Choroby

Znajdź chorobę:

Wybierz literę rozpoczynającą nazwę choroby:

Komentarze do: Nerwica depresyjna

osobowość depresyjna

Odpowiedz

~żałosna napisał:

17-05-2007 11:49

też walczę - z każdym dniem. jestem pod nadzorem lekarza psychiatry, ale tez juz nie daję rady. wlaściwie niewiele da się zrobić... bo to wlaściwie cecha osobowości.

~ja napisał:

19-06-2007 18:21

jestem starsza od ciebie prawie drugie tyle a mecze sie z tym cholerstwem juz cztery lata ale konca nie widac i mysle ze musimy z tym zyc wszystko na to wyglada Ty jestes mloda i postaraj sie zwalczyc to bez lekow i psychiatry bo on cie zaprowadzi w kozi rog Duzo pracy i wysilku duzo zajec malo wolnego czasu to pomaga A leki maja tylko skutki uboczne ktote pozostaja i trudno sie ich pozbyc uwierz mi i zycze ci jak najlepiej bo cie doskonale rozumie

~ika napisał:

10-08-2007 20:16

najważniejsze to mieć jakieś zajęcia,żeby nie było wolnego czasu,bo wtedy się "za dużo myśli".Wiem to po sobie...

~EFka napisał:

20-10-2007 22:18

Zgadzam sie z ika. Wyjdz z domu i np zrob cos dla ludzi. Wolontariat jest dobrym pomyslem. W moim przypadku pomoglo + zmiana otoczenia i stylu zycia. Zmien cos.

~sdfg napisał:

25-10-2007 20:05

sdfg

~Anilewe napisał:

27-10-2007 18:07

Dokładnie!! Jak najwiecej zajec !!! Kontakt z ludzmi, wysiłek ( w moim przypadku bardzo skuteczny) Cały czas praca nad soba ..... Pozdrawiam!!!

~eli25 napisał:

29-01-2008 13:12

W moim przypadku pomógł ruch. Chociaż mam świetną figurę zaczełam biegać na przekór wszystkim! Wiele osób się ze mnie śmiało, od kilku lat mieszkam niby w nowoczesnej wsi!!!! Powiem wam jedno, gdy bieglam zostawialam cale to swoje bagno za sobą, czułam się wolna, silna, wszysko miało sens i chociaż przez dłuższą chwilę byłam pewna, że życie jest piękne i wszystko będzie dobrze !

~ryba napisał:

12-02-2008 20:40

wychodzić rano zdomu wracać wieczorem padnięty i lulu pomału zacznie się poprawiać

~kasiaaga napisał:

29-06-2008 15:28

wymyślałam sobie zajęcia, imprezowałam ze znajomymi, nowe środowisko, nowy chłopak, było super dopóki coś nie zmieniło się w moim mózgu-wiem nawet dokładnie kiedy. poczułam smutek, bezsensowność, nie chciało mi sie już śmiać i żartować, a byłam duszą towarzystwa. mój chłopak jest sportowcem. biegaliśmy- nie pomogło, urozmaicaliśmy sobie czas- nie pomogło, itp. przez jakiś czas jest dobrze ale później znów odczuwam tę zmianę.

Odpowiedz

Zobacz wszystkie komentarze

Tagi

Najnowsze choroby

Aktualności

Artykuły