cysta w okolicy kosci ogonowej-leczenie hirurgiczne
~zdesperowany właciciel to napisał:
18-01-2009 11:34
2 lata temu w okolicy kosci ogonowej pojawilo sie u mnie zgrubienie naskorka.po pewnym czasie zaczelo narastac az pekło. przez kilka dni z miejsca pękniecia wydostawal sie płyn. nie czulem bólu. jednak dyskomfort spowodowany ta dolegliwoscia byl niedosniesienia. po wizycie u prywatnego chirurga dostalem skierowanie na zabiegowe wycięcie cysty(torbiel).zabieg trwal kilkadziesiat minut i zostal przeprowadzony na znieczuleniu miejscowym. efektem tego zabiegu jest wyciecie calej torbieli wraz z ogniskiem ktore znajduje sie głeboko pod naskorkiem. (chce powiedziec ze zostalem pokrojony jak tuczna trzoda, krotko pisząc mam przeciety cały "rowek" od gory do samego dołu na głebokosc kosci kręgosłupa).warto bylo poddac sie temu zabiegowi poniewaz problem wydostajacej sie cieczy ustąpil.niestety tyłeczek nie wygląda jzu tak jak dawniej ;-( - - - od czasu zabiegu minely 2 lata,trzy tygodnie temu w tym samym miejscu pojawila sie ta sama dolegliwosc,płyny znow sie wydostają. jestem przerazony wizją kolejnego zabiegu.co robic?
~Marek napisał:
28-11-2010 18:09
Miałem taką samą operację 15 lat temu .I dolegliwości odnawiały się w różnych odstępach czasu.Antybiotyk i znowu przechodziło ,ale zdecydowałem się ponownie na wizytę u chirurga po wzięciu wymazu okazało się że podczas zabiegu zarażono mnie odmianą gronkowca,ale takiego którego zabija się w 100% odpowiednim antybiotykiem.Otrzymałem zastrzyk dożylnie oraz antybiotyk.zrobiono mi po 6 miesiącach ponowny wymaz i bakteri 0.
Od czasu podania antybiotyku mineło 3 lata i jest super wszystko przeszło.A po co było się tyle lat męczyć ,bałem sie następnej operacji .Proponuje iść do chirurga na konsultacje.
~zdesperowany właciciel to napisał:
18-01-2009 11:34
2 lata temu w okolicy kosci ogonowej pojawilo sie u mnie zgrubienie naskorka.po pewnym czasie zaczelo narastac az pekło. przez kilka dni z miejsca pękniecia wydostawal sie płyn. nie czulem bólu. jednak dyskomfort spowodowany ta dolegliwoscia byl niedosniesienia. po wizycie u prywatnego chirurga dostalem skierowanie na zabiegowe wycięcie cysty(torbiel).zabieg trwal kilkadziesiat minut i zostal przeprowadzony na znieczuleniu miejscowym. efektem tego zabiegu jest wyciecie calej torbieli wraz z ogniskiem ktore znajduje sie głeboko pod naskorkiem. (chce powiedziec ze zostalem pokrojony jak tuczna trzoda, krotko pisząc mam przeciety cały "rowek" od gory do samego dołu na głebokosc kosci kręgosłupa).warto bylo poddac sie temu zabiegowi poniewaz problem wydostajacej sie cieczy ustąpil.niestety tyłeczek nie wygląda jzu tak jak dawniej ;-( - - - od czasu zabiegu minely 2 lata,trzy tygodnie temu w tym samym miejscu pojawila sie ta sama dolegliwosc,płyny znow sie wydostają. jestem przerazony wizją kolejnego zabiegu.co robic?
~Marek napisał:
28-11-2010 18:09
Miałem taką samą operację 15 lat temu .I dolegliwości odnawiały się w różnych odstępach czasu.Antybiotyk i znowu przechodziło ,ale zdecydowałem się ponownie na wizytę u chirurga po wzięciu wymazu okazało się że podczas zabiegu zarażono mnie odmianą gronkowca,ale takiego którego zabija się w 100% odpowiednim antybiotykiem.Otrzymałem zastrzyk dożylnie oraz antybiotyk.zrobiono mi po 6 miesiącach ponowny wymaz i bakteri 0.
Od czasu podania antybiotyku mineło 3 lata i jest super wszystko przeszło.A po co było się tyle lat męczyć ,bałem sie następnej operacji .Proponuje iść do chirurga na konsultacje.
~amelia napisał:
16-02-2011 00:29
http://www.lubecki.pl/schorzenia/12,torbiel_krzyzowo_ogonowa.html