pamiętajcie ze sa momenty tragiczne i lepsze. Ja czuje sie teraz tragicznie, ale wiem, że musze cos robic!
Biorę się za jakąś prace domową-sprzątanie, byle nie myśleć, nawet krótki spacer...bo nie mozna cały czas lezec. Psychologa mam dopiero na wrzesnia-bo tak sa terminy zawalone. Oczywiscie lekow teraz nie moge przez nAJBLIZSZY ROK. W moim przypadku najgorsze to ze nie mam powodów do takich stanow.
Ale jest nas wielu i pamietajcie ze nie jestesmy sami z tymi stanami.
Mi byc moze pomaga tez troche radiesteta-ae trzeba trafic na dobrego. Otaczajcie sie ludzmi wesolymi, aby od nich zaczerpnac dobrego paliwa.
Mowie wam mi tak szybko powraca jeszcze w sobote bylo ok, bylam normalna!! Trzymam za was kciuki i za siebie!!
~mateusz napisał:
27-07-2009 13:19
pocieszające :) ale najgorsze jest to uczucie że .. jakby dobrze nie było, to ta deprecha zawsze wraca... przynajmniej w moim wypadku.
~alka napisał:
15-07-2009 13:42
pamiętajcie ze sa momenty tragiczne i lepsze. Ja czuje sie teraz tragicznie, ale wiem, że musze cos robic!
Biorę się za jakąś prace domową-sprzątanie, byle nie myśleć, nawet krótki spacer...bo nie mozna cały czas lezec. Psychologa mam dopiero na wrzesnia-bo tak sa terminy zawalone. Oczywiscie lekow teraz nie moge przez nAJBLIZSZY ROK. W moim przypadku najgorsze to ze nie mam powodów do takich stanow.
Ale jest nas wielu i pamietajcie ze nie jestesmy sami z tymi stanami.
Mi byc moze pomaga tez troche radiesteta-ae trzeba trafic na dobrego. Otaczajcie sie ludzmi wesolymi, aby od nich zaczerpnac dobrego paliwa.
Mowie wam mi tak szybko powraca jeszcze w sobote bylo ok, bylam normalna!! Trzymam za was kciuki i za siebie!!
~mateusz napisał:
27-07-2009 13:19
pocieszające :) ale najgorsze jest to uczucie że .. jakby dobrze nie było, to ta deprecha zawsze wraca... przynajmniej w moim wypadku.