od 10l nie byłam u dentysty potwornie boję się wizyty u niego,a teraz nawet wstydzę.mam mnóstwo korzeni do wyrwania,boję się,że gdy będzie wyrywał mi korzenie wyciągnie mi mózg,ta straszna mania prześladuje mnie i nie pozwala mi normalnie żyć.co noc budzę się przestraszona,zaczełam od pół roku pić alkohol.Może czyta to jakiś doktor i jest mi w stanie pomóc,proszę
~... napisał:
16-04-2008 20:04
lepiej idź jak najszybciej do dentysty. I tak nie wyrwie ci wszystkich korzeni na raz, a przynajmniej zobaczysz, czy jest się czego bać :) a jeżeli nie i podejrzewam, że tak będzie, warto wyleczyć wszystki zęby i pozbyć się problemu :)
~saw napisał:
27-08-2008 19:52
Jedna rada narkoza,sam miałem podobny problem i zaporzyczyłem sie,ale mam zrobione jak trzeba pod narkozą i żadnego bólu.
~melka napisał:
22-03-2009 15:00
nawet nie trzeba narkozy. W znieczuleniu miejscowym nic nie bloi, nawet wyrywanie tych korzeni, jeśli się już do niczego nie przydadzą, bo gdy są zdrowe, można na nich odtworzyć ząb. Jak jest bardzo źle - są implanty. Kosztują drogo, ale to jedyna możliwość, żeby mieć własne zęby.Naprawdę! Mam 3 i czasem się zastanawiam, które to są moje własne, a które obce,
Leczenie zębów też odbywa się w znieczuleniu. Wiertło wtedy słychać, co jest mało przyjemne, ale się go zupełnie nie czuje. Najgorszy jest zastrzyk - lecz po posmarowaniu dziąsła preparatem znieczulającym dużo mniej boli. Jest to tylko chwilka bólu, a satysfakcja, że ma się zdrowe zęby ogromna. I jaka duma z siebie :-)
A tak - ciągły stres, niezbyt ładnie pachnie z buzi, a i serduszko nie lubi infekcji bakteryjnych od zębów. Same straty, więc może warto powstrzymać emocje (Dziecko) rozumem ( Dorosły) [Eric Berne analiza transakcyjna] i zacząć działać
Pozdrawiam i życzę odwagi.
~ishotyou napisał:
13-06-2010 22:59
halo, ona nie boi się bólu, tylko samego faktu wizyty u dentysty, borowania itp. rady "idź jak najszybciej" nie pomogą - masz świadomość, że powinnaś pójść, ale coś cię paraliżuje. moim zdaniem twój problem jest ewidentnie psychiczny, jednak nie jestem pewna, czy to błędne koło, czy bardziej nerwica natręctw. w dentyście widzisz zagrożenie - może ma to coś wspólnego z urazem z dzieciństwa, może z kreskówkami, gdzie dzieci zawsze drżą przed każdą wizytą. nie pomożemy ci w internecie. zresztą, chyba sama racjonalnie wiesz, że dentysta nie wyciągnie mózgu poprzez ząb, ale podświadomość płata ci figle i przesłania rzeczwistość. udaj się do specjalisty - mówię o psychologu, który pomoże ci rozwiazać problem, a dopiero po terapii - do dentysty ;)
~jona z gdańska napisał:
20-12-2007 11:55
od 10l nie byłam u dentysty potwornie boję się wizyty u niego,a teraz nawet wstydzę.mam mnóstwo korzeni do wyrwania,boję się,że gdy będzie wyrywał mi korzenie wyciągnie mi mózg,ta straszna mania prześladuje mnie i nie pozwala mi normalnie żyć.co noc budzę się przestraszona,zaczełam od pół roku pić alkohol.Może czyta to jakiś doktor i jest mi w stanie pomóc,proszę
~... napisał:
16-04-2008 20:04
lepiej idź jak najszybciej do dentysty. I tak nie wyrwie ci wszystkich korzeni na raz, a przynajmniej zobaczysz, czy jest się czego bać :) a jeżeli nie i podejrzewam, że tak będzie, warto wyleczyć wszystki zęby i pozbyć się problemu :)
~saw napisał:
27-08-2008 19:52
Jedna rada narkoza,sam miałem podobny problem i zaporzyczyłem sie,ale mam zrobione jak trzeba pod narkozą i żadnego bólu.
~melka napisał:
22-03-2009 15:00
nawet nie trzeba narkozy. W znieczuleniu miejscowym nic nie bloi, nawet wyrywanie tych korzeni, jeśli się już do niczego nie przydadzą, bo gdy są zdrowe, można na nich odtworzyć ząb. Jak jest bardzo źle - są implanty. Kosztują drogo, ale to jedyna możliwość, żeby mieć własne zęby.Naprawdę! Mam 3 i czasem się zastanawiam, które to są moje własne, a które obce,
Leczenie zębów też odbywa się w znieczuleniu. Wiertło wtedy słychać, co jest mało przyjemne, ale się go zupełnie nie czuje. Najgorszy jest zastrzyk - lecz po posmarowaniu dziąsła preparatem znieczulającym dużo mniej boli. Jest to tylko chwilka bólu, a satysfakcja, że ma się zdrowe zęby ogromna. I jaka duma z siebie :-)
A tak - ciągły stres, niezbyt ładnie pachnie z buzi, a i serduszko nie lubi infekcji bakteryjnych od zębów. Same straty, więc może warto powstrzymać emocje (Dziecko) rozumem ( Dorosły) [Eric Berne analiza transakcyjna] i zacząć działać
Pozdrawiam i życzę odwagi.
~ishotyou napisał:
13-06-2010 22:59
halo, ona nie boi się bólu, tylko samego faktu wizyty u dentysty, borowania itp. rady "idź jak najszybciej" nie pomogą - masz świadomość, że powinnaś pójść, ale coś cię paraliżuje. moim zdaniem twój problem jest ewidentnie psychiczny, jednak nie jestem pewna, czy to błędne koło, czy bardziej nerwica natręctw. w dentyście widzisz zagrożenie - może ma to coś wspólnego z urazem z dzieciństwa, może z kreskówkami, gdzie dzieci zawsze drżą przed każdą wizytą. nie pomożemy ci w internecie. zresztą, chyba sama racjonalnie wiesz, że dentysta nie wyciągnie mózgu poprzez ząb, ale podświadomość płata ci figle i przesłania rzeczwistość. udaj się do specjalisty - mówię o psychologu, który pomoże ci rozwiazać problem, a dopiero po terapii - do dentysty ;)