Często mam myśli samobujcze i czasem próbóje sobie np. podciać żły lecz nigdy nie moge jakoś tego zrobić bo zawsze tchurze...widze przed sobą lepsze jutro ale jakos nie radzę sobie z tym co jest w danej chwili, nie wiem po prostu co sie ze mna zieje bo nie mam przeciesz typowych objaw depresji...
~Someone napisał:
05-09-2009 22:07
Droga Zagubiona!
Myślę, że w życiu każdego człowieka bywają takie dni, że ma się wszystkiego dosyć. Nawet życia. Co prawda jestem osobą wierzącą i wierzę, że po drugiej stronie może coś być, ale nie znam innego życia niż to ziemskie, które znam i którego jestem pewna.
A więc nie poddawaj się i wyciśnij z życia to co najlepsze! Wiem, że to nie jest takie łatwe bo człowiek w dzisiejszych czasach żyje pod stałą presją otoczenia. Z drugiej strony musimy pamiętać, że ci którzy nas otaczają, którzy wymagają od nas rzeczy niemożliwych, czy ranią to też tacy sami ludzie jak my. Niewiem jakiego rodzaju jet Twój problem. Chętnie bym z Tobą pogadała. Nie myśl, że się wymądrzam albo prawię kazania. Ja po prostu tak to sobie wszystko tłumaczę żeby dać sobie z tym wszystkim radę. Chyba każdy człowiek musi znaleźć sobie swój własny sposób na radzenie z problemami.
~Zagubiona napisał:
02-09-2009 21:54
Często mam myśli samobujcze i czasem próbóje sobie np. podciać żły lecz nigdy nie moge jakoś tego zrobić bo zawsze tchurze...widze przed sobą lepsze jutro ale jakos nie radzę sobie z tym co jest w danej chwili, nie wiem po prostu co sie ze mna zieje bo nie mam przeciesz typowych objaw depresji...
~Someone napisał:
05-09-2009 22:07
Droga Zagubiona!
Myślę, że w życiu każdego człowieka bywają takie dni, że ma się wszystkiego dosyć. Nawet życia. Co prawda jestem osobą wierzącą i wierzę, że po drugiej stronie może coś być, ale nie znam innego życia niż to ziemskie, które znam i którego jestem pewna.
A więc nie poddawaj się i wyciśnij z życia to co najlepsze! Wiem, że to nie jest takie łatwe bo człowiek w dzisiejszych czasach żyje pod stałą presją otoczenia. Z drugiej strony musimy pamiętać, że ci którzy nas otaczają, którzy wymagają od nas rzeczy niemożliwych, czy ranią to też tacy sami ludzie jak my. Niewiem jakiego rodzaju jet Twój problem. Chętnie bym z Tobą pogadała. Nie myśl, że się wymądrzam albo prawię kazania. Ja po prostu tak to sobie wszystko tłumaczę żeby dać sobie z tym wszystkim radę. Chyba każdy człowiek musi znaleźć sobie swój własny sposób na radzenie z problemami.