Zupełnie przypadkiem trafiłam na tę stronę, ale po przeczytaniu czym jest nerwica natręctw i w jaki sposób może się objawiać,nie mam wątpliwości, że ja też na nią cierpię już od dawna.Jako dziecko idąc chodnikiem zawsze zwracałam uwagę, żeby nie nadepnąć na łączenia się płyt, ponieważ wmawiałam sobie, że jeśli to zrobię,coś złego się wydarzy. To było bardzo męczące, tak jak to,co czasem dzieje się do dziś, że np. wracając z pracy do domu robię wszystko,żeby zdążyć minąć ,lub dojść do kolejnego drzewa zanim zrobi to samochód jadący z przeciwka.Nikomu o tym nie mówię, bo się po prostu wstydzę.Wiem, jak mogłoby to zostać odebrane przez osoby nieznające problemu. Do tego, z wiekiem, doszły i nasilają się koszmarne myśli. To dopada mnie nagle,całkowicie wbrew mojej woli. Nasila się. Moja rodzina cierpi przeze mnie. Jest mi z tym źle. Dodam tylko, że na \\\"zewnątrz\\\" jestem postrzegana, jako osoba spokojna.POZORY.
~ZembO napisał:
28-07-2010 15:24
Ja tak samo wyglądam tak jak bym nie miała tego problemu ,nikt sie nawet nie domyśla ,ukrywam to. jest jedna osoba której o tym powiedziałam ,było zdziwienie ze strony tej osoby bo nic nie zauważył.
co do natrętnych myśli to nasilają sie one kiedy mam stres ,kiedy sie uspokoje objawy prawie mijaja.
~Ona 18 napisał:
02-08-2010 16:32
Ja mam już długi czas nerwice ukrywałam to bo mi wstyd tego na co cierpię znajomi nie raz się mnie pytali co ja robię ale zawsze wykręcałam się i zmieniałam temat to bardzo męczące leczyłam się lekami ale odstawiłam ponieważ miałam skutki uboczne takie jak bezsenność i omamy...ale wierze że dam sobie rade i wam tego też życzę ;)
~Emila napisał:
20-07-2010 11:25
Zupełnie przypadkiem trafiłam na tę stronę, ale po przeczytaniu czym jest nerwica natręctw i w jaki sposób może się objawiać,nie mam wątpliwości, że ja też na nią cierpię już od dawna.Jako dziecko idąc chodnikiem zawsze zwracałam uwagę, żeby nie nadepnąć na łączenia się płyt, ponieważ wmawiałam sobie, że jeśli to zrobię,coś złego się wydarzy. To było bardzo męczące, tak jak to,co czasem dzieje się do dziś, że np. wracając z pracy do domu robię wszystko,żeby zdążyć minąć ,lub dojść do kolejnego drzewa zanim zrobi to samochód jadący z przeciwka.Nikomu o tym nie mówię, bo się po prostu wstydzę.Wiem, jak mogłoby to zostać odebrane przez osoby nieznające problemu. Do tego, z wiekiem, doszły i nasilają się koszmarne myśli. To dopada mnie nagle,całkowicie wbrew mojej woli. Nasila się. Moja rodzina cierpi przeze mnie. Jest mi z tym źle. Dodam tylko, że na \\\"zewnątrz\\\" jestem postrzegana, jako osoba spokojna.POZORY.
~ZembO napisał:
28-07-2010 15:24
Ja tak samo wyglądam tak jak bym nie miała tego problemu ,nikt sie nawet nie domyśla ,ukrywam to. jest jedna osoba której o tym powiedziałam ,było zdziwienie ze strony tej osoby bo nic nie zauważył.
co do natrętnych myśli to nasilają sie one kiedy mam stres ,kiedy sie uspokoje objawy prawie mijaja.
~Ona 18 napisał:
02-08-2010 16:32
Ja mam już długi czas nerwice ukrywałam to bo mi wstyd tego na co cierpię znajomi nie raz się mnie pytali co ja robię ale zawsze wykręcałam się i zmieniałam temat to bardzo męczące leczyłam się lekami ale odstawiłam ponieważ miałam skutki uboczne takie jak bezsenność i omamy...ale wierze że dam sobie rade i wam tego też życzę ;)