Choroby
Znajdź chorobę
Wybierz literę rozpoczynającą nazwę choroby:
Artykuły:
Komentarze do: Nerwica lękowa

chce w koncu szczescia

k5~antidotum napisał:
17-06-2008 12:33
lecze sie juz 1.5 roku... to ciezka choroba...boje sie pracy nowych znajomosci nawet wyjechac na wakacje...boje sie isc do fryzjera jechac autobusem boje sie zycia , duzych miast. Czasami mam ocote sie opalac ...a boje sie nawet slonca. widze poprawe spotykam sie ze znajomymi i w ogole ale wszystko robie w biegu...boje sie ze kiedy przystopuje ataki paniki mnie dosiegna...przez to boje sie kazdej nawet najmniejszej zmiany w moim zyciu...jak wychodze z domu to codziennie jak znowu w nim siedze to trudno mi z niego wyjsc...jeszcze do tego nie umiem nic zalatwic samodzielnie zawsze z kims...do tego zawroty glowy, drgawki przyspieszone bicie serca,jeszcze do tego jak czuje sie niepewnie wyzywam sie na bliskich Boze jedyne co mi sie udalo w tym okresie to przeciwstawiac sie tej chorobie zdac mature ...duzo musialam poswiecic...kiedys dusza towarzystwa teraz zlekniona sarna ...mam jeden dzien lepszy(wielkie plany moglabym przysiadz ze czuje sie normalnie)drugi zas tragiczny(dzisiaj jest ten gorszy)...najgorzej ze to wciaz we mnie siedzi...czy mam szanse na normalnosc? szanse planowa
k5~zalamana napisał:
17-06-2008 21:29
witam wiem co czujesz!!!!mam identyczne objawy!!!!naprawde identyczne! czyli nie jestes sama?wiem ze powinnam sie leczyc juz kiedys sie leczylam przerawalam leczenie i czulam sie dobrze teraz ta straszna bnerwica znowu mnie atakuje.uwazam ze to straszna choroba,raz jest dobrze raz zle ale czesciej zle bardzo zle,boje sie o swoje zycie,chodz z perpektywy czasu nic mi nie jest,jak moglam sie w to wpedzic.dlaczego ja////////? zadaje zawsze sobie te pytania,a moze musze cierpiec zby inni byli szczesliwi.straszne te zycie z ta choroba
musze to zmienic sprobuje to zwalczyc ale ona wszystko pochlania caly moj umysl
k5~antidotum napisał:
18-06-2008 08:17
no wlasnie... mysle ze powinnas podjac leczenie uwazam osobiscie ze gdybym ja je przerwala nie bylabym w stanie normalnie funkcjonowac:( moze to zabrzmi wrednie i egoistycznie ale ciesze sie ze nie jestem sama...ze nie sama zmagam sie z tym lekiem...razem bedzie nam latwiej tak uwazam....musimy posmakowac normalnego zycia tak bardzo za nim tesknie;/ 3maj sie i pamietaj pisz zawsze kiedy masz jakis problem...razem stac nas na wiecej
k5~kiki napisał:
07-07-2008 20:23
Witam, ja również mam takie same objawy tej paskudnej choroby, teraz mówie choroby,ale do niedawna myślałam że jestem jakaś inna. Siedzę ciągle w domu, boję się wyjść do ludzi. Wychodzę ale tylko do jednego sklepu i widzę ciągle tych samych ludzi-wtedy czuję się bezpieczniej. Nie pamiętam kiedy bylam na zakupach w miescie, boję się wzroku innych-. Ale lubię kiedy ktoś mnie podziwia ale tylko wtedy kiedy np. ja czuje się w danym momencie pewna.Mam ciągle pretesje do bliskich o byle co o to że inni są lepsi że są tacy towarzyscy, obrotni a ja nie mam odwagi.Jak bozbyć sie tej choroby nie chodząc do lekarza, może samemu da się wyleczyć. Nie wiem już nic nie wiem
k5~antidotum napisał:
08-07-2008 15:52
na wlasna reke sie tej choroby nie pozbedziesz... musisz to zrozumiec czym predzej tym lepiej...ja mialam takie stadium choroby i bylam tak zdesperowana ze bylo mi wszystko jednoi czy ide do zwyklego lekarza czy psychiatry...pragnelam po prostu byc znowu soba...teraz walcze i mam chociaz garstke dawnej siebie i idzie mi niezle;)Tobie tez sie uda, tylko pozwol sobie pomoc;)
k5~Szczęśliwa:) napisał:
04-09-2008 14:10
Witam wszyskich,którzy cierpią na nerwicę lękową!Miałam identyczny problem!Te wszystkie objawy o których Wy napisaliście dotyczyły mnie również:lęk przed wyjściem z domu,nie wiadomo przed czym itd.Postanowiłam walczyc!I udało mi się:)nie brałam żadnych lekarstw,nie chodziłam do żadnych lekarzy bądŹ specjalistów!Poszłam do Boga.Uklękłam przed ołtarzem zaczęłam płakac i błagac o uzdrowienie!Nie liczyłam na cud ale on się stał!Byłam cierpliwa bo wierzyłam Ze tylko Bogu mogę zaufac i mu powierzyc każdy moj problem,aż po miesiącu poczułam ulgę przestałam się po prostu bac!Wychodząc z domu nie bałam się wszystko jakby powróciło do normalności!Lekarstwem na tą chorobę była msza Św. i komunia a lekarzem sam Bóg!Dziś jestem bardzo szczęśliwa i czuję się wreszcie normalnym człowiekiem!Mam 23lata meża i wspaniałą córeczke i Bogu za to dziękuję wiedziałam że na Niego można liczyc!Nie bójcie się iśc do Niego On pewnie czeka na Was!Mi się udało Wam pewnie też!Zyczę zdrowia!

Najczęściej czytane:
Kopiowanie treści zawartych na stronie i rozpowszechnianie ich bez pisemnej zgody redakcji zabronione i skutkować będzie odpowiedzialnością przewidzianą przez prawo - © choroby.biz
Nota prawna | Kontakt | Komentarze