Patrząc przez okno widzę
rodziny wychodzące na spacer,młode pary trzymające się za ręce,szczęśliwych ludzi.
Często się zastanawiam
"Dlaczego akurat do mnie przyczepiła się ta choroba?"
Nerwica czy schizofrenia?
Wszystko jedno...Czasem się czuje gorsza od innych,niezły
ze mnie odludek i na dodatek dziwaczka.
Chyba taką mam opinię wsród innych ludzi.No cóż ciężko mi jest bardzo,ale jednocześnie mam to w du***.
Siedzę w domu i mam ochotę płakać albo bezczelnie odpowiadać za niesłuszną krytykę.Jestem nierozumiana przez własną rodzinę.Znajomości pokończyły się,tak jak skończyła się szkoła,bo sama z niej zrezygnowałam.Ale nie mogłam sobie poradzić z długotrwałym stresem...z sobą samą.
Niestety piękne marzenie zaliczenia II semestru na uczelni prysnęło.
Teraz znów siedzę w domu,
w tym małym ,zas**nym, miasteczku,innym przed laty.
Mając kontakt z płcią przeciwną odczuwam ogromny lęk
i noszę w sobie ten lęk,obawiając się o przyszłość
Proszę niech ktoś odpisze.
~bodo napisał:
14-08-2009 07:51
tak to nerwica ja tez to odczuwam ale ja to chyba przez trudne dziecinstwo tak mam potem nieudane malzenstwo potem rozwod itd nic mi sie nie chce najchetniej bym sie gdzies zaszyla gdzie nikt by mnie nie znalazl tylko dzieci trzymaja mnie na duchu. pozdrawiam....
~ona napisał:
18-01-2010 11:38
a mi sie wydaje ze mozesz miec fobie spoleczna ale nie wiem nie jestem specjalistka najlepiej idz do psychologa on Ci pomoze :)
~zielonooka napisał:
06-07-2009 20:10
Patrząc przez okno widzę
rodziny wychodzące na spacer,młode pary trzymające się za ręce,szczęśliwych ludzi.
Często się zastanawiam
"Dlaczego akurat do mnie przyczepiła się ta choroba?"
Nerwica czy schizofrenia?
Wszystko jedno...Czasem się czuje gorsza od innych,niezły
ze mnie odludek i na dodatek dziwaczka.
Chyba taką mam opinię wsród innych ludzi.No cóż ciężko mi jest bardzo,ale jednocześnie mam to w du***.
Siedzę w domu i mam ochotę płakać albo bezczelnie odpowiadać za niesłuszną krytykę.Jestem nierozumiana przez własną rodzinę.Znajomości pokończyły się,tak jak skończyła się szkoła,bo sama z niej zrezygnowałam.Ale nie mogłam sobie poradzić z długotrwałym stresem...z sobą samą.
Niestety piękne marzenie zaliczenia II semestru na uczelni prysnęło.
Teraz znów siedzę w domu,
w tym małym ,zas**nym, miasteczku,innym przed laty.
Mając kontakt z płcią przeciwną odczuwam ogromny lęk
i noszę w sobie ten lęk,obawiając się o przyszłość
Proszę niech ktoś odpisze.
~bodo napisał:
14-08-2009 07:51
tak to nerwica ja tez to odczuwam ale ja to chyba przez trudne dziecinstwo tak mam potem nieudane malzenstwo potem rozwod itd nic mi sie nie chce najchetniej bym sie gdzies zaszyla gdzie nikt by mnie nie znalazl tylko dzieci trzymaja mnie na duchu. pozdrawiam....
~ona napisał:
18-01-2010 11:38
a mi sie wydaje ze mozesz miec fobie spoleczna ale nie wiem nie jestem specjalistka najlepiej idz do psychologa on Ci pomoze :)