Brałam "yaz' przez 3m-ce, bo mój lekarz mi przepisał na uregulowanie hormonów. Czułam się fatalnie: ból głowy, mdłości, a najgorsze to były skurcze łydek w nocy, gdzie z bólu się budziłam i nie mogłam spać czy ból w klatce piersiowej. Mój lekarz, gdy mu powiedziałam o pierwszych niepokojących mnie objawach, powiedział, że mam to przetrzymać, bo mój organizm przyzwyczaja się do hormonów, i, że to jest normalne. "Normalne" to nie było i odstawiłam te tabletki- mój mąż widząc jak się budzę i przy okazji jego) powiedział, że nie może patrzeć jak cierpię, a ja jeszcze trochę cierpiałam, narażając dzisiaj już wiem s w o j e ż y c i e, bo zaufałam lekarzowi, a nie słuchałam swojego ciała. Dzisiaj wiem również, że te tabletki powodują ok. 7-krotnie większe wystąpienie zakrzepicy niż inne tabletki antykoncepcyjne, jak również, że kilka kobiet zmarło od tych tabletek, czy co się pomija w reklamach, że firma BAYER, która produkuje te tabletki, należała w czasie II Wojny Światowej do IG Farben, która miała swoją fabrykę w Oświęcimiu.
Nie polecam żadnej kobiecie tych tabletek. Jeśli którakolwiek z Was je używa, czy zacznie: przeczytajcie dokładnie skutki uboczne i potraktujcie poważnie i zadecydujecie- czy warto.
~ik napisał:
21-11-2011 16:25
Brałam "yaz' przez 3m-ce, bo mój lekarz mi przepisał na uregulowanie hormonów. Czułam się fatalnie: ból głowy, mdłości, a najgorsze to były skurcze łydek w nocy, gdzie z bólu się budziłam i nie mogłam spać czy ból w klatce piersiowej. Mój lekarz, gdy mu powiedziałam o pierwszych niepokojących mnie objawach, powiedział, że mam to przetrzymać, bo mój organizm przyzwyczaja się do hormonów, i, że to jest normalne. "Normalne" to nie było i odstawiłam te tabletki- mój mąż widząc jak się budzę i przy okazji jego) powiedział, że nie może patrzeć jak cierpię, a ja jeszcze trochę cierpiałam, narażając dzisiaj już wiem s w o j e ż y c i e, bo zaufałam lekarzowi, a nie słuchałam swojego ciała. Dzisiaj wiem również, że te tabletki powodują ok. 7-krotnie większe wystąpienie zakrzepicy niż inne tabletki antykoncepcyjne, jak również, że kilka kobiet zmarło od tych tabletek, czy co się pomija w reklamach, że firma BAYER, która produkuje te tabletki, należała w czasie II Wojny Światowej do IG Farben, która miała swoją fabrykę w Oświęcimiu.
Nie polecam żadnej kobiecie tych tabletek. Jeśli którakolwiek z Was je używa, czy zacznie: przeczytajcie dokładnie skutki uboczne i potraktujcie poważnie i zadecydujecie- czy warto.