Witajcie! Mam chyna NN. Mam podobne objawy jakie tutaj opisujecie. Mam tez cos takiego ze w myslach obrazam jakies osoby bliskie. Choć wcale tego nie chce. Mam tez takie mysli ze ja tego własnie chce ze ja tak chce myslec i ze ja tak chce obrazac, uwazac i przez to juz się cały pogubiłem ale ja wiem jedno ze ja tak nie mysle i bym tak nigdy nikomu nie powiedział ani o nikim nie pomyslał!!!! Co robić czy ja tak mysle naprawdę czy to przez NN?
Juz pisałem o tym problemie ale wciągle cos dopisywałem i postanowiłem napisac na nowo. Proszę o pomoc!
~chora napisał:
23-02-2010 10:48
mysle ze to moze byc nn, tez tak mialam obrazałam nawet Boga to bylo straszne myslałam ze gorzej byc nie moze a jednak. Radze udac sie do psychologa poki nie jest jeszcze az tak zle, wiem jak to brzmi tez nie chcialam nawet o tym myslec rok sie meczyłam ale juz nie dałam rady wczoraj poszlam do lekarza i dostałam skierowanie musze isc do psychologa i do psychiatry troche sie boje tego psychiatry ale pani doktor powiedziała ze psycholog stwierdzi przyczyne choroby i pomoze mi sobie z nia poradzic rozmowa , natomiast psychiatra zajmie sie lekami. trzymam za c9ebie kciuki lepiej zgłos sie do lekarza bo to chorobsko nie odpuszcza. Jesli bedziesz chciał pogadac to dawaj gg
~ccc napisał:
22-02-2010 19:55
Witajcie! Mam chyna NN. Mam podobne objawy jakie tutaj opisujecie. Mam tez cos takiego ze w myslach obrazam jakies osoby bliskie. Choć wcale tego nie chce. Mam tez takie mysli ze ja tego własnie chce ze ja tak chce myslec i ze ja tak chce obrazac, uwazac i przez to juz się cały pogubiłem ale ja wiem jedno ze ja tak nie mysle i bym tak nigdy nikomu nie powiedział ani o nikim nie pomyslał!!!! Co robić czy ja tak mysle naprawdę czy to przez NN?
Juz pisałem o tym problemie ale wciągle cos dopisywałem i postanowiłem napisac na nowo. Proszę o pomoc!
~chora napisał:
23-02-2010 10:48
mysle ze to moze byc nn, tez tak mialam obrazałam nawet Boga to bylo straszne myslałam ze gorzej byc nie moze a jednak. Radze udac sie do psychologa poki nie jest jeszcze az tak zle, wiem jak to brzmi tez nie chcialam nawet o tym myslec rok sie meczyłam ale juz nie dałam rady wczoraj poszlam do lekarza i dostałam skierowanie musze isc do psychologa i do psychiatry troche sie boje tego psychiatry ale pani doktor powiedziała ze psycholog stwierdzi przyczyne choroby i pomoze mi sobie z nia poradzic rozmowa , natomiast psychiatra zajmie sie lekami. trzymam za c9ebie kciuki lepiej zgłos sie do lekarza bo to chorobsko nie odpuszcza. Jesli bedziesz chciał pogadac to dawaj gg