tak sie sklada ze ja czuje jak \bym miala depresje cale zycie poniewaz ten stan trwa tak dlugo . Nie potrafie cieszyć się z róznych drobnych rzeczy, ciagle jestem przygnebiona , a tylko wtedy czuje sie dobrze , spokojnie gdy mysle o przeszłości, o śmierci wówczas jestem dużo spokojniejsza . Przyszłość to to, co jest teraz- nie jutro.Chciałabym nie miec kompleksów , które ogranicają mi "życie" i chciałabym zacząć po prostu żyć i wiedzieć co robić, znalezć swoje miejsce w życiu , znależć cel, a nie czuć się jakby ubezwłasnowolnioną nie kontrolować swojego życia. Być może ktoś mi odpisze. Pesymistka.
~Bozena napisał:
03-11-2009 19:29
widze,ze nikt jeszcze nie odpowiedzial..witaj! NA pewno jestes wspaniala wartosciowa osoba.Nie potrafisz sobie poradzic ze swoim samopoczuciem,to normalne,dlatego koniecznie musisz pojsc-najpierw do psychiatry,bo on wypisuje leki poprawiajace samopoczucie i obnizajace leki,a potem do psychoterapeuty na przepracowanie przyczyn tego stanu. Nie zwlekaj,szkoda czasu- w nie tak dlugim czasie jakosc Twojego zycie ulegnie zdacydowanej poprawie,a o to przeciez chodzi.Znowu zaczniesz byc szczesliwa i cieszyc sie!!Pozdrawiam Cie serecznie!:))Glowa do gory-po to sa lekarze!
~gggGosia napisał:
12-10-2009 09:47
tak sie sklada ze ja czuje jak \bym miala depresje cale zycie poniewaz ten stan trwa tak dlugo . Nie potrafie cieszyć się z róznych drobnych rzeczy, ciagle jestem przygnebiona , a tylko wtedy czuje sie dobrze , spokojnie gdy mysle o przeszłości, o śmierci wówczas jestem dużo spokojniejsza . Przyszłość to to, co jest teraz- nie jutro.Chciałabym nie miec kompleksów , które ogranicają mi "życie" i chciałabym zacząć po prostu żyć i wiedzieć co robić, znalezć swoje miejsce w życiu , znależć cel, a nie czuć się jakby ubezwłasnowolnioną nie kontrolować swojego życia. Być może ktoś mi odpisze. Pesymistka.
~Bozena napisał:
03-11-2009 19:29
widze,ze nikt jeszcze nie odpowiedzial..witaj! NA pewno jestes wspaniala wartosciowa osoba.Nie potrafisz sobie poradzic ze swoim samopoczuciem,to normalne,dlatego koniecznie musisz pojsc-najpierw do psychiatry,bo on wypisuje leki poprawiajace samopoczucie i obnizajace leki,a potem do psychoterapeuty na przepracowanie przyczyn tego stanu. Nie zwlekaj,szkoda czasu- w nie tak dlugim czasie jakosc Twojego zycie ulegnie zdacydowanej poprawie,a o to przeciez chodzi.Znowu zaczniesz byc szczesliwa i cieszyc sie!!Pozdrawiam Cie serecznie!:))Glowa do gory-po to sa lekarze!