mam od ok 6mies dziwne uczucie nazywam to uciekajaca swiadomoscia,przy tym zauwazylam ze boje sie wowczas wychodzic z domu w obawie ze cos zrobie,cos sie stanie i najem sie wstydu.moge siedziec z kims rozmawiac i nagle czuje [laskotanie}w glowie,jakby uczucie ze wiem gdzie jestem o czym rozmawiam ale to hm...uciekac zaczyna i wtedy prosze by ktos ze mna rozmawial o kwiatkach,pogodzie czym kolwiek i przewaznie uciekam do domu ,kieruje sie prosto do domu!ostatnio wychodze zpracy ...do domu.gdy dzieci pojechaly na kolonie,poszlam sama na plaze,wrescie sama bez tobolow i krzykow,po ok 30min zaczelam sie rozladac znowu czuc te laskotanie ,zastanawiac sie ze tyle ludzi a jak z siebie nieswiadomie jakies posmiewisko zrobie ,zebralam sie i miedzy tymi ludzmi do domu ucieklam...boje sie ze jakis kolejny dzien skonczy sie smiechowiskiem ze mnie lub gorzej...pomozcie jak wiecie co to.
~ona 37. napisał:
19-09-2010 15:01
mam od ok 6mies dziwne uczucie nazywam to uciekajaca swiadomoscia,przy tym zauwazylam ze boje sie wowczas wychodzic z domu w obawie ze cos zrobie,cos sie stanie i najem sie wstydu.moge siedziec z kims rozmawiac i nagle czuje [laskotanie}w glowie,jakby uczucie ze wiem gdzie jestem o czym rozmawiam ale to hm...uciekac zaczyna i wtedy prosze by ktos ze mna rozmawial o kwiatkach,pogodzie czym kolwiek i przewaznie uciekam do domu ,kieruje sie prosto do domu!ostatnio wychodze zpracy ...do domu.gdy dzieci pojechaly na kolonie,poszlam sama na plaze,wrescie sama bez tobolow i krzykow,po ok 30min zaczelam sie rozladac znowu czuc te laskotanie ,zastanawiac sie ze tyle ludzi a jak z siebie nieswiadomie jakies posmiewisko zrobie ,zebralam sie i miedzy tymi ludzmi do domu ucieklam...boje sie ze jakis kolejny dzien skonczy sie smiechowiskiem ze mnie lub gorzej...pomozcie jak wiecie co to.