Choroby

Znajdź chorobę:

Wybierz literę rozpoczynającą nazwę choroby:

Komentarze do: Nerwica lękowa

Poddaje sie.

Przejdź do strony:

Odpowiedz

~Beatxxx napisał:

25-07-2009 19:47

Witam.Mam na imie Tomasz.Mam 28 lat.Od siedmiu lat choruje na nerwice lenkową.Maj juz dośc.Przestałem sie leczyc.Ta choroba zniszczyła mi życie.Nie potrafie normalnie funkcjonowac.Mam zawroty głowy.Drentwieje mi prawa strona ciala.Praktycznie dziennie mi sie robi słabo.Odczuwam kucia w okolicach serca.Czesto boli mnie głowa.(cisnienie mam bardzo dobre).Niemoge przebywac w publicznych miejscach(Bary ,dyskoteki,giełdy.Przy cieżkich napadach mam wrażenie chodzbym mial zaraz umżec.(gnie mnie na nogach,zawroty głowy,strasznie pocą mi sie ręce.Od pewnego czasu pokazują mi sie gwiazdki przed oczyma.Wykluczylem jaskre i odklejanie siatkuwki.Bralem pernazyne.Alwente.Doksepine.Ksetanor.I jeszcze kilka innych lekow.Namnie nic nie działa.

~x napisał:

08-08-2009 21:05

nie poddawaj sie, jak widzisz nie jestes sam. Kupa ludzi ma to samo.

~asiunia napisał:

11-08-2009 15:06

hej!!! sprubój jeszcze stimaral firmy diochi poczytaj sobie wczesniej o nim na internecie--pozdrawiam :)

~anm napisał:

12-08-2009 11:46

mam 26 lat borykam się z tym gównem dobre 11 lat pojawiło się to zaraz po tym jak się dowiedziałem że mam wpw(choroba serca potwornie nieprzyjemna)oprócz typowych dolegliwości w nerwicy przechodziłem kilka razy stany bardzo silnego nasilenia choroby paniczny lęk trawił mnie kilka tygodni ale jakoś to przeszedłem nie biore żadnych leków nie chodzę do lekarza staram się sam z tym walczyć myśle że facetom jest szczególnie ciężko z taką przypadłością w oczach innych wychodzisz na histeryka i fujarę to dodatkowy stres, ja szczególnie źle znoszę pogrzeby, ciężko mi jest na imprezach, kiedy stoję w korku , prowadzę auto, oprócz tego że pojawia się atak paniki mam wrażenie że dopada mnie znów częstoskurcz (pomimo tego że jestem po zabiegu i teoretycznie nie powinienem już go mieć) staram się z tą suką walczyć ale dopada mnie bardzo często np.na własnym ślubie kiedy byłem w centrum uwagi myślałem że odwale numer i narobie sobie wstydu ale z całych sił walczyłem z tym co się ze mną działo i odziwo tylko matka dostrzegła że byłem kompletnie rozpierdzielony nieraz to ona wygrywa jak np.na pogrzebie mojej ciotki nawet kurwa jej nie pożegnałem jak trzeba bo musiałem wyjść z kościoła jeszcze się do mnie żona z wujasem przypierdzieliła że olewam pogrzeb i gdzieś sobie chodzę i co mam im powiedzieć tłumaczyć się nie chce bo popatrzą tylko wszyscy z politowaniem i tyle .Kolego pamiętaj że jesteś facetem i trzeba walczyć jak się stawiasz i nie stoisz biernie to i przegraną lepiej się przyjmuje

~Beatxxx napisał:

24-08-2009 20:48

Dzienkuje za słowa otuchy.Walcze z tym guwnem.Ale niewiem jak długo jeszcze dam rade.Samo udawanie ze jest wszystko ok jest męczące.Wywija mną Jak sie jej tylko podoba.Zero imprez.Zero alkocholu.Pale.Ale na papierosy tez reaguje.Czego bym sie nie złapał to zaraz dostaje ataku.Przede wszystkim życze powodzenia z walką z tym wybrykiem muzgu.Zeby każdy z was to pokonał.I sorki za orty .

~koko napisał:

27-08-2009 13:53

mam pytanie odnosnie nerwice podam wam objawy nei leczyłem sie nigdzie u psychologa byłem ale wysmiała rok temu zmarał mi synek 11 miesieczny nie wiem dlaczego ale od chwili smierci odzrucielm wspomnienia nie mysle o nim wogole tak jakby go wogole przez rok nie było wczesniej miaalem objawy jak sobie wymyslilem nowotwora ale to bylo 3 lata temu zyje do dzis z tym ze teraz objawy sie nasilaja mam starszy lek vhyba leke za zaraz umre jak serce zle zabije jak glowa zaboli ogolnie ma od rana mdlosci na zoładku tak kluche w gardle czuje ale jak sie wwkrece to serec zapitala pow 100 niby nie wiele wle ja czuje ogromny dyskonfort pozatym poce sie rece mi sie trzesa i czasem zawroty glowy nie wiem moze powinienem isc na ta psychoterapie jak uwazacie da to cos ??

~Beatxxx napisał:

30-08-2009 07:08

Koko.Ja też mam takie objawy.Przyzwyczaiłem sie już do tego.Ale najgorsze są silne ataki.Nie potrafie znalezc na to leku wienc pozostała mi walka samemu.Wybież sie do psychjatry a nie do psychologa.

~Fo napisał:

03-09-2009 10:02

Witam sam leczę się u psychiatry ale wiem ze w nie ktorych sytuacjach poprostu leki ani pozytywne myslenie nie pomaga, ale chciałbym zaznaczyć że psychiatra to mimo wszystko bardzo duża pomoc, rok temu miałem tak wielki lek ze słysząc głos z dworu przechodziły mnie ciarki, zyje na bardzo surowym osiedlu przez cale zycie bylem wyzywany i zylem w ciaglym napieciu nerwowym w szkole bylo calkiem niezle, do czasu gdy skonczylem gimnazjum, potem sie zaczelo na dobre 2 lata nie zdalem w szkole sredniej teraz chodze do 2giej klasy bylem bardzo zmotywowany do zdania ale na ostatnie 2 miesiace nerwy mi wysiadly i ponownie dopadla mnie nerwica tu pojawil sie psychiatra i jego leki z wyjsciem na dwor bylo coraz lepiej tu zasugeruje wszystkim lek ktory mi pomogl w tym "FLUANXOL" jest on na recepte ale naprawde polecam go wszystkim to jest bardzo delikatny lek a moze pomoc, ze szkola nadal mi bardzo ciezko ale z wychodzeniem na dwor jest calkiem dobrze, nie poddawajcie się wiem jak jest ciezko i ze nie mozna walczyc z tym samemu udajcie sie do lekarza.. to naprawde duza pomoc.. pozdrawiam wszystkich gorąco ps. piszcie jak postepy w leczeniu.

~dotka napisał:

05-09-2009 20:04

no i widze ze dobrze trafilam. po jutrze mam wizyte u psych... i poprosze o citabax. dodam ze od 4 lat (mam21) meczylam sie bez lekow, z nadzieja za matke. od 4 lat bole glowy, wyobcowanie z zycia, alienacja... owszem dziecinstwo nie bylo latwe, ale pare lat mialam z tym spokoj - byl to tzw okres dorastania. teraz mam problemy ktore mnie przerastaa, ak przez cale zycie z reszta, sama wychowuje dziecko , wisze na rodzicach... chcialabym byc przynajmniej zdrowa.

~beatxxx napisał:

13-09-2009 07:09

Witam.Przez ostatnie dwa tygodnie nie mialem napadow lenku.Dzis jest 15.09/2009.Niewiem co sie stalo.nie biore zanych lekow .Tak dobrze nie czulem sie od kilku lat.Jakies dwa tygodnie temu wieczorem wyszlem sobie zapalic i tak jakby polowa problemow sie ulotnila i poszla z dymem.Tylko ciekawe jak dlugo to bendzie trwało.

~madziaF napisał:

14-09-2009 08:24

witam!!! ja z nerwica walcze od 6 lat....z mala przerwa na brak ataków....dopadla mnie jednak w lutym tego roku ponownie....poszlam do psychiatry ,bralam leki.....terazzaczelam zmniejszac dawke aby je odstawic....i rano znowu to cos mnie dopadlo....oblal pot zrobilo sie nie dobrze ....zaczela mnie piec skora...zrobilo sie slabo....ubralam sie i wyszlam z domu do pracy jak niby nic sie nie stalo....i chyba tylko tak mozna te chorobe zwyciezyc...ignorowac!!!ignorowac!!ignorowac!!
Zycze nam wszsytkim powodzenia....walczmy!!!bo warto!!! zycie jest naprawde piekne...tylko my jeszcze nie poznalismy tego piekna....

~Beatxxx napisał:

16-09-2009 18:13

Madzia chyba masz racje.Ja też zaczełem tą chorobe ignorowac.I chyba są tego efekty.

~*Misia* napisał:

21-09-2009 15:15

Faktycznie,choroba jest straszna i nie można od tak ją zwalczyć.Potrzebny jest tu czas,silna wola i nie poddawanie się.Ja też mam to okropne choróbsko, pół roku temu wybrałam się do psychiatry-pomógł mi, dobrał odpowiednie leki, które nie powodowały żadnych skutków ubocznych.Miesiąt temu odstawiła leki,jednak czuję że znów mnie dopada lęk.Najgorszy jest właśnie lęk, którego nie mogę się pozbyć i doskonale rozumiem wszystkie osoby które powyżej opisują swoje objawy.Jestem z Wami i trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia,normalnego zdrowia.Ja nie chciałabym powracać znów do leków,ale jeśli nie dam rady to będę musiała.

~beatxxx napisał:

27-09-2009 07:46

Misia powodzenia z walką.Ja nie biore lekow .Bo mam ich dośc.Ostatnio z lenkiem jakoś sobie radze.Ale menczy mnie co innego.Zazwyczaj w południe słabne .I czesto pojawiają mi sie gwiazdki przed oczyma.Cos mi sie porobiło z cisnieniem.Przedtem mialem tak 130/70 a teraz mam tak 110/60.niewiem dlaczego tak sie stało .Może ktos pomoże.

~Andrzej napisał:

29-09-2009 19:52

Leki nie pomagają na nerwicę a ją jedynie tłumią. Jedyną deską ratunku jest doświadczony psycholog. Farmakologia ma sens tylko wtedy, kiedy nie możecie sobie samodzienie poradzić z problemem w początkowej facie problemu. Do tego on sam nie przejdzie. Walczyłem z zaawansowanymi objawami przez rok i rzuciłem pracę a teraz łykam Afobam.

Odpowiedz

Zobacz wszystkie komentarze

Przejdź do strony:

Tagi

Najnowsze choroby

Aktualności

Artykuły