
Komentarze do: Nerwica natręctw
natręctwa
~zgnębiona napisał:27-11-2008 21:00
Witam. Ja też chyba mam nerwicę natręctw, ale u mnie przebiega w bardzo dziwny sposób. Ostatnio coraz bardziej utrudnia mi codzienne życie. O ile wczesniej natrectwa napadaly mnie tylko w domu, obecnie coraz czesciej zdarzaja mi sie poza domem, co jest bardzo niezreczne, bo przeciez nie chce wyjsc na glupka wsrod ludzi.Mianowicie to tak wyglada, ze nawiedzaja mnie natretne (glownie) mysli, zeby np. powtorzyc to samo slowo raz jeszcze albo np. gdy przegladam sie w lustrze, to musze robic to pare razy. Mam glupie urojenia, ze jesli nie zrobie tego po raz drugi, to spotka mnie cos zlego, cos, czego nie chce, ze stane sie kims innym, ze bede miec rozum kogos innego, kogo nie powazam. To bardzo glupie, ale przesladuje mnie to juz od jakiegos czasu, z coraz wiekszym nasileniem i nie wiem, co mam zrobic, zeby mi to minelo. Stres wplywa na mnie fatalnie. Nie wiem, czy to tylko nerwica, czy cos wiecej, jak wam sie wydaje, moze jakas fobia? Mam tez objawy zwiazane z nerwica: czesto, w miejscach publicznych, napada mnie lęk, boje sie, ze zemdleje, ze nie utrzymam rownowagi, mam tez kolatanie serca i jestem rozdrazniona. Nikt nie wie o moich problemach, ale one mnie męczą! Prosze o rade please
~chora89 napisał:27-11-2008 21:58
Widzisz ja mam tez jakieś takie chore myśli ... jak pisałam juz wczesniej mecza mnie rzeczy z przeszłosci ogladam sie ciagle za siebie przez co nie moge isc do przodu stoje w miejscu z odwróconą głowa :( nie wiem jak mozna sobie z tym radzic bo mam tak ze przypiominam sobie rzeczy z przeszłosci zadreczam sie nimi musze powiedziec o nich moim bliskim ... musze powiedziec o wszystkich nawet jakichs głupich kłamstwach ktore kiedys wypowiedziałam ...
~łodzianka napisał:02-12-2008 15:48
do ~chora89
pogodzenie się z tym co miało miejsce w przeszłosci pozwala iść na przód..tak przynajmniej było u mnie.wtedy człowiek na duszy jest zdrowszy.dasz rade
pogodzenie się z tym co miało miejsce w przeszłosci pozwala iść na przód..tak przynajmniej było u mnie.wtedy człowiek na duszy jest zdrowszy.dasz rade
~tyson napisał:21-12-2008 09:56
nerwica mam to samo tylko ze na tle religijnym ale i tez jekies glupoty po prostu uznaje ze to nie prawda i mam to gdzies zobaczysz troche cie pomeczy i przechdzi po 5 minutach.
P.S to jest poprostu smieszne te czynnosci do ktorych mnie to chce naklonic mnie rozsmieszaja
a odrylem co mi jest przez serial detekyw monk i zniego tez sie nabijalem.
P.S to jest poprostu smieszne te czynnosci do ktorych mnie to chce naklonic mnie rozsmieszaja
a odrylem co mi jest przez serial detekyw monk i zniego tez sie nabijalem.
~mcclane napisał:23-12-2008 20:23
chce ktos pogadac
gg 549213
gg 549213
~gusto napisał:02-02-2010 00:57
do zgnebinej
...moze Ciebie to ucieszy i podniesie na duchu...mi troche pomoglo kiedy przeczytalem Twoj post...otoz ja mam identyczne objawy jak Twoje...identyczne! a to znak, ze to tylko popspolita , popularna choroba... to wyjatkowo trudne i prezykre czasem ale wiez co...dwa miesiace temu obecalem sobie , ze co by sie nie mialo dziac to nie pekne i nie zrobie juz zadnej " cofki"....jest duzo lepiej. bo pewnie troche juz znasz to uczucie, ze najwiekszy jest strach przed zrobieniem czegos czego "nam nie wolno" a potem jak juz jednak to zrobiemy to okazuje sie, ze ten niepokoj szybko mija i o ile wczesniej wierzymy jakos w te bzdury to juz poznniej wydaja sie tylko objawem choroby. jezeli ma sie naprawde silna wole mozna sobie z tym poradzic...warunek: zadnych nawet najmniejszych ustepstw...powodzenia:)
...moze Ciebie to ucieszy i podniesie na duchu...mi troche pomoglo kiedy przeczytalem Twoj post...otoz ja mam identyczne objawy jak Twoje...identyczne! a to znak, ze to tylko popspolita , popularna choroba... to wyjatkowo trudne i prezykre czasem ale wiez co...dwa miesiace temu obecalem sobie , ze co by sie nie mialo dziac to nie pekne i nie zrobie juz zadnej " cofki"....jest duzo lepiej. bo pewnie troche juz znasz to uczucie, ze najwiekszy jest strach przed zrobieniem czegos czego "nam nie wolno" a potem jak juz jednak to zrobiemy to okazuje sie, ze ten niepokoj szybko mija i o ile wczesniej wierzymy jakos w te bzdury to juz poznniej wydaja sie tylko objawem choroby. jezeli ma sie naprawde silna wole mozna sobie z tym poradzic...warunek: zadnych nawet najmniejszych ustepstw...powodzenia:)
