
~kredomaniak napisał:08-06-2009 09:45
Nooo nie wiadomo przeicez to nie jest tak ze zjadam go caly D: gryze sobie go zaspokajam potrzeby zwiazane z jego chrupaniem mieleniem itp... i ogolnie ni jest zwolennikiem polykania go ... poprostu miele go w buzi itp.... i wypluwam...
Bo jesc to tylko krede <3
Bo jesc to tylko krede <3
~greus napisał:08-06-2009 12:19
kredomaniak moze nie bedziesz robil skad serwisu rankowego:p jeszcze brakuje zebys swoja fotke wstawil:p(zart)wracajac do tematu tynku / kredy ja mam najwieksza ochote na krede jak mam kaca:P:P:P pozdrawiam
~Aga napisał:08-06-2009 13:27
no to nieźle jak było w niej szkło :/ nie jem jej, leży cały czas, mam mar-bora, a tamto dziadostwo się nie nadaje do jedzenia
~kredomaniak napisał:08-06-2009 16:06
no jak nie jak tak D: moze wkoncu czas sie jakos poznawac a nie tylko pisac i pisac juz prawie 400 postow .. mowicie ze wstydzicie sie powiedizec rodzica lub komus bo moga tego nie zaakceptowac... a tu psizemy normalnie swoj swojego rozumie
~mawa00 napisał:08-06-2009 17:21
Wejdźcie sobie na stronkę naszego ulubionego producenta kredy Firma MAR-BOR.
http://www.kreda.pl/
Tę kredę można spożywać latami.
Sama jem to wiem...
ale martwi mnie coś innego.
Jedzenie kredy jest jedynie objawem.
Zrobię sobie szczegółowe badania :-) serio, serio:-)
http://www.kreda.pl/
Tę kredę można spożywać latami.
Sama jem to wiem...
ale martwi mnie coś innego.
Jedzenie kredy jest jedynie objawem.
Zrobię sobie szczegółowe badania :-) serio, serio:-)
~greus napisał:08-06-2009 19:15
ehh mozemy w sumie jakies forum zrobic...tajemne:P
~Aga napisał:08-06-2009 20:52
Kredomaniak ma rację...w sumie to jestem ciekawa jak wyglądają inni kredożercy :)...i jak mówię, że się nie nadaje to się nie nadaje :D równie dobrze mogłabym wpieprzać piach. do tego koleżanka tutaj znalazła w niej szkło...tylko pewnie jak mi się mar-bor skonczy to i tamtą nie pogardzę. Dobrze, że ja kredy już nie połykam...a jedynie gryzę
~Aga napisał:08-06-2009 20:53
mawa00 byłam na tej stronie z 1000razy :D miałam nadzieję, że wprowadzą sprzedaż przez internet
~Aga napisał:08-06-2009 21:02
z tym niedoborem żelaza to chyba prawda...ma to związek z jedzeniem kredy. sprawdziłam-brałam żelazo przez 2 tyg. i kreda już mi tak bardzo nie smakowała..dłużej byłam w stanie bez niej wytrzymać...to się nazywa jakiś apetyt spaczony czy coś takiego :)
~evi 22 napisał:09-06-2009 00:07
no to kiedy zlocik ?? :)))ta kreda z prl nadaje sie moim zdaniem tylko do gryzienia i wypluwania narazie nawet na nia nie patrze zrazilam sie po tej akcji ze szklem .. ale mysle czy by jej nie zetrzec na pyl to moze by bylo jakies rozwiazanie :) bo pachnie super ! :/
~Aga napisał:09-06-2009 13:24
na proszek? to co Ty masz zamiar ją nosem wciągać? :D hehe ja to jutro idę na badania...na pobranie krwi i zobaczymy czy jako mi zaaplikują żelazo przejdzie mi ochota na kredę
~Aga napisał:09-06-2009 14:10
i ta kreda rzeczywiście fajnie pachnie..takim starym pomieszczeniem
~kocik napisał:09-06-2009 15:43
witam też jem krede, wie o tym tylko moj chlopak no w sumie ma juz 19 lat a dalej jem krede szkolna (eco) powiem wam ze nie jest ona szkodliwa co 3 miesiace oddaje krew i niedawno mialam badanie brzucha i w moich jelitach nie ma sladu kamienia jestem bardzo zdrowa. a kreda pozwala mi sie uspooic i wogole sprawia ze jestem szczesliwa.
~kredomaniak napisał:09-06-2009 16:08
kreda ztartaaaa jest ekstraaaaaaaaa jak mi sie nudzi z marborem to ja kroje scieram i poprostu jem proszek albo meiszkam z woda i zostawiam i zalewam do jakiejs formy :D wycycha i jest inna :D
~mawa00 napisał:09-06-2009 19:12
Dzisiaj zdobyłam się na odwagę, wymknęłam się z pracy i zrobiłam sobie kompleksowe badania krwi. (85 PLN) Wszystko po to aby nie wtajemniczać lekarza rodzinnego. Jutro wyniki. Trochę się boję....
odezwę się jutro
odezwę się jutro
~mawa00 napisał:09-06-2009 19:17
Kredomaniaczku superfajny przepis podałeś na "wylewkę z kredy" na pewno spróbuję.
A propos publicznego jedzenia kredy. Zawsze kawałek noszę torebce. Jak mi jest np. smutnawo to sięgam, odłamuję kawałek, chowam go dyskretnie w dłoni, dyskretnie wkładam go do buzi. Robiłam to szereg razy, nikt nie zauważył co zjadam.Jak nawet ktoś zauważy to powiem że to kostka cukru :-) :-)
A propos publicznego jedzenia kredy. Zawsze kawałek noszę torebce. Jak mi jest np. smutnawo to sięgam, odłamuję kawałek, chowam go dyskretnie w dłoni, dyskretnie wkładam go do buzi. Robiłam to szereg razy, nikt nie zauważył co zjadam.Jak nawet ktoś zauważy to powiem że to kostka cukru :-) :-)
~evi 22 napisał:09-06-2009 20:55
starta kreda jest super taki delikatny pyłek się z niej robi :))) też noszę kredę przy sobię jak mnie coś wkurzy to dyskretnie sobie ugryzę kawałek i od razu się uspokajam :)))) napiszcie wyniki badań
~goh napisał:09-06-2009 21:45
a ja nie przepadam za "pyłem kredowym" wole pochrupać sobie krede. szkoda ze teraz już nie robią takich dobrych kred jak kiedyś(5-6 lat temu) to był smak. pozdrowiena dla wszystkich kredomaniaków
~lucika napisał:09-06-2009 22:02
Ja też nie przepadam za kredowym pyłem, najfajniej jest chrupac taką twardą:) Ja niearz wyciagam marbora z pudełka i zostwaiam na wierzchu, zeby wysechl, taki smaczny i twardszy sie wtedy robi. Ale kredomaniak, ty to lubisz urozmaicenie widzę, normalnie smakosz z ciebie;D
Hehe, sama bym was chętnie poznała, bo fajnie się gada, ale pewnie nie miałabym odwagi sie pojawić na zlocie;)
Aga, napisz wyniki badań, też jestem ciekawa, ja zawsze miałam ok, ale dawno ie robiłam a nigdy nie żarłam tyle kredy co ostatnio...ja tam czuję że kreda na mnie bardzo dobrze działa, też ją lubię na kacu albo jka mnie boli brzuch z przejdzenia czymś ostrym lub tłustym. Kreda krzepi;)
Hehe, sama bym was chętnie poznała, bo fajnie się gada, ale pewnie nie miałabym odwagi sie pojawić na zlocie;)
Aga, napisz wyniki badań, też jestem ciekawa, ja zawsze miałam ok, ale dawno ie robiłam a nigdy nie żarłam tyle kredy co ostatnio...ja tam czuję że kreda na mnie bardzo dobrze działa, też ją lubię na kacu albo jka mnie boli brzuch z przejdzenia czymś ostrym lub tłustym. Kreda krzepi;)
~evi 22 napisał:09-06-2009 23:33
nie wiem czy wy tez tak macie ale ja np jak mnie cos zaboli albo zwyczajnie zawieje gdzies i cos mnie kluje w srodku to zawsze w duchu sie modle zeby tylko to nie bylo z kredy i zeby to nie wyszlo na jaw !!!
~evi 22 napisał:10-06-2009 10:07
chuj wam w dupy!!!!!
~Aga napisał:10-06-2009 13:18
evi chyba ktoś dodał komentarz pod Twoim nickiem. do tej osoby:to tobie w ucho bo w dupę to jeszcze przyjemność!
wracając do tematu...nie mogę iść dziś na badania bo robią tylko rano na głodniaka :( a ja niestety kończę pracę po 15:30...w piątek pójdę i jak tylko będę miała wyniki od razu napiszę...ja mam anemię to jest pewne, bo nie jem mięsa w ogóle i stąd ten mój apetyt na kredę...no ale zobaczymy co mi tam ciekawego wyjdzie
wracając do tematu...nie mogę iść dziś na badania bo robią tylko rano na głodniaka :( a ja niestety kończę pracę po 15:30...w piątek pójdę i jak tylko będę miała wyniki od razu napiszę...ja mam anemię to jest pewne, bo nie jem mięsa w ogóle i stąd ten mój apetyt na kredę...no ale zobaczymy co mi tam ciekawego wyjdzie
~kredomania napisał:10-06-2009 17:16
Bo kredomaniakkkk to wykwintny smakosz :D <skromny> juz nie wiem czego z kreda nie probowalem achhhhh ... czasem to nawet cyrklem dlubie jakies dziury w niej otwory pylek zjadam a reszte takie podziurkowane chrupie :D
zaczynaja sie podszywac juz ludzie.. zal ich heheh pewnie narkomani albo nalogowcy innych chorob ^^
evi22 dokladnie ja tak mialem ze cos mnie bolalo to ze zaraz od kredy teraz juz wiem ze to nie to :D
Do Agnieszki :D widze ze wiesz co dobre ];>>>
zaczynaja sie podszywac juz ludzie.. zal ich heheh pewnie narkomani albo nalogowcy innych chorob ^^
evi22 dokladnie ja tak mialem ze cos mnie bolalo to ze zaraz od kredy teraz juz wiem ze to nie to :D
Do Agnieszki :D widze ze wiesz co dobre ];>>>
~kocik napisał:10-06-2009 18:19
ja tez nie jem miesa i anemi nie mam a nic nic i nic nie powstrzyma mnie od jedzenia kredy...nawet teraz ja chrupie... to jest uzaleznienie ale mimo ze mam silna wole to nie chce zrezygnowac z kredy...
~evi 22 napisał:10-06-2009 19:41
a gdzieś to mam że ktoś się podszywa jak ktoś czyta moje posty to wie że to nie ja i tyle :) co nie :) heh kredomaniak a jak robisz te odlewy z kredy to gdzie je trzymasz az wyschna ?? widzi je ktos ???
~kredomaniak napisał:10-06-2009 22:16
aaaa to roznie zalezy jak jest mocne slonce to kredaaa snchnie bardoz szybkooo ... jest higroskopijna przeicez .. jak nikogo nie ma w domu rano zrobie poloze na balkon i poznei jsobie jem popoludniu lub pod wieczor .. albo poprostu jak nie ma wrunkow to w domu schnie tylko wiadomo gorzej i trzeba dluzje czekac... ale jak robie takie cos to jestm w tym czasie zwykla kreda a tamta sie jakby "przetwarza" bo bym nie wytrzymal D: chyba bede szukal pracy w zakladzie mar bor :D na dziale produkcyjnym... marzy mi sie taka kreda wypalona prosto z pieca :)))))) jak ktos lubi eksperymentowac to polecam rozdrobinic krede na pyl wziasc slomke i wciagac ale nei przez nos tylko normalnei ustami... mmm powstaje takie uczucie jak by ta kreda sie do pluc przedostawalaaa achhhh pycha!!!!!!
~zajęczy swąd napisał:11-06-2009 21:03
Ja znam jeszcze jedną dobrą rzecz, mianowicie kamień. Osad z wody ;D Tu, gdzie mieszkam, woda jest bardzo twarda i w czajniku tworzą się całe grube wielowarstwowe skorupy kamienia, jeśli się go parę tygodni nie czyści. No i czasem zeskrobuję ten kamień ze ścianek czajnika, z dna odłupuję twarde kawałki, potem suszę to kilka dni i voila, pyszny zamiennik kredy/tynku gotowy :)
~mawa00 napisał:11-06-2009 21:39
No i mam wyniki .........
żelazo w surowicy tylko 17ug/dl
a powinno być 35-150ug/dl
Czyli w moim wypadku może być to prawdą, że apetyt na kredę może być objawem niedoboru żelaza.Jutro idę do lekarza.
A co do kredy to i tak chyba nadal będę ją jadła ( nawet jak mi się poprawią wyniki) bo ją po prostu uwielbiam :-)))
żelazo w surowicy tylko 17ug/dl
a powinno być 35-150ug/dl
Czyli w moim wypadku może być to prawdą, że apetyt na kredę może być objawem niedoboru żelaza.Jutro idę do lekarza.
A co do kredy to i tak chyba nadal będę ją jadła ( nawet jak mi się poprawią wyniki) bo ją po prostu uwielbiam :-)))
~kredomaniak napisał:11-06-2009 22:45
mawo moja kochana :) wiesz ze to "uwielbiam " jest spowodowane naszy m mozgiem :) a jezeli czegos nam brakuje to to chcemy... moze byc tak ze jezeli uzupelnisz zelazo kreda nie bedzie smakowac juz ta jak kiedys :)
~goh napisał:11-06-2009 22:45
też miałam anemie, ale ja to mięska nie jem. Brałam żelazo bardzo długo i nie czułam zeby mój apetyt na krede zmalał. A żelazo miałam 2
~kredomaniak napisał:13-06-2009 22:15
http://www.allegro.pl/item653603281_sinus_kreda_malarska_1_kg.html
hmm kreda malarskaaa ciekawe co to :D chyba bed musial przetestowac smak D:
hmm kreda malarskaaa ciekawe co to :D chyba bed musial przetestowac smak D:
~lucika napisał:14-06-2009 20:11
Wygląda bardzo apetycznie:) chociaż troche przypomina koke albo heroinę w tym worku:P Ale z chęcią bym spróbowała takiej malarskiej kredy.
Ja z kolei ostatnio kupowałam sklepie papierniczym krede i pan mi dał jakąs okrągłą...ale paskudztwo:( twarde, ze można połamac zęby, jakieś kwaśne w smaku, glutowate, bleeeee. Nie ma to jak stary dobry marbor, az mi się odechcaiło eksperymentów. W dodatku jak kupoałam tą krede, mam wrazenie, że pan w sklepie uśmiechnła sie do mnie porozumiewawczo;D ale to pewnie tylko moja schiza.
Teraz się marwtie, że marbora nigdzie nie bede mogła kupić a zapasy mi sie kończą...A co to będzie jak zmienią recepturę i zaczną produkować jakies chemiczne świństwa? Albo firma splajtuje? Naprawde powinniśmy założyć to lobby i walczyć o wysoką jakość polskiej kredy:)
Ja z kolei ostatnio kupowałam sklepie papierniczym krede i pan mi dał jakąs okrągłą...ale paskudztwo:( twarde, ze można połamac zęby, jakieś kwaśne w smaku, glutowate, bleeeee. Nie ma to jak stary dobry marbor, az mi się odechcaiło eksperymentów. W dodatku jak kupoałam tą krede, mam wrazenie, że pan w sklepie uśmiechnła sie do mnie porozumiewawczo;D ale to pewnie tylko moja schiza.
Teraz się marwtie, że marbora nigdzie nie bede mogła kupić a zapasy mi sie kończą...A co to będzie jak zmienią recepturę i zaczną produkować jakies chemiczne świństwa? Albo firma splajtuje? Naprawde powinniśmy założyć to lobby i walczyć o wysoką jakość polskiej kredy:)
~evi 22 napisał:14-06-2009 22:56
mam nadzieje ze mar bor nie splajtuje bo w przeciwnym razie bedziemy musieli sami rozpoczac produkcje na masowa skale :))) a ta kreda malarska wyglada smakowicie tylko pewnie jakbym taka miala to bym jadla non stop garsciami :) hi hi
po historii z kreda z prl mam uraz do nowych kredowych wynalazkow :) poki co trzymam sie tradycyjnego M&B :))
po historii z kreda z prl mam uraz do nowych kredowych wynalazkow :) poki co trzymam sie tradycyjnego M&B :))
~Aga napisał:15-06-2009 09:56
oj ktoś tu napisał prawdę...kiedyś kreda była lepsza :( twardza o wyrazistym smaku :P tak się ociągałam z tymi badaniami, że dopiero dziś poszłam, wyniki będą 14-15 a do lekarza pewnie dopiero w piątek pójdę.
Kredomaniaku-Agata nie Agnieszka ;)
Kredomaniaku-Agata nie Agnieszka ;)
~Karolka napisał:15-06-2009 15:27
Nie czytałam całego forum, więc może już ktoś wspominał o tym. Czytaliście książkę "Kredożercy"? Tam dokładnie opisano problem spożywania różnych rzeczy między innym kredy, ale również kałczuku, włosów itp. Sama nie mam z tym problemu, ale ksiażka jest świetna :D Główna bohaterka jest właśnie uzależniona od kredy i odkrywa tajne stowarzyszenie ludzi do niej podobnych, gdzie spotykaja się by jeść kredę razem.
~kredomaniak napisał:15-06-2009 18:26
achh moj blad Agato :D Prosze tu nei swirowac :D marbor nei splajtuje bo zaopatrzaa prawie wsyzstkie skzoly w polsce wiec spox .. bleee zadnych kasiazek ja to moge zrobic swoj pameitnik achhh eksperymentuje kazda krede jaka tylko widizalem w sklepie :D i koloworwa i biala twarda i miekka :D
~kocik napisał:15-06-2009 18:34
a ja dalej uwazam ze kreda eco jest najlepsza... w smaku boska a ja mam w normie poziom zelaza i dalej wpierdzielam kreden w zabojczych ilosciach i nue przestane
~sabina0001 napisał:15-06-2009 20:54
patrze i nie wierze!!!!myślałam,że jestem odmieńcem i z moja głową coś nie tak!!!jedzenie kredy to troche wstydliwe i dziwne "hobby"ale nie dla mnie.Nie pamietam kiedy zaczęłm podjadać ale było to chyba w szkole średniej,potem jakos przeszło i teraz nie wiem sama kiedy powróciło i to ze wzmożoną siłą.Czasami siedze w pracy i nie mogę się doczekać kiedy wróce do domu by w ciszy i spokoju oddać się białej przyjemności jaka jest kreda-czasami aż ślinka cieknie.Obecnie przebywam w Wielkiej Brytani i szczerze zazdroszcze Wam bo tutejsze kredy sa fatalne takie "sztuczne"ale jak jestem w Polsce to hmmmmm:):):)odbijam sobie i robię zapas:)
~evi 22 napisał:15-06-2009 22:36
tak czytałam tę książke jest naprawde o nas wszystko co opisuje bohaterka to jak by pochodziła z naszego forum he he :))) Agata to czemu masz nick Aga :))) myśle że najlepsza kreda jest ukradziona ze szkoły bo jest zleżana i w kawałkach super tylko trudno ją zdobyć w niektórych przypadkach :))
~evi 22 napisał:15-06-2009 22:38
kocik gdzie można kupić tą krede eco ??? Sabina ja też mam zamiar wyjechać i na samą myśl o braku polskiej kredy jest mi źle :(((
~kredomaniak napisał:15-06-2009 23:01
ja tez popeiram evi i uwazam ze "kradziona" kreda jest najlepsza... Ale od siebie :d jako wykwitnego smakosza <skromny> dodam ze kreda nie dosc ze ukradziona zlezala to jeszcze musi byc zuzyta czyli popisana gdzies pęknięta bo spadła tudzież lekko mokra i wyschnieta od gabki .. taka kreda po przejsciachhhhhh ... hmm to moje zdanie bo jezeli maice mozliwosc zjesc krede taka wlaasnie i obok macie prosta z pudelka to porownajcie sobie ktora pyszniejsza...
~sabina0001 napisał:15-06-2009 23:35
widze że z Ciebie prawdziwy ekspert!!!!!ale zgadzam się ta co swoje już "przeszła"jest NAJLEPSZA!!!!
~sabina0001 napisał:15-06-2009 23:38
do evi 22-zawsze mozna zrobić zapas jak jest się w Polsce bądź poprosić kogoś by przywiózł jak akurat leci do kraju ale do tej też można sie przyzwyczaić wiesz z braku laku......
~evi 22 napisał:15-06-2009 23:54
he he jakoś nie miałabym odwagi komuś zaproponować żeby mi przywiózł kredę :)))) nikt o mojej kredomanii nie wie :)))
kredomaniak właśnie o taką krede mi chodzilo zlezana spisana i w roznych kawalkach mniam mniam :PPP
kredomaniak właśnie o taką krede mi chodzilo zlezana spisana i w roznych kawalkach mniam mniam :PPP
~Aga napisał:17-06-2009 17:09
tez mam wyniki...zawartość żelaza 12 ug/dl
a norma to 37-145 hehe ale zaszalałam
a norma to 37-145 hehe ale zaszalałam
~Aga napisał:17-06-2009 17:13
to ja dziś musiałam zejść do "archiwum" w pracy...znacie ten zapach...takiego starego wilgotnego pomieszczenia...wpadłam na pomysł żeby wynieść tam pudełko swojej kredy :D żeby nasiąkła tą atmosferą haha jestem chora
~kocik napisał:17-06-2009 18:17
kupuje w moim papierniczym i kreda ceo jest naturalna i ma ten pyszny smak ale przez internet tez mozna kupic. ona jest podlaka
~kredomaniak napisał:18-06-2009 00:31
Agaaa nie chora :) Sami swoi :)) Ach ludzie kombinowac i dawac swoje pomysly... hmmm ja zainspirowany pomyslem agi ide wyniesc swoja krede do piwnicy !
~kika napisał:18-06-2009 12:06
do Diabi - jesli masz ochote na krede tylko w czasie ciazy to w tym przypadku powodem moze byc niedobor zelaza we krwi co jest czesta przypadloscia w ciazy proponuje zrobic badania
~emhs napisał:18-06-2009 13:13
Jestem w szoku... Dobrze wiedzieć, że nie jestem sama. Też jest to dla mnie wstydliwe i nikomu o tym nie mówiłam:/ Tylko jeszcze nie kupuję, ale jak mam okazję to podkradam:P
~evi 22 napisał:18-06-2009 19:06
emhs to na co czekasz kup sobie duże pudło kredy i żyj świadomością że jak wrócisz do domu to zawsze spokojnie możesz jeść do woli !!!
~emhs napisał:18-06-2009 21:54
No niby tak, ale obawiam się, że to za zdrowe nie jest. Próbowałam się powstrzymać, ale nie potrafię. Jak o tym myślę, czy teraz piszę to mam nieodpartą chęć schrupać kawałek hehe Dodam, że również borykam się z anemią (choć jem normalnie), więc może to ma jakieś powiązanie...
~evi 22 napisał:18-06-2009 22:24
emhs ja jem od 13 lat i narazie jest ok :))) wogole popatrz ile tu jest osób każdy je i ma się dobrze :)))
~mawa00 napisał:19-06-2009 22:12
Ewi, nie wszyscy mają się dobrze:-( do niedawna uważałam tak jak Ty.
A przecież Aga napisała, że ma
wyniki...zawartość żelaza 12 ug/dl (norma to 37-145)
Ja mam 17/dl. Lekarz zapisał mi wczoraj kurację (żelazo z kwasem foliowym)powiedział że leczenie ( dojście do normy ) potrwa 6 miesięcy.
Utrzymujący się niedobór żelaza najpierw nie jest odczuwalny. Dlatego wydaje nam się że wszystko jest ok.
A przecież Aga napisała, że ma
wyniki...zawartość żelaza 12 ug/dl (norma to 37-145)
Ja mam 17/dl. Lekarz zapisał mi wczoraj kurację (żelazo z kwasem foliowym)powiedział że leczenie ( dojście do normy ) potrwa 6 miesięcy.
Utrzymujący się niedobór żelaza najpierw nie jest odczuwalny. Dlatego wydaje nam się że wszystko jest ok.
~mawa00 napisał:19-06-2009 22:16
Przestraszyłam się trochę i zaczęłam szukać na stronach o zdrowiu jakiś informacji,,,
i znalazałm np takie:
"Niedobór żelaza powoduje wiele niekorzystnych skutków zdrowotnych jak; spadek sprawności fizycznej, obniżenie możliwości koncentracji i sprawności umysłowej, niesprawność pamięci i zły nastrój, zmniejszenie odporności na przeziębienia i infekcje lub zaburzenia rytmu pracy serca. Charakterystycznym objawem niedoboru żelaza jest, łaknienie spaczone, czyli apetyt na produkty nie zaliczane do pokarmów, jak krochmal, lód, tynk i inne."
"Ostatnim stadium niedoboru żelaza jest anemia, podczas której skutki niedoboru żelaza przyjmują stan ostry. Stan taki występuje gdy ilość ferrytyny w surowicy krwi spada poniżej 12 mikrogramów na litr surowicy krwi. Normą jest 40 do 160 mikrogramów w litrze. Anemia powstaje w wyniku długotrwałego niedożywienia, lub wyniszczających chorób, które obniżają ilość czerwonych ciałek i hemoglobiny."
i znalazałm np takie:
"Niedobór żelaza powoduje wiele niekorzystnych skutków zdrowotnych jak; spadek sprawności fizycznej, obniżenie możliwości koncentracji i sprawności umysłowej, niesprawność pamięci i zły nastrój, zmniejszenie odporności na przeziębienia i infekcje lub zaburzenia rytmu pracy serca. Charakterystycznym objawem niedoboru żelaza jest, łaknienie spaczone, czyli apetyt na produkty nie zaliczane do pokarmów, jak krochmal, lód, tynk i inne."
"Ostatnim stadium niedoboru żelaza jest anemia, podczas której skutki niedoboru żelaza przyjmują stan ostry. Stan taki występuje gdy ilość ferrytyny w surowicy krwi spada poniżej 12 mikrogramów na litr surowicy krwi. Normą jest 40 do 160 mikrogramów w litrze. Anemia powstaje w wyniku długotrwałego niedożywienia, lub wyniszczających chorób, które obniżają ilość czerwonych ciałek i hemoglobiny."
~mawa00 napisał:19-06-2009 22:26
A i jeszcze jedno,przy wynikach poniżej 8ug/dl gdy nie pomagają leki wykonywana jest transfuzja krwi...bo anemia zagraża nawet życiu.
~kredomaniak napisał:20-06-2009 13:30
kupic sobie zelazo w tabletkach np" hemofer" i jesc krede ...
i przepraszam mawa ze Ci przerwe to ... ale musze sprostowac... to nie kreda powoduje ANEMIĘ !!
i przepraszam mawa ze Ci przerwe to ... ale musze sprostowac... to nie kreda powoduje ANEMIĘ !!
~lucika napisał:20-06-2009 16:13
No wlaśnie, to nie kreda powoduje anemie, to anemia powoduje chęć jedzenia kredy. Ja tam nikogo nie namawiam na jedzene kredy, ale bez przesady, to raczej działa w odwrotna strone. Ja bede miala robione badania w lipcu, to tez sie pochwale wynikami:) Zwsze mialam spoko, ale ostatnio zarlabym krede garściami doslownie, moze coś sie zmieniło...choć czuję się bdb.
Zgadzam się ze wszystkimi, ktorzy mwią, że najlepsza kreda to kreda po przejsciach. Ja np. lubię nosić sobie taki kawalek kredy w torebce i jak on tak się troche tam poprzewala to jest najlepszy:) a taka szkolna spod tablicy to juz w ogole miód:D Też kiedyś kradłam, ale już nie mam jak. Zazdroszcze archiwum wpiwnicy, ja nawet w domu nie mam piwnicy, tylko strych, ale zawsze jak wchodzę do tkich zawilgoconych, pachnących tynkiem i ziemią piwnicznych pomieszczeń to dostaje takiego ślinotoku, ze mogłabym gryźć sciany;)
Zgadzam się ze wszystkimi, ktorzy mwią, że najlepsza kreda to kreda po przejsciach. Ja np. lubię nosić sobie taki kawalek kredy w torebce i jak on tak się troche tam poprzewala to jest najlepszy:) a taka szkolna spod tablicy to juz w ogole miód:D Też kiedyś kradłam, ale już nie mam jak. Zazdroszcze archiwum wpiwnicy, ja nawet w domu nie mam piwnicy, tylko strych, ale zawsze jak wchodzę do tkich zawilgoconych, pachnących tynkiem i ziemią piwnicznych pomieszczeń to dostaje takiego ślinotoku, ze mogłabym gryźć sciany;)
~lucika napisał:20-06-2009 16:16
Aha i marbor nie plajtuje i chyba ma się dobrze, bo wczoraj kupilam duże pudło 50 szt. Uff:)
Btw ciekawe, czy firma zdaje sobie sprawe, ze jej wyroby maja tylu wiernych fanow;)
Btw ciekawe, czy firma zdaje sobie sprawe, ze jej wyroby maja tylu wiernych fanow;)
~emhs napisał:22-06-2009 13:50
Mam anemię, miałam 7mg/l żelaza we krwi. Lekarz podejrzewał białaczkę. Normalnie uzupełniłam żelazo tabletkami (Surbifer Durules) i wszystko jest ok. Raz na jakiś czas robię badania, potem uzupełniam żelaza i wszystko wraca do normy. Nie sądzę, że jedzenie kredy powoduje anemię. Chyba to anemia powoduje, że chce nam się ją jeść, tak mi się wydaje. Ja np jem bardzo mało kredy, ale często mam chęć. Bardziej obawiam się o kamienie itp, ale jak Wy ich nie macie to mi to nie grozi, zważywszy na ilość kredy jaką pochłaniam:) pozdrawiam
~Aga napisał:22-06-2009 22:04
hahaha Lucika dokładnie :D ja też ślinotoku dostaję :D i od razu wpadłam na ten pomysł żeby kredę tam wynieść hehe będzie pyszna....a tak swoją drogą...ja poszłam na te badania bo właśnie czuję się wiecznie wykończona, ciężko mi się na czymkolwiek skupić. tylko jakoś odkładam wizytę u lekarza ;)
~Aga napisał:22-06-2009 22:07
kurde w tym archiwum pachnie starym tynkiem, ziemią i ogólnie jest wilgotno...nikomu nie mówię, że mi się podoba ten zapach bo przeważnie każdy się krzywi :P
~aeb napisał:23-06-2009 23:12
sprubujcie wapno dla ptaków naturalne(białe) koniecznie firmy witapol,do kupienia w sklepie zoologicznym
~Aga napisał:24-06-2009 08:24
jadłam to :P jak miałam królika to mu to kupowałam żeby ścierał ząbki. Tylko, że niektóre mają kawałki skorupek od jajek
~Credo napisał:25-06-2009 16:46
Witam kredowych skrytozercow i wachaczy scain i posadzek w kosciele.
Jem krede of jakis 8 lat. Od 5 przebywam w UK i z przykroscia musze stwierdzic ze tutejsza kreda, jak z reszta prawie kadzy rodzaj angielskiego jedznia powoduje u mnie zaparcia.
mam cale pudlo kredy na stoliku nocnym wyprodukowane przez Stephens:
a) ta kreda wali benzyna
b) jest wyjatowo sucha
c) wyglada jak typowy health risk
Nawet sobie czlowiek nie poje pozadnie.
za 2 tygodnie jade do Polski i bede poszukiwac polskiej kredy. Co oprocz marbora polecacie?
Tak naprawde latwo jest rzucic kredojedzenie. Wystarczy np wmowic sobie ze kreda odklada sie w jelitach i powoduje kamienie i niezyty. Nikt nie udowodnil tego naukowo a wiec nie ma to sensu,moze byc jednak rarunkiem dla tych ktorym kredowe obzarstwo dokucza.
pamietajcie ludziska - duzo pijcie jesli nalogowo jecie krede. Jak przestroge polecam historie tej pani:
http://chronicle.augusta.com/stories/031899/fea_clay.shtml
Pozdrawiam
Jem krede of jakis 8 lat. Od 5 przebywam w UK i z przykroscia musze stwierdzic ze tutejsza kreda, jak z reszta prawie kadzy rodzaj angielskiego jedznia powoduje u mnie zaparcia.
mam cale pudlo kredy na stoliku nocnym wyprodukowane przez Stephens:
a) ta kreda wali benzyna
b) jest wyjatowo sucha
c) wyglada jak typowy health risk
Nawet sobie czlowiek nie poje pozadnie.
za 2 tygodnie jade do Polski i bede poszukiwac polskiej kredy. Co oprocz marbora polecacie?
Tak naprawde latwo jest rzucic kredojedzenie. Wystarczy np wmowic sobie ze kreda odklada sie w jelitach i powoduje kamienie i niezyty. Nikt nie udowodnil tego naukowo a wiec nie ma to sensu,moze byc jednak rarunkiem dla tych ktorym kredowe obzarstwo dokucza.
pamietajcie ludziska - duzo pijcie jesli nalogowo jecie krede. Jak przestroge polecam historie tej pani:
http://chronicle.augusta.com/stories/031899/fea_clay.shtml
Pozdrawiam
~Credo napisał:25-06-2009 16:52
jeszcze jedno...kreda w nadmiernych ilosciach zablokowuje jelita:( niestety. Efekt, wzdecia i bole brzucha.
Pica
Pica is a condition where the sufferer will crave and eat non-food items. The types of items consumed can vary, but common ones include:
* Dirt and clay
* Paint chips, plaster and chalk
* Cornstarch, laundry starch, baking soda
* Coffee grounds
* Cigarette ashes, burnt match heads
* Rust
Although it is often harmless, medical advice should be sought if the individual consumes something toxic. Also, some items may contain hidden bacteria or parasites and can lead to intestinal infections or a blocked intestine that can be life threatening.
Pica is quite common in children and sometimes has solid medical reasons behind it. For example, if a child is regularly licking or eating the paint around the house it may be because it is old paint that contains lead. Lead is sweet to the taste but has a number of side effects, including nausea, vomiting and, eventually, lead poisoning which can be fatal. According to A.N.R.E.D., an estimated 10-20% of children will exhibit signs of pica at some point in their childhood.
Pica is more likely to affect some people than others. It is usually found in:
* Pregnant women
* People whose diets are deficient in minerals contained in the consumed substances
* People who have psychiatric disturbances such as hysteria
* People with developmental disabilities or similar impairments
* People whose family or ethnic customs include eating certain non-food substances
* People who diet, become hungry, and then try to ease hunger and cravings with low-calorie, non-food substances
For many people, eating non-food items is an every day routine. It can go on for years with no harmful side effects, but individuals should take care to avoid toxic substances. They must also be alert to potential medical problems and look out for symptoms such as irregular bowel movements, abdominal bloat and distention that suggest the substance has formed an indigestible mass that has blocked the intestines. Immediate medical attention must then be sought.
Pica
Pica is a condition where the sufferer will crave and eat non-food items. The types of items consumed can vary, but common ones include:
* Dirt and clay
* Paint chips, plaster and chalk
* Cornstarch, laundry starch, baking soda
* Coffee grounds
* Cigarette ashes, burnt match heads
* Rust
Although it is often harmless, medical advice should be sought if the individual consumes something toxic. Also, some items may contain hidden bacteria or parasites and can lead to intestinal infections or a blocked intestine that can be life threatening.
Pica is quite common in children and sometimes has solid medical reasons behind it. For example, if a child is regularly licking or eating the paint around the house it may be because it is old paint that contains lead. Lead is sweet to the taste but has a number of side effects, including nausea, vomiting and, eventually, lead poisoning which can be fatal. According to A.N.R.E.D., an estimated 10-20% of children will exhibit signs of pica at some point in their childhood.
Pica is more likely to affect some people than others. It is usually found in:
* Pregnant women
* People whose diets are deficient in minerals contained in the consumed substances
* People who have psychiatric disturbances such as hysteria
* People with developmental disabilities or similar impairments
* People whose family or ethnic customs include eating certain non-food substances
* People who diet, become hungry, and then try to ease hunger and cravings with low-calorie, non-food substances
For many people, eating non-food items is an every day routine. It can go on for years with no harmful side effects, but individuals should take care to avoid toxic substances. They must also be alert to potential medical problems and look out for symptoms such as irregular bowel movements, abdominal bloat and distention that suggest the substance has formed an indigestible mass that has blocked the intestines. Immediate medical attention must then be sought.
~kredomaniak napisał:25-06-2009 23:29
witamy :) heh jaka kreda oprocz marbora .. hmmm MARBOR numer 1 zgodnie wszyscy oceniaja... Ale to zalezy od wlasnych upodoban... polecam kupic kazda jaka wpadnie w rece i przetestowac.. kazdy znajdize cos dla sieibe :) ja ostatnio jadam marbora ale kolorowa dla odmiany mi odbilo :)
Tak odnosnie picia to sie zgodze.. mnie rkeda "wysusza" szczegolnie w nocy jak zjem 1 2 laski i rano sie budze to taki w buzi kapeć ze szok... Nigdy przez krede nie mialem problemu z jelitami... jedynie to jej jadmair (znaczny nadmiar) powodowal jasny kał
Tak odnosnie picia to sie zgodze.. mnie rkeda "wysusza" szczegolnie w nocy jak zjem 1 2 laski i rano sie budze to taki w buzi kapeć ze szok... Nigdy przez krede nie mialem problemu z jelitami... jedynie to jej jadmair (znaczny nadmiar) powodowal jasny kał
~przypadkowa napisał:26-06-2009 11:50
hej, chyba jako jedyna na tym forum nie jadam kredy :) czytałam Wasze posty i kilka myśli mi się nasunęło. Po pierwsze, każdy się zastanawia czy jest ona szkodliwa czy nie - sama w sobie pewnie nie, ale to co się kupuje w sklepach to pewnie sama chemia, więc raczej na zdrowie nie wyjdzie, poza tym nie ma atestów żywieniowych (wszak nie jest przeznaczona do jedzenia :). Sądzę, że koniecznie powinniście się udać do lekarza, gdyż jest to objaw zazwyczaj niedoboru jakiś pierwiastków w organizmie (prwdp żelaza, i może się okazać, że część z Was ma anemie, którą przydałoby się wyleczyć). Nie ma się co wstydzić, lekarz po to jest, żeby pomagał, i jak widać- Wasz przypadek nie jest odosobniony - no i nie odkładajcie tego na później, bo zniszczycie sobie zdrowie, a nie warto.A nawet jeśli się okaże, że lekarza to może bawić, to co z tego??Może to i trochę dziwnie w towarzystwie by wyglądało (jedzenie kredy),ale z drugiej strony nie przesadzajmy, to nie jest jakaś dewiacja ani nic czym kogoś krzywdzisz i czego się powinieneś wstydzić.Poza tym wasi znajomi powinni Was tolerować takimi jakimi jesteście :). Dobrze by było też znaleźć gdzieś "pierwotną" kredę, taką surową (w jakiś zakładach produkujących materiały budowlane czy coś?), pozbawioną ulepszaczy, żeby mimo wszystko w miarę zdrowo się odżywiać :). W sumie nic sensownego nie wniosłam na forum, ale może jednak ktoś się pokusi o wizytę u lekarza i podzieli doświadczeniami z innymi - i to już będzie sukces. pozdrawiam
~evi 22 napisał:26-06-2009 20:12
PRZYPADKOWA
nie da sie dostać pierwotnej kredy próbowałam kupiś z dawnych czasów ale zawierała piasek szkło i inne pskudztwa wiec po co jesc cos po czym mi zle ? zwykla krede jem od lat i czuje sie dobrze przynajmniej wiem co jem nigdy jeszcze w niej nic podejrzanego nie znalazlam ...
CREDO
zdecydowanie polecam MAR-BOR biała kreda jest przepyszna najlepiej po zakupie zostaw otwarte pudełko zeby troszke wywietrzala :)))
nie da sie dostać pierwotnej kredy próbowałam kupiś z dawnych czasów ale zawierała piasek szkło i inne pskudztwa wiec po co jesc cos po czym mi zle ? zwykla krede jem od lat i czuje sie dobrze przynajmniej wiem co jem nigdy jeszcze w niej nic podejrzanego nie znalazlam ...
CREDO
zdecydowanie polecam MAR-BOR biała kreda jest przepyszna najlepiej po zakupie zostaw otwarte pudełko zeby troszke wywietrzala :)))
~kredomaniak napisał:26-06-2009 23:04
tak jak ktos pisal na poczatku kreda ktora jemy nie jest tak naprawde kreda jest to zlepek chemicznego kleju, substancji wspomagajacych pisanie + inne barwniki i np cos co sprawia z ekreda nie pyli... mysle ze taka pierwotna kreda by nam nie smakowala
~kredomaniak napisał:26-06-2009 23:06
pozatym sam w sobie weglan wapnia caco3 nie esjt szkodliwy dla zdrowia jest on zalicznay do substancji z grupy E... czyli np na roznego rodzaju napojach itp macie skladniki barwniki lub wspomagacze E13 E 231 a to ejst dopuszczone do uzytku
~Aga napisał:29-06-2009 10:39
byłam wkońcu u lekarza, kazał mi jeść mięso :( i przepisał żelazo+kwas foliowy i witaminkę B12. Za miesiąc mam powtórzyć badania..Powiedział, że z powodu niedoboru żelaza można mieć problemy z główką :P i coś w tym jest...
~greus napisał:29-06-2009 15:26
mhh ja mam male problemy z zalodkiem ... ide zrobic gastroskopie
~evi 22 napisał:29-06-2009 18:47
greus problemy z żołądkiem ? a co Ci jest ???
~greus napisał:30-06-2009 15:22
no mam ostatnio problemy zalodkowe ...chyba to przez krede miedzy innymi
~przypadkowa napisał:01-07-2009 00:53
Pisząc o kredzie "pierwotnej", miałam na myśli nie kredę starą, wyprodukowaną kiedyś tam, tylko właśnie czysty węglan wapnia (CaCO3, który faktycznie nie jest szkodliwy - symbol E170 - tak gwoli ścisłości). Powodowana jednak ciekawością skontaktowałam się z przedstawicielem często cytowanej tu firmy i otrzymałam odpowiedź jak następuje (wypowiedź zawierała błędy, m.in. ort., dlatego nie zacytuję, a przekażę sens -swoją drogą błędy raczej nie świadczą o profesjonalizmie wypowiadającej się osoby... ): stwierdzają, iż kreda nie posiada żadnych właściwości szkodliwych. Komponenty te sa wykorzystywane do produkcji kostek wapiennych dla zwierząt (w celu uzupełnienia minerałów).
Dzieci, które jedzą kredę muszą mieć braki wapnia w organizmie, zdarza się, że tak uzupełniają te braki .
Na pewno mie zaszkodzi to dziecku. Czyli pozostaje mi życzyć wam smacznego :).Ale do lekarza i tak trza się udać, i tu nie chodzi o samo jedzenie kredy, a powód, dla którego to się robi (patrz m.in.~Aga).
Dzieci, które jedzą kredę muszą mieć braki wapnia w organizmie, zdarza się, że tak uzupełniają te braki .
Na pewno mie zaszkodzi to dziecku. Czyli pozostaje mi życzyć wam smacznego :).Ale do lekarza i tak trza się udać, i tu nie chodzi o samo jedzenie kredy, a powód, dla którego to się robi (patrz m.in.~Aga).
~przypadkowa napisał:01-07-2009 00:58
aha, i jeszcze jedno, chodzi tu chyba o typ kredy B i M, bo A to jest jakaś przemysłowa.
~pozdrawiam! napisał:02-07-2009 20:25
Przymus jedzenia kredy jest spowodowany zakwaszeniem organizmu. Odczuwanie tego przymusu jest generowane podobnie jak "niepokój" przy uszkodzeniu błony śluzówki dwunastnicy. Objawia się to niepokojem który można usunąć tylko poprzez zjedzenie kredy. Nie zjedzenie kredy spowoduje narastanie niepokoju aż do wrażenie "zaraz umrę" i kołatania serca. Wszystkie znane mi osoby jedzące kredę miały również sporadycznie lub często, ZGAGĘ. NORMALNY ZDROWY CZŁOWIEK NIE MA NIGDY ZGAGI.Jak to wyleczyć? Rozwiązanie jest tak banalnie proste że głowa boli, ale wierzcie mi że nie było prosto na to wpaść :-) Należy wyleczyć się za pomocą RANIGASTU czyli ranitydyny Należy prowadzić terapię tym lekiem przez 3 miesiące BEZ PRZERWY .. i to wszystko, natręctwo jedzenia kredy zniknie samo już podczas pierwszego miesiąca terapii RANIGASTEM.
~Aga napisał:06-07-2009 20:11
Jem kredę od ok. 8lat a nigdy w życiu nie miałam zgagi :) odkąd biorę żelazo, to mam mniejsze parcie na kredę haha chociaż właściwie od 3 lat to ją już właściwie tylko gryzę, połykam jak nie mam gdzie wypluć :P
~kredka napisał:06-07-2009 22:54
sl7uchajcie skonczyl sie okres szkolny i nie mgoe dostac 50 szt mar bora gdzie kupujecie omg jestem na glodzie:D
~lucika napisał:07-07-2009 00:28
Ja kupuje wielie pudła w zwykłym papierniczym (te grube i średnio-grube kredy marbor), ale ludzie tu piszą że kupują też w hipermarketach. Marbor to główny poslki producent kredy, tak więc nie powinnaś mieć problemu z kupnem:D
Smacznego;)
Smacznego;)
~evi 22 napisał:07-07-2009 22:53
ja nawet w okresie wakacji znajduje ja w Auchan i w Makro :)))
~nowa napisał:15-07-2009 15:15
ale się naczytałam Waszych wypowiedzi z zainteresowaniem bo sama kiedyś byłam "kredożercą".Zaczeło sie w szkole podstawowej i tak przez około 15 lat jadłam tą krede.Najpierw brałam ze szkoły pózniej musiałam kupować 5 pudełek na tydzień!!! szok!sporo mnie to kosztowało.Teraz zamiast kredy sięgam po papierosy:) pozdrawiam wszystkich KREDOŻERCÓW!!!
~:)) napisał:16-07-2009 16:46
Cześć kredożercy :)
Moim zdaniem lepsza od kredy Mar-Bor jest kreda ECO podlaska.Jest twarda.
Moim zdaniem lepsza od kredy Mar-Bor jest kreda ECO podlaska.Jest twarda.
~evi 22 napisał:16-07-2009 20:30
no właśnie a śą osoby które jedzą krede i są jednocześnie uzależnieni od papierosów ??
~kreide29 napisał:18-07-2009 15:16
Ja jem krede od zawsze, natomiast papierosow nigdy nie palilam.
~kredomaniak napisał:19-07-2009 00:03
ja rowniez nie pale.. ale slyszalem ze po papierosach cche sie pic. tak w ustach jes tnie przyjemnie.. ze swojego doswiadczenia wiem ze po duzych ilosciach kredy w buzi i przelyku jest sucho wiec to jaka meiszanka wybuchowa nie wyobrazam sobie palic papierosa i przygryzac go kreda
~Aga napisał:20-07-2009 08:14
Ja palę a wcinałam kredę :) odkąd biorę te żelazo(3tyg) to pogryzłam ze 2 laski kredy, a jeszcze niedawno 5 pudełek w ciągu 2 tygodni
~nowa napisał:22-07-2009 11:55
ale wiecie co czasami mysle ze zamiast papierosów wolałabym dalej jeść tą krede.Ale niestety musiałam przestac bo bałam sie że zaszkodzi dziecku gdy byłam w ciąży,że lekarze coś zaoważą.a zresztą i tak miałam anemie:(
~domi napisał:22-07-2009 23:24
Hej:] ja tez jem krede ok kilku lat. Najbardziej lubie jesc pokrojona na małe kwadraciki mniam:)
~Troo EMO (Nie obejrzysz, napisał:25-07-2009 20:09
Ludzie którzy nie chcą się leczyć ze swoic problemów to nie ludzie. Jak może komuś pasować, że wpieprza kredę jak marchewke?!
~kreide 29 napisał:26-07-2009 10:51
Troche TOLERANCJI !!!
Jedni pala papierosy inni wcinaja krede, skoro nam to pasuje to Tobie czlowieku nic do tego!!!!!!!!!
Jedni pala papierosy inni wcinaja krede, skoro nam to pasuje to Tobie czlowieku nic do tego!!!!!!!!!
~smerf napisał:27-07-2009 22:31
jak juz mowilem to jak trafil na taki temat to tez ma problem chyba z kreda i udaje glupiego... ha albo jak jest tutaj to co innego mu dolega bo "normalni" tu nie zagladaj :)
~evi 22 napisał:27-07-2009 23:43
ha ha popieram "normalni tu nie zaglądają"
:)))))))))))))
:)))))))))))))
~kredofil napisał:29-07-2009 12:07
A jadł z was ktoś kredę z keczupem?
~nowa napisał:29-07-2009 16:20
heh z ketchupem to juz nie ten smak co sucha kreda pudrowy smak mniam:*
mar-bor najlepsza
mar-bor najlepsza
~kredofil napisał:30-07-2009 14:39
widzę jednakowoż, że nasz ulubiony mar-bor wprowadza nowe smaki...
http://tiny.pl/hhfn1
http://tiny.pl/hhfn1
~evi 22 napisał:30-07-2009 20:35
jakie nowe smaki ? nie wchodzę na podaną strone bo nie chce mi sie tam rejestrować :)
~Papierokreda napisał:31-07-2009 11:38
Wy przynajmniej jecie tylko kredę, a ja oprócz tego pożeram 10 kartek A4 do ksera dziennie, ale nie przeszkadza mi to. : )
~evi 22 napisał:31-07-2009 23:25
kartek bym nie zjadła ale ostatnio przyszła mi ochota na spróbowanie farby tej takiej suchej dla dzieci akwarele się chyba nazywają .. ale jeszcze tego nie zrobiłam he he :)))
~kredomaniak napisał:01-08-2009 21:36
witam po przerwie... uu widze ze temat sie rozwija jakzwykle nie brakuje glupawych tekstow... ja probowalem ale tylko rzuc ziemie od kwiatow ale stwierdzilem ze to jest zbyt chore i zostawilem to
~Aga napisał:04-08-2009 12:40
Witam :) po miesiącu przyjmowania żelaza całkowicie przeszła mi ochota na jedzenie kredy...zostało mi jeszcze pół pudełka mar-bora i na nie nawet patrzeć nie mogę ble ;P
~kasia napisał:04-08-2009 12:43
he ja tez lubie jeść kredę;) nie wiem skąd się to wzieło i kedy dokładnie sie zaczeło ale jem już ją od dziecinstwa, teraz mam 22 lata, nie wiem jakie konsekewncje bedzie to miało na moje zdrowie, ale z tego co mi wiadomo kreda szkolna nie jest szkodliwa...
~kredofil napisał:10-08-2009 20:41
hmm... papier, powiadacie... najlepszy to chyba KREDOWY :D
~evi 22 napisał:10-08-2009 22:38
gdyby mój dom był z kredy to byłabym bezdomna :P
~kredomaniak napisał:11-08-2009 13:05
ej a powiedzcie mi jak zaczela sie wasza przygoda z kreda? jak to wyszlo ze zaczelsicie ja jesc? Bo u mnie to bylo tak ze zawsze uwielbialem zapach piwnicy gipsowych scian itp... i w szkole zawsze bralismy duzo duzo kredy zeby sie rzucac na lekcjach :D i zawsze cos w kieszeniach zostawalo ... przynosilo sie do domu ... w domu sie nimi bawilem rozgniatalem :D robilem z tego proszek heheh :D takie zabawy :D i pewnego razu :D chcialem zobacyzc jak smakuje:D i o to zostalem pożeraczem kredy !
~evi 22 napisał:11-08-2009 19:57
a u mnie było tak że mój tata kiedyś przyniósł z pracy pudło kredy i dał to mojej siostrze i mi żebyśmy sobie rysowały jak w szkole i moja siostra wpadła na pomysł żeby zjeść :) no i zaczęło się ....
~nicponim napisał:13-08-2009 12:23
Czesc Kredożercy! trafiłam na tą stronke, bo szukałam czegoś na temat jedzenia kredy, a zwłaszcza o jej szkodliwości. Moja historia z jedzeniem kredy zaczęła się w okresie przedszkolnym. Miałam ciocie nauczycielke, która przynosiła mi kredę ze szkoły, do pisania po mojej małej tablicy. Zamiast pisać - jadłam :)) Wyjadałam również tynk ze ścian, piasek z piaskownicy... koszmar, jak o tym ostatnim pomysle. W szkole podbierałam kredę, jak większość z Was, z każdego źródła, co się dało i wcinałam, jak nikt nie widział. Potem przyszedł okres, gdy przestałam jeść kredę, do momentu.... kiedy nie poszlam do pracy. Tam była tablica i ...kawalki kredy. Skosztowałam - PYCHA!! I od tamtej pory podjadam na nowo kredę. Czasem nie mogę wytrzymać bez schrupania kawalka. Myślę, że powodem jedzenia jej są braki pewnych elementów w organizmie. Mam anemię i nie mogę brać żelaza, bo źle się po nim czuję... tak mam od dziecinstwa. Za to kreda mi bardzo smakuje. Pozdrawiam kredożerców i życzę smacznego chrupania!!
~evi 22 napisał:13-08-2009 22:57
nicponim
w pracy masz tablicę pracujesz w szkole ? :))) witaj wśród nas :)
w pracy masz tablicę pracujesz w szkole ? :))) witaj wśród nas :)
~kredofil napisał:21-08-2009 12:36
Nicponim, z tym piaskiem z piaskownicy to nie przesadzasz? Okoliczne koty pewnie Cię podglądały i miały ubaw po pachy...
~kredożerka.:) napisał:28-08-2009 22:07
Witam!
Ja też jem kredę.!:)
jak wy..:)
Mam pytanie czy jakbym zjadła laskę kredy i poszła na usg jamy brzusznej to na zdjęciu to by wykazało.?
Odpiszcie.!
Plis
Ja też jem kredę.!:)
jak wy..:)
Mam pytanie czy jakbym zjadła laskę kredy i poszła na usg jamy brzusznej to na zdjęciu to by wykazało.?
Odpiszcie.!
Plis
~evi 22 napisał:31-08-2009 19:25
raczej tak bo na takie badanie idzie sie rano i na czczo po wypiciu specjalnego płynu tzw kontrast.. takze jakbys cokolwiek zjadla mysle ze zostanie to wykryte :P a co tak pytasz ? wybierasz sie ?
~Milunia napisał:09-09-2009 15:33
Witam wszystkich. Na stronkę weszłam przypadkiem, przez moją koleżankę z pracy. Wparowała dzisiaj z paczką kredy i chrupała ją jak paluszki. Bez żenady odpowiadając na nasze zdziwione miny, że tego potrzebuje. Nie żebym ją potępiała czy wyśmiewała. Ale martwiłam się o nią bo normalne to nie jest.Domyślałam się że brakuje jej jakiś makro czy mikroelementów i postanowiłam poszperać w necie. Trafiłam na Was, poczytałam sobie wasze komentarze. Muszę jej powiedzieć że jest więcej zwolenników niestandardowego jedzenia. A co do dziwnych nawyków żywieniowych to słyszałam o ludziach jedzących kurze odchody brak im wapnia. To lepiej już zajadajcie kredę i głowa do góry. Pozdrowionka.
~kredożerka..;) napisał:13-09-2009 17:14
chciałabym iść.;)
dzięKi.;)
dzięKi.;)
~przyszła mamusia napisał:15-09-2009 17:30
hej witam no widze ze nie jestem sama;* od dzieciństwa jem krede(wszystko co z nią związane)tynki,gipsy itp.,jakiś czas temu przestałam odczuwać taką potrzebe;)najwyrażniej organizm miał dostarczone wszystkie potrzebne składniki,jednak od kilku dni i tu zaczyna sie mój koszmar:znów czuję nieodpatrtą chęć jedzenia kredy a ponieważ jestem w siódmym miesiącu ciąży...? -sami rozumiecie nie moge narażac mojego malenstwa -czy jest ktos w stanie mi pomóc?
~przyszła mamusia napisał:15-09-2009 17:30
hej witam no widze ze nie jestem sama;* od dzieciństwa jem krede(wszystko co z nią związane)tynki,gipsy itp.,jakiś czas temu przestałam odczuwać taką potrzebe;)najwyrażniej organizm miał dostarczone wszystkie potrzebne składniki,jednak od kilku dni i tu zaczyna sie mój koszmar:znów czuję nieodpatrtą chęć jedzenia kredy a ponieważ jestem w siódmym miesiącu ciąży...? -sami rozumiecie nie moge narażac mojego malenstwa -czy jest ktos w stanie mi pomóc?
~evi 22 napisał:17-09-2009 01:57
już ktoś pisał na tym forum że ma ochote na krede jak jest w ciąży i ją je także myśle że nie jest to szkodliwe :P zresztą moja ciocia też jadła w ciąży i nic jej nie było :P
~evi 22 napisał:17-09-2009 02:00
kurze odchody to już raczej inna grupa :)
tu to chyba wszyscy jadają kredopodobne rzeczy :P gipsy, tynk, itd :P
tu to chyba wszyscy jadają kredopodobne rzeczy :P gipsy, tynk, itd :P
~przyszła mamusia napisał:17-09-2009 08:47
~evi22 dziękuje ale nie zaryzykuje,porobie badania może potrzebuje brać żelazo itp...a póki co muszę cierpieć ,czy wspominałam już ze mam remont w domu ;Pp
~szczęśliwiec napisał:17-09-2009 17:51
co do żelaza to biorę od miesiąca i od kredy odrzuciło mnie zupełnie.
~przyszła mamusia napisał:25-09-2009 15:36
hej witam kredożerców , badania porobione żelazo w porządku więc nie rozumiem skąd ta chęć jedzenia wszystkiego kredopodobnego ahhhhhhhhh mam straszną chcice na kawałek pysznej szkolnej kredy....mniammmmmmmmmmmmm pozdrawiam
~PALUSIA napisał:26-09-2009 15:42
też mam ten przypadek niestety... i poterafie codziennie gryźć... chrupać i przegryzać... nie wiem czemu ale sprawia mi to wielką przyjemność... o rozpuszczaniu i przełykaniu to już bym nie powiedziała że to przyjemne ale i tak jkaby nie było t i tak mi smakuje. przeliczając to zjadłam tak już z 8 pudełeczek kredy - czasami smakuje mi inaczej ale mimo to nadal jem - tylko ostatnio pojawił się pewien problem - wszystkie wykupiłam z kiosku hehe i to w dodatku ostatnia z wystawy wzięłam już. znajomi sie troszke smieją ze mnie... proponuja wapno rozpuszczalne smakowe ale wiem że i tak tego nie tkne - bo wole krede po prostu. pocieszam sie tym że nie jestem sama :)) ulżyło bo juz myślałam że jestem nienrmlana hehe :D:D pozdrowionka dla zjadaczy kredy :))
~kredomaniak napisał:30-09-2009 16:53
czuje sie troche jak rodzynek :D czy jestem jedynym facetem jedzacym krede:P
~evi 22 napisał:30-09-2009 17:51
może masz jakieś żeńskie hormony :) he he :P
~kredomaniak napisał:04-10-2009 10:49
lol :d dzieki evi :D
~ewelina napisał:20-10-2009 22:02
mar-bor...faktycznie najlepsza ze wszystkich dostępnych, ale żałujcie, że nie macie takiej starej kredy szkolnej z czasów prlu...kupiłam na allegro już drugą paczkę. jest super...bez dodatków, czysty wapń.
~Mala napisał:22-10-2009 23:02
Siemka Kredozercy! :] rowniez jak wy uwielbiam zapach piwnicy,swiezo pomalowane sciany czasami to mialam ochote taka sciane ugryzsc :p narodzilo sie to we mnie samo.Najpierw schrupalam krede ale byla posmaku sztucznosci i sama doszlam do tego ze brakuje mi pewnie wapna.Kupilam w aptece wapno(tabletki) aler zamiast je polykac nie moge sie powstrzymac by powolutku jej nie schrupac..i w kazdej wolnej chwili wyciagam tabletke i powoli ja chrupie..Jak nie mam jak to czuje wewnetrzny niepokoj...Ale dzidze ze nie jestem inna,a juz sie bałam :P:P co wy na to?
~evi 22 napisał:22-10-2009 23:56
ewelina- mam tą krede i mi nie smakuje właśnie, mało zjadłam i całe pudło mi leży ale raczej już jej nie zjem to mogę Ci ją podarować :P mam też książkę "Kredożercy" chce ktoś ? nie czytam książek 2 razy ale ta jest godna przeczytania bo jest o nas :P
~kredomaniak :D napisał:31-10-2009 23:17
szukam dziewczyny :D kredomaniaczki :D
~nat napisał:02-11-2009 12:29
też jem :(
~kreide 29 napisał:17-11-2009 16:02
:)
~Toja napisał:18-11-2009 20:29
Wiecie co?Ja zaczęłam jako nastolatka wcinać tynk ze sciany.Kiedyś przypinałam szpilkami plakaty swoich idoli i odpadł kawałek razem z taką szpilką.Wcześniej był w domu remont i tak mi pachniały świeżo wytynkowane ściany że klops :).No to spróbowałam tego kawałka co odpadł i już było po mnie.Z czasem zrobiłam taką dziurę pod plakatem aż do pustaka.Powiedziałam mamie że samo odpadło jak wróciłam ze szkoły i to zmiotłam.Potem jakos zaczęło się z kredą i powiem Wam ze kiedyś to była kreda! Dzis już takiej smacznej i tak fajnie trzeszczącej w zębach nie robią.Ale teraz już wiem ze to organizm (moze nie zawsze ale w przeważającej częsci) sam nami kieruje i każe sobie dostarczać brakujących substancji.Zawsze byłam blada.Kiedyś naprawdę źle się czułam.Zrobiam badania i okazało się ze mam duże braki żelaza.Kiedy brałam tabletki z zelazem właściwie zapomniałam o tynku i kredzie.Moje samopoczucie też się poprawiło.Potem przestałam brać żelazo i po roku znów mi pachniał tynk i nie mogłam się opędzić o myśli o smaku kredy.Kupiłam kredę Mar-Bor i wrąbałam na raz 3 kawałki.O nie! Znów badania i znów anemia!Żelazo w tabletkach i nałóg kredowo-tynkowy jak ręką odjął.Cos musi w tym być ludziska.Poróbcie sobie badania.Oczywiście jeśli komuś przeszkadza jego "kredożerstwo" :) Bo w sumie nie wiadomo czy to nie jest szkodliwe czy nie.Pozdrówka.
~mętliczek napisał:24-11-2009 09:47
zajebiście już się bałamn że to tylko ja, od jakiegoś czasu jem tynk skąd sie da ale żeby sie nie otruć bo wiem że w tynkach są trucizny żeby się grzyby na ścianach nie robiły, znalazłam na razie taki sposób że kupuje w aptece zwykłe białe i koniecznie nie powlekane wapno takie najtańsze można brać do 8 tabletek dziennie ja go nie popijam wodą tylko odgryzam po małych kawałeczkach i tak sobie przegryzam to wapno przez cały dzień, kosztuje 6zł 5o tabletek i nazywa sięCALCIUM GLUCONICUM i tylko to smakuje podobnie do kredy gipsu i tynku, można z powodzeniem zastępować a jak kończy mi się wapno znów mam ochotę na tynk, wiem że trzeba robić sobie przerwy ale z tym gorzej to na bank jakieś posrane uzależnienie na skutek chemicznych niedoborów, też się wybieram do lekarza ale coś trafić nie mogę.
~mari... napisał:08-12-2009 18:13
hej. ja tez juz myslalam ze oszalalam wstyd mi :( uwielbiam krede,tynki,gips,ogolnie wszystko kredopodobne,takie twarde i chrupiace mniam! uwielbiam zapach piwnicy,czasem mam ochote wgryzc sie w sciane! : < codziennie po szkole do piwnicy wskakuje i dlubie sobie i jem mmmm uwielbiam to...
~... napisał:09-12-2009 19:57
Czy was wszystkich popierdoliło ? Jecie kredę bo macie za mało wapnia w organizmie. Idźcie do lekarza, a jak to nie pomoże to do psychologa.
~KREDAGIPSKARTON napisał:09-12-2009 23:43
Hej moja przygoda z jedzeniem węglanu wapnia zaczęła się od wielkiego remontu u mnie w domciu, bardzo ładnie pachniało tam gips kartonem, założyłam się ze szwagrem że zjem kawałek gips kartonu... i sprawy potoczyły się tak że do dziś podjadam takie specyfiki jak właśnie gips karton, kreda i tynk. Niesamowicie mi to smakuje, lecz trochę przeszkadza gdyż przez to moja skóra jest sucha a wargi popękane. Ogólnie próbowałam skończyć z tym nałogiem kilka razy i oczywiście nie powiodło się gdyż mijały 2 tygodnie a ja już wytrzymać nie mogłam bez kawałka białego przysmaku. To chyba jest dość spory problem... bo brałam nawet leki na uzupełniające gdyż stwierdzono u mnie anemie, jednak nic a nic mi to nie dało...
~evi 22 napisał:16-12-2009 21:21
psycholog tu raczej nie pomoże bo my jemy bo lubimy :) to tak jak nie jesc chleba bo może to nienormalne ? pozdrawiam :)
~Nessie napisał:18-12-2009 18:15
Ja również spożywam kredę, lubię zapach świeżo pomalowanych ścian.
Teraz mam taki głupi okres, bo jestem chora i skończyła mi się kreda. Czuję się strasznie, bo nie mogę wyjść z domu, żeby pójść do najbliższego sklepu. ;(( Trwa to już chyba drugi tydzień,MASAKRA. Czasami przychodzi mi myśl żeby z tym skończyć, lecz nie dam rady. Czy jest coś Kredo podobne ?
wypijam szklankę żelaza gdy już naprawdę nie wytrzymuję...trochę pomaga.
Teraz mam taki głupi okres, bo jestem chora i skończyła mi się kreda. Czuję się strasznie, bo nie mogę wyjść z domu, żeby pójść do najbliższego sklepu. ;(( Trwa to już chyba drugi tydzień,MASAKRA. Czasami przychodzi mi myśl żeby z tym skończyć, lecz nie dam rady. Czy jest coś Kredo podobne ?
wypijam szklankę żelaza gdy już naprawdę nie wytrzymuję...trochę pomaga.
~mawa00 napisał:19-12-2009 23:03
Witajcie po prawie 6 miesiącach.
Muszę coś Wam powiedzieć. Czytałam Was. Rozumiałam. Sama zajadałam się kredą. To na TYM FORUM przeczytałam że jedzenie kredy to objaw anemii. Zrobiłam badania krwi .Nie były dobre. Lekarz powiedział mi że to "utrwalona" anemia że czeka mnie kilkumiesięczne leczenie.Zapisywał mi co dwa tygodnie żelazo i kwas foliowy.Wyniki stopniowo poprawiały się. Teraz są już nareszcie ok.
Minął mi całkowicie smak na kredę.Strach pomyśleć że gdybym tu nie przyszła,...to nie dowiedziałabym się jak się ratować. Zupełnie nie kojarzyłam ciągłego zmęczenia z postępującą anemią... która mogła skończyć się w moim przypadku... białaczką...
Proszę...zróbcie sobie morfologię krwi... to kosztuje tylko ok. 10zł. i nie potrzeba skierowania na badania od lekarza
Muszę coś Wam powiedzieć. Czytałam Was. Rozumiałam. Sama zajadałam się kredą. To na TYM FORUM przeczytałam że jedzenie kredy to objaw anemii. Zrobiłam badania krwi .Nie były dobre. Lekarz powiedział mi że to "utrwalona" anemia że czeka mnie kilkumiesięczne leczenie.Zapisywał mi co dwa tygodnie żelazo i kwas foliowy.Wyniki stopniowo poprawiały się. Teraz są już nareszcie ok.
Minął mi całkowicie smak na kredę.Strach pomyśleć że gdybym tu nie przyszła,...to nie dowiedziałabym się jak się ratować. Zupełnie nie kojarzyłam ciągłego zmęczenia z postępującą anemią... która mogła skończyć się w moim przypadku... białaczką...
Proszę...zróbcie sobie morfologię krwi... to kosztuje tylko ok. 10zł. i nie potrzeba skierowania na badania od lekarza
~mari napisał:27-12-2009 15:09
ja robie sobie takie badania co jakis czas, wszystko jest wporzadku w normie hehe a wciaz mam chec na krede :) pozatym do niedawna uwielbialam jeszcze kostki lodu ale jakos mi przeszlo i teraz nie otrzebuje tego tak jak kredy!
~evi 22 napisał:29-12-2009 01:01
hej ja tez swego czasu jadlam kostki lodu rozgryzalam je i ciagle robilam nowe az powypadaly mi wszystkie plomby i musialam robic na nowo !! lepsza kreda ale o zdrowie tez trzeba dbac z kazda zjedzona kreda mam wyrzuty sumienia ze sama na swoje zyczenie sie truje :( nie umie przestac :(
~evi 22 napisał:05-01-2010 01:23
hejka mam pytanko jak kupujecie krede ? przez internet ? czy w sklepach ? :))
~evi 22 napisał:05-01-2010 01:35
hej patrzcie co znalazłam ktoś rozsyła nasze forum na jakieś durne portale pewnie sam je krede ha ha ha niektórzy ludzie sa beznadziejni http://www.wykop.pl/link/217283/jedzenie-kredy-rozmowa-ludzi-od-tego-uzaleznionych/wykopali
~Adam222 napisał:20-02-2010 14:07
Ja juz od wrzesnia nei mialem nic wapiennego w ustach. Żelazo Roxx
~PALUSIA napisał:25-02-2010 20:28
nie wiem czemu też ale bardziej wole taką twardą chrupiącą niż taką świeżutka miękutką - ze sklepowej pólki.... baba z kiosku sie mnie pyta kiedyś na co mi tyle tej kredy to powiedziałam jej że dziecku kupuje bo maluje po tablicy
~Ewa napisał:26-02-2010 22:55
drodzy kredomaniacy:) chciałam Wam napisać że od dzieciństwa byłam aktywnym kredomaniakiem .Sytuacja zmieniła się diametralnie kiedy okazało się że mam niedobór żelaza. Lekarka przepisała mi Sorbifer Durules i stała się rzecz niewiarygodna.Ochta na krede mineła jak ręka odjął. Nie mam kompletnie na nia ochoty, a co więcej pozbylam się swoich zapasów bo nie byłam w stanie zjeść nawet malutkiego kawałka po kuracji żelazem!!!!! Każdemu kto chciałby spróbowac pozbyc się nałogu polecam zażywanie żelaza ale nie Ascofer bo on cholernie niszczy żołądek ale właśnie Sorbifer.
pozdrawiam wszystkich
pozdrawiam wszystkich
~Emka napisał:26-02-2010 23:52
Ja nie jem kredy, ale nałogowo zjadam cytryny ze skórką. Wcześniej jadłam selera. Nie mogłam znieść myśli, że w domu nie mam selera. Potem apetyt na selera przekształcił się w cytryny ze skórką. Zazdroszczę, że jest Was tak wielu, bo ja nie znam żadnego selerożercy ani cytrynożercy.
