Choroby
Znajdź chorobę
Wybierz literę rozpoczynającą nazwę choroby:
Artykuły:
zamknij reklamę
Komentarze do: Nerwica natręctw

nerwica-ktoś ma tak samo?

k5~aaaalla napisał:
28-04-2009 21:43
Jestem ciekawa, czy ktoś ma takie natręctwa jak ja. Wszystko muszę robić symetrycznie: jak dotknę niechcący prawą ręką o kolano, to muszę potem dotknąć prawą, jak leżę na prawym boku, to muszę dotknąć też lewym bokiem np poduszki i dopiero wtedy z powrotem mogę się normalnie położyć. Mam tak już od dawna i coraz trudniej z tym żyć.
k5~marena napisał:
29-04-2009 02:12
Mam prawie takie samo natręctwo.Gdy sprzątam to najpierw wycieram prawą stronę np.stołu a potem lewą stronę.Mam jeszcze tak ,że gdy coś dotykam ,to myślę,którą ręką to dotykam lub trzymam tzn.prawą czy też lewą.No i oczywiście przy niektórych czynnościach liczę do 3.Jest to bardzo męczące,chciałabym się z tym uporać,dobrze ,że mogę o tym w końcu z kimś porozmawiać.
k5~aaaalla napisał:
12-05-2009 16:37
Ah, szkoda że nie odpisałam wcześniej, ale zapomniałam o tym w ogóle. Albo nie sądziłam, że ktoś tak samo może mieć. Nie wiem oc z tym robić, coraz bardziej mnie to przeraża. Ostatnio mam nerwicę, że co jakiś czas muszę na maxa odchylić głowę do tyłu i mocno ją docisnąć. Źle to wygląda, zwłaszcza w szkole czy w tramwaju :(
k5~asik napisał:
14-05-2009 21:35
mam tak samo muszę wykonywać niektóre czynności po 3 razy, jeżeli jakiś przedmiot ma kształ prostokąta lub kwadratu muszę dotknąć każdego rogu czasami powtarzam to wielokrotnie, każda rzecz w domu ma swoje miejsce jeżeli zostanie przestawiona nie mogę się skupić na niczym innym do czasu aż nie ustwię jej w odpowiedni sposób itd... czytałam że to się często dziedziczy genetycznie, i że jest to wada mózgu i żadko zostaje wyleczona całkowicie :(
k5~Kate napisał:
15-05-2009 03:09
Ja mam tak od niedawna i bardzo mnie męczy ta sytuacja. Nie mogę się uspokoić, gdy coś jest przestawione, poprostu muszę natychmiast przestawić. Wszystko musi być na "tip top": umyte buty, zamknięte drzwi, naostrzone kredki, ... Boję się, że mnie to zadręczy. Chciałabym się tego pozbyć, aby móc żyć normalnie, na luzie. Co robić???
k5~asik napisał:
16-05-2009 21:19
Ja próbowałam z tym walczyć ale niektóre rzeczy wykonuje mechanicznie nie zastanawiając się nad tym co robie, dopiero po chwili dochodzi do mnie co zrobiłam. Myśle że z tym trzeba zgłosić sie do lekarza, czytałam na forum że są na tą przypadłość leki, może to pomoże.
k5~mloda napisał:
25-06-2009 21:47
z tym przestawianiem na miejsce tez tak mam,przerabane,dziecko placze w lozeczku a ja sprzatam a jeszcze podloge umyje a jeszcze kibelek to jest okropne az smiac mi sie z siebie chce:)
k5~ggjfg napisał:
27-06-2009 17:09
też to mam;\ np. jak podrapię się w lewą rękę to muszę też w prawą chociaż wcale mnie nie swędzi;\ albo jak gram w simsy to muszę miec obraz ustawiony idealnie na środek
k5~Marlena napisał:
05-07-2009 23:54
mam 14 lat i podejrzewam, że choruję na nerwicę natręctw. jestem tym faktem totalnie załamana, bo nie znam osoby z która mogłabym szczerze o tym porozmawiać. no, może nie licząc mamy, ale to co innego. kiedy przeczytałam, że niektórzy liczą do 3 - zamarłam. ja też tak robię. w walce z nerwicą pomaga mi zmiana otoczenia. naprawdę. kiedy jestem poza miejscem zamieszkania - cieszę się każdą chwilą WOLNOŚCI. dokładnie - wolności. mam trudności w pisaniu na klawiaturze, ponieważ czasem muszę skasować cały wyraz, bo źle napisałam jedną literkę. to podchodzi pod to liczenie do 3. mam nadzieję, że uda mi się wygrać z tym okropieństwem. życzę powodzenia wszystkim, którzy cierpią tak samo jak ja. pozdrawiam!
k5~martine napisał:
15-07-2009 17:14
A ja mam tak,że myję ręce dziesiątki razy dziennie... Szczególnie po dotknięciu przedmiotu,którego wcześniej dotykał ktoś inny,nawet "czysty"... Wszystko dezynfekuję(dosłownie,specjalnymi płynami do dezynfekcji,nawet zwykłym spirytusem a z braku laku nawet octem)...Mam 28 lat,a dopadło mnie,jak miałam 15.Wstydzę się tego,ukrywam swoją obsesję przed rodziną i znajomymi,jedynie mój chłpoak o tym wie,ale on się z tego śmieje i nie podejrzewa,do jakiego stopnia jestem świrnięta...I wie jedna koleżanka,która cierpi na to samo,ale ona tak ma z liczeniem i dotykaniem.Od jakiegoś czasu niezbyt dokładnie się maskowałam i mama przyłapała mnie na dezynfekcji nowej torebki,którą ona nosiła parę dni,a potem mi dała...To nie jest tak,że się brzydzę swojej rodziny,wręcz przeciwnie.Ale to silniejsze ode mnie-próbowałam kilka razy odpuścić te swoje męczące rytuały,ale jeśli ich nie wypełnię,czuję się jeszcze gorzej i nosi mnie,i w końcu ulegam...Co robić?...
k5~lukas napisał:
15-07-2009 22:55
Ja nerwice natręctw ma już od około 3 lat, tak mi się wydaje przynajmniej. Jak wychodzę z domu i zamykam drzwi na klucz to szarpie za klamkę kilka razy żeby sprawdzić czy drzwi są zamknięte a potem i tak po stu metrach drogi wracam biegiem żeby sprawdzić czy zamknąłem. Zmiana otoczenia mi pomaga, bo jak przebywam u babci na przykład to drzwi zamykam normalnie:((
k5~Ziuta napisał:
28-07-2009 22:08
Ja tez tak mam z tymi drzwiami, jestem w stanie kilka razy sprawdzać, wracać do tych drzwi. Inna rzecz to sprawdzanie czy kuchenka gazowa jest wyłączona... przeraza mnie to.
k5~jakub napisał:
09-08-2009 23:37
~aaaalla: ja też muszę tak głowę odchylać, zawsze w lewo... czesto strzealaja mi kosci jak tak robie ale jak sproboje w prawo to nic nie strzyka :/ Czasami to sie nasila a czasami chyba tak nie robie...
k5~gapciowa_23 napisał:
07-10-2009 12:58
witam,jestem 23letnia studentka,postanowilam podzielic sie z wami moimi problemami poniewaz powoli przestaje sobie z tym radzic,a w moim otoczeniu nie ma osoby ktora by mnie zrozumiala,ciagle probuje powtarzac bliskim,ze nie jestem wariatka kiedy wykonuje okreslone rytualy tylko ze jest to wynikiem powaznej choroby,nie rozumieja tego ze jezeli nie wykonam okreslonej czynnosci to zaczynaja mnie dopadac okropne mysli ze cos sie stanie jesli zaburze okreslony porzadek nie moge normalnie funkcjonowac kiedy czegos nie zrobie,poce sie i nie potrafie sie na niczym innym skupic,oni tylko mowia zartobliwie ze jestem psychiczna a nie wiedza co ja przezywam.Na nerwice natrectw cierpie od dawna,tak mi sie wydaje z perspektywy czasu,juz jako mala dziewczynka mialam dziwne nawyki i musialam wykonywac okreslone czynnosci,jako dziecko nie zastanawialam sie nad tym ze sa to pierwsze objawy powaznej choroby ktora tak moze uprzykrzyc mi zycie.rozne natrectwa nie dawaly mi spokoju,musialam dotknac sciany w okreslonym miejscu lub bawic sie poszczegolnymi zabawkami,nie wspomne juz o ustawianiu kapci bo to mnie meczy do dnia dzisiejszego:/niestety szczerze musze sie przyznac przed soba ze te objawy nasilily od roku napewno coraz bardziej ale pojawiaja sie od bardzo dawna regularnie jakies 5lat,odkad studiuje.przerozne natrectwa mnie dopadaja,najczestsze to oczywiscie sprawdzanie w mieszkaniu czy woda jest zakrecona bo zaraz sobie wyobrazam ze sasiadow zaleje i cale mieszkanie,przed wyjsciem stoje 20 minut i patrze sie na kuchenke gazowa czy gaz zakrecony oraz na kran jak juz wczesniej wspomnialam czy woda nie leci,to samo w lazience,nastepnie czy drzwi zamkniete,w ciagu dnia zdarzaja sie tez przedziwne mysli, ktore kaza mi robic rozne rzeczy,potrafie szafke otwierac i zamykac przez 5 minut,gdy cos chowam do szuflady sprawdzam kolejne 2 minuty poprzez otwieranie i zamykanie czy napewno dobrze cos odlozylam,strasznie uciazliwa staje sie nauka,gdy trzymam w reku stos kartek i sie ucze,jakies glupie mysli kaza mi wracac do poszczegolnych stron i nie potrafie sie skupic,czuje sie zestresowana i zaczynam sie denerwowaa, a to nie sprzyja skupieniu uwagi,podczas ogladania telewizji,nie moge przelaczyc programu kiedy nie uslysze jakiegos oktreslonego slowa,czasmi przyciszam i podglaszam dzwiek,nie wiem czemu to robie,nie wspomne juz o wieczorze kiedy chce sie polozyc spac,nie zasne spokojnie jezeli nie ustawie w okreslony sposob kapci, jest jeszcze sprawa telefonu ktory mam z klapka bede go otwierala ai zamykala tak kilkanascie razy.strasznie meczy mnie juz ta choroba bo dzisiaj juz wiem ze to jest choroba,wiem powinnam sie leczyc,ale jakos nie mam odwagi isc do lekarza i otwarcie powiedziec co mnie dreczy,chlopak sie na mnie denerwuje bo strasznie go denerwuje kiedy zaglada do szuflady 50 razy lub podczas ogladania telewizji skacze po kanalach i co chwila zmieniam glosnosc,jest kochany,probuje mnie zrozumiec,mowi zebym poszla do psychiatry z tym problemem,mama tez zauwazyla pare razy jakies gliupie nawyki z mojej strony ale skwitowala to tylko usmiechem i powiedziala zartobliwie ze jestem psychiczna,mysle ze tak naprwade nie chce zauwazyc problemu,zreszta nie ma okazji do obserwowania tego na co dzien poniewaz mieszkam w innym miescie,w ktorym studiuje.nie wiem jak to sie wszystko ulozy,ale wiem napewno ze coraz trudniej mi z tym zyc i normalnie funkcjonowac,chcialabym pogadac i wymienic sie doswiadczeniami z ludzmi ktorzy maja poodobne problemy, bo w realnym swiecie niestety jestem z tym sama.
k5~gxa napisał:
07-10-2009 16:31
Ja miałam tak, że np. gdy myłam ręce to musiałam odpowiednio zakręcić kran lub spienic rece starsznie mnie to dręczyło, albo musiałam dotknąć jakiejs rzecz np. nawet i z 10 razy, jak już powtórzyłam iles razy jakąs czynnosc i czułam sie jakbym ja dobrze, odpowiednio zrobiła to w koncu ulga, ale oczywiscie do nast. razu.. teraz juz chyba tego nie mam i bardzo sie ciesze, chociaz pozostały mi jeszcze BARDZO rdzenne rzeczy, np. sprawdzanie czy sa zamkniete drzwi
k5~milkaa napisał:
08-10-2009 16:50
też mam że jak biorę do ręki zeszyt to wszystkie kąty muszę dotknąć .albo jak gram w jakąś gre to musze jakiś przycisk nacisnąć . to nie choroba u mnie . tylko chyba głupie przyzwyczjenia . odpisz
k5~d1234 napisał:
21-10-2009 03:38
witam.mam 24 lata mam to chorobe od malych lat prawie 16 lat ,nie wytrzymuje juz mam zone i 4 letnie dziecko,tyle razy zucalem to ale i tak przegrywam,zabija mnie to powoli.

Najczęściej czytane:
Kopiowanie treści zawartych na stronie i rozpowszechnianie ich bez pisemnej zgody redakcji zabronione i skutkować będzie odpowiedzialnością przewidzianą przez prawo - © choroby.biz
Nota prawna | Reklama | Kontakt | Komentarze